Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
niedziela, 3 marca 2013

L’oreal Wild Ombre w akcji

O tym, że na mojej głowie wiele się dzieje, mogłyście już nie raz przeczytać. Po prostu czasami przychodzi taki dzień, że albo postanowię coś zdziałać – czy to cięcie czy to nowy kolor.  Tym razem padło na kolor.  Miałam zamiar rozjaśnić włosy pod różowe pasemka, ale efekt tak mi się spodobał, że w sumie od półtora miesiąca nic nie robiłam z kolorem, no może poza drobnymi korektami siwków i  pogłębienia efektu Ombre.

Z farbami L’oreal z serii Preference miałam w swoim życiu ciekawe przygody.  Kiedyś kupiłam odcień delikatnie rozjaśniający naturalny brąz z serii Booster i wszystko ładnie, tylko nie przewidziałam tego, że na słońcu ( a spędziłam wtedy wakacje w Chorwacji ) efekt się wzmocni. No i tak przypadkiem zostałam blondynką ;) Drugim razem, też w Chorwacji… i teraz jak sobie myślę, że wszystko to działo się nawet w tym samym mieście  – Primosten. No więc postanowiłam odświeżyć kolor, a że nie przewidziałam tego, że  od dłuższego czasu unikałam farb chemicznych , dodatkowo – znowu duże nasłonecznienie – i stałam się właścicielką pięknych kasztanowych włosów z rudymi odrostami ;)

Tym razem wrzucając do koszyka ( kolor dla najciemniejszych włosów) , zapominając o poprzednich przygodach, stałam się po raz kolejny właścicielką ciekawego efektu.

ombre l'oreal

Podoba mi się oprawa marketingowa farby. Od opakowania poprzez reklamy, filmiki i tutoriale. 

Torba ze mnie, bo wyrzuciłam opakowanie, nie mogę pokazać wam, co jest w środku. Niby taki tradycyjny zestawik plus ‘ekstra’ szczoteczka ALE – ulotka robi na mnie wrażenie, nie jest to takie byle jakie hop siup, byle było, a starannie graficznie dopracowany materiał.  No i nie wiem dlaczego, bardzo mi się podobają czarne rękawiczki. Są jakieś takie PRO. 

A filmiki – są wciągające.




Filmik z instruktarzem BIG fryzury na ombre włosów :)

No modna wariacja na temat warkocza



Tyle o promocji produktu, Ja KUPUJĘ to,  mimo to, że farba trafiła do mnie wcześniej niż reklama.

A teraz o o efektach.  Musze zaznaczyć, że nie zauważyłam zniszczenia włosów rozjaśnianiem oraz to, że ja farbowałam dwoma etapami w odstępnie miesiąca. Efekt jest całkiem zadowalający. Same nakładanie farby nie jest męczące – a niektóre farby mają to do siebie, że nie lubią współpracować – szczególnie te – rozjaśniające.

Po pierwszym farbowaniu, a bezpośrednio przed drugim efekt był następujący:

DSC_0237
DSC_0240

Nie użyłam szczoteczki zawartej w zestawie, nakładałam warstwami za pomocą pędzla , od dolnych partii włosów co 10 minut coraz wyżej. Czas trzymania to ok 40 minut.

Za drugim razem nakładałam za pomocą szczoteczki. Mój błąd że dobrze nie wmasowałam farby, jak widać na jednym z filmików.  Ale efekt daje jest niezły. Tym razem nakładałam dwoma etapami – najpierw na końcówki, potem na wyższe partie. Włosy podzieliłam na grube pasma. Tym razem nałożyłam też farbę ma tył głowy. I oto efekt:

DSC_0295A

DSC_0300

DSC_0290

Wniosek taki,  że jeśli chcę stosować farby z serii L’oreal Preference, to nie może to być Chorwacja :D  A efekt będzie właściwy :P No i może jeszcze to, że przez jakiś czas ponoszę ten kolorek :)

11 komentarze:

  1. FAJNIE, PODOBA MI SIĘ! NA PEWNO TEJ WIOSNY SIĘ SKUSZĘ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, całkiem fajnie wygląda. Do twarzy Ci w takiej fryzurze / kolorze. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam za odwagę - ja sama boję się farbować, wolę kiedy ktoś mi to robi ;) ale efekt wyszedł ładny bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wczoraj tez sobie zrobilam i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ukrywam, że kręcą mnie te farby, ale obawiam się, że zrobię sobie nimi kuku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tak samo jak idalia ;) ale Twój efekt bardzo mi sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się bardzo polubiłam z tą farbą :) U Ciebie też ładny efekt wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie ci w ombre :) Ja kiedyś bardzo, bardzo chciałam mieć, ale potem był na niego BUM i wszyscy już go mieli, więc sobie odpuściłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wyszło to ombre, tak bardzo naturalnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. na lato planuje ombre, na szczęście nie wybieram się do Chorwacji ;)

    OdpowiedzUsuń