Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
poniedziałek, 3 czerwca 2013

Etude House Face Designing Brightener

Nie zawsze rozumiałam dlaczego właściwie rozświetlacz jest AŻ TAK WAŻNY w codziennym użytku. Miałam ich sporo w swoich łapkach, jedne polubiłam bardzo ale mogłam całkowicie je pominąć,  inne totalnie się nie sprawdziły – miały tzw efekt Edwarda o którym wiele razy wspomniałam. Ale postanowiłam drążyć dalej temat i na stronce roseroseshop.com zdarzyło mi się popełnić zakupy. I były to jedne z lepszych w moim życiu.

DSC_0603DSC_0606Zacznijmy od tego, że opakowania koreańskich producentów są dopieszczone – fajny design, fajne opakowania przez co fajnie się je używa. Ta ‘puderniczka’ jest solidnie wykonana – jest lusterko, zatrzask dobrze trzyma, holograficzne napisy się nie ścierają – mimo to, że od ponad dwóch miesięcy prawie codziennie mam go w łąpkach. Dodatkowo bonus dla tych które lubią wyciągać z pudełka i  komponować swoje paletki – jest dziurka, klej jest miękki – nie trzeba będzie się za bardzo babrać ze świeczką.

DSC_0609

Mój kolor zwie się #3Lovely Face. Nie jest to typowa biała perła. Sam rozświetlacz składa się z dużej mieszanki różnych mikro drobinek, ale w słońcu najbardziej wybijają się białe, niebieskie i różowe. Na skórze widać jedynie w mocnym błysku flasha w dużym zbliżeniu zdjęcia widać wcześniej wspomniane drobinki. Jeżeli chodzi o codzienną prezentację –   nałożony pędzlem efekt rozświetlenia jest delikatny, natomiast nałożony palcem – zdecydowanie jest ‘mocniej’. Ja paluchem nakładam w kąciku oka, pod brwią – sprawdza się znakomicie. Zdecydowanie mogę stwierdzić, że jest to produkt wielozadaniowy i sprawdza się w tej wielozadaniowości.  Stosowałam go nawet jako samodzielny cień.

sSam rozświetlacz jest wydajny – w dniu dzisiejszym  widać jedynie delikatny dołek . Jest dosyć zbity w konsystencji, ale wystarczająco miękki żeby z łatwością nabrać na pędzel.  Nie pyli, jego konsystencja to to idealny balans pomiędzy kredą a tłustością – jest w sam raz.  Myślę,  że to jedna z tych rzeczy która nie zużyje się nigdy :) Planuję jeszcze zakup jeszcze jednej sztuki, bardziej wakacyjnej, bo w momencie, kiedy moja skóra złapała trochę koloru,  mocniejsza aplikacja powoduje wybicie tonów różowych.

Cena: od 8.80 $ wzwyż + przesyłką :)

etude_477_02

DSC_0620DSC_0627

Poniżej: bez rozświetlacza, z rozświetlaczem,  jak wybija się różowy ton oraz  zdjęcie w pełnym słońcu :)

DSC_0645DSC_0653DSC_0663

Rozświetlony łuk brwiowy, kącik, policzki.

DSC_0544

Osobiście polecam,  to jest mój faworyt wśród rozświetaczy: za wydajność, wielozadaniowość,  efekt, poręczność i design.  Na 100% wyląduje w mojej wyjazdowej kosmetyczce.

11 komentarze:

  1. Bardzo ładny subtelny efekt:)Widzę, że w końcu mój rocznik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepszy na całym świecie rocznik :)

      Usuń
  2. uwielbiam rozświetlacze, ten prezentuje się cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja zaczynam je mocno doceniać :)

      Usuń
  3. piękny choć wydaje się mniej zmielony od słynnego TheBalm? czy się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam okazji poznać TheBalm, ale jest na mojej liście. Z tego co wcześniej widziałam, wydaje się, że TheBalm jest nieco 'tłustsze' w konsystencji. Ale muszę osobiście to sprawdzić :)

      Usuń
  4. ślicznie się prezentuje na twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda ze nie potrafię wyłapać efektu w 100%, ale efekt jest super.

      Usuń
  5. Ten rozświetlacz rzeczywiście prezentuje się bardzo naturalnie;) Mam słabość do produktów, które zawierają różowe drobinki, ponieważ świetnie komponują się z moja chłodną karnacją:)

    Azjatyckie firmy kosmetyczne potrafią zadbać o odpowiednią oprawę:) Puderniczka wygląda ekskluzywnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do chłodnej karnacji jest idealny. Ja sama do końca nie potrafię określić swojej, bo zmienia się ona w zależności od pory roku. Zdecydowanie mam dużo żółtych i oliwkowych tonów, ale w zimie kiedy jestem bledsza, sprawdza się idealnie.

      Ładne opakowanie w kosmetyczce to też przyjemność z używania :)

      Usuń