Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
poniedziałek, 11 lutego 2013

Bell _ 7 w 1 Make Up–BB Cream…

…złapałam na niego smaczka po recenzji Siulki.  Kupiłam bez dłuższego zastanawianie się.  Ot tak, jako pamiątka z Toruńskiej Natury.Teraz patrzę - Siulka kupiła ciemniejszy odcień niż ja? WTF?  Chyba muszę przeprosić się z marchwią, pomidorem w roli głównej…. i z odrobiną sztucznego słońca… Nie no, żartuję. W tym roku przeprowadzam eksperyment przetrwania zimy bez wspomagaczy ;)
DSC_0091
Nie żałuję.  Mogę powiedzieć , że lubię go  tak bardzo, że nawet lekko ociera się to o uwielbienie.  Nie wiem jak długo to uczucie potrwa, ale przez ponad miesiąc – jestem najwierniejszym fanem tej małej tubki.
DSC_0096
O azjatycki  BB cream  może się lekko ocierać –  ale nie jest to azjata –  na pewno nie robi mojej skórze krzywdy, nie zapycha porów,  koloryzuje,  nie nawilża, mocno nie kryje – a wspomaga nawilżenie skóry,  wygładza wizualnie,  skóra wygląda świeżo. Krycie określiłabym jako średnie – ale krycie można łatwo kontrolować kolejnymi warstwami.  Po przyklepaniu  pudrem – ma tendencję do uwydatniania suchych skórek. No i lubi być wklepmy, a nie rozsmarowany.
DSC_0094
DSC_0095
Uwielbiam  w tym małym niepozornym “cosiu’ – naturalny wygląd cery, lekkie wygładzenie cery, brak  nadmiernego przetłuszczania skóry,  krycie bez tapety i obsługę ‘na leniwca’.
DSC_0093
Skład live:
DSC_0092
Wyjątkowo długo utrzymuje się na mojej tłustej skórze.  Wydajność  w zależności od efektu na twarzy wchodzi średnio – 2-3 miesiące codziennego stosowania.
Opakowanie jest ekonomiczne i wygodne. Jest ‘dziubek”, jest miękka tubka.  Można wycisnąć siódme poty z tubki ;)
   bell_bb_cream
Powyżej: Zdjęcia są zrobione w nieco dziwnej kolejności – ale są prezentowane w kolejności :  saute,  z makijażem,  po ponad 13 godzinach bez poprawek.
..no i swatch w różnym oświetleniu.
bell_bb_cream1
Uprzejmie oświadczam, że kupię kolejną tubkę lub tubki ;) Sie wie że w różnym kolorze:)

15 komentarze:

  1. Skoro to taki świetny krem, to i ja się chyba skuszę :). Recenzja Siulki rozbudziła kosmetyczny apetyt, twoja dodatkowo go podsyciła :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam ale skoro wychwalasz to się skuszę ;) Mam BB krem z Eveline ale jak go dokończę to wiem co zakupię ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeszcze nie kupiłam, muszę to jak najszybciej nadrobić:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre bo polskie :) Osobiście jestem ciekawa jak się sprawdzi na różnych typach cer :) obserwuje :)

      Usuń
  4. Musze go poszukać;) Na tym środkowym zdjęciu wyglądasz jak Victoria Beckham;)

    OdpowiedzUsuń
  5. no już chyba 3 opinia pozytywna o nim, więc może warto się obok niego zakręcić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam jeszcze żadnego kremu BB, ale bliżej wiosny na pewno któryś wreszcie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to przybijam piąteczkę :). Cieszę się, że też Ci przypasował, zwłaszcza, że byłam poniekąd sprawcą i kusicielem zakupowym :D. U mnie nadal pozostaje w czołówce i póki co zdania nie zmieniam - baa - niedługo przyjdzie pora na zakup kolejnej tubeczki :). Z tym odcieniem - ja się bardzo zdziwiłam, że mój jest najciemniejszym z dostępnych, bo zwykle raczej w bladziochach znajdowałam swój odpowiednik, a tu niespodzianka... Nie sugerując się jednak wzornikiem wybrałam po prostu taki, który najbardziej mi pasował (i też najbardziej żółty - to co lubię :D).
    Zawsze się bardzo zasmucam kiedy coś przeze mnie poleconego nie przypadnie komuś do gustu, więc tym bardziej cieszę się, kiedy jest odwrotnie tak jak w tym przypadku :D.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Skład nie dla mnie ;( Zaciekawiła mnie metoda na leniwca XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mimo wszystko chcę przetestować BB L'oreala:)

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam:) najjaśniejszy:) pozostawiam go na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go i uwielbiam. Brawa dla Bell. Wspierajmy nasze polskie marki:)

    OdpowiedzUsuń