Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 18 stycznia 2013

GlossyBox_2013 czyli pierwsze podejście

Jakoś nigdy do końca nie byłam przekonana do polskich edycji/wersji wszelkiego typu (komercyjnych) boxów. Śledząc rozwój tegoż procederu, nie obyło się bez skandali. Jakaś grupka ludzi postanowiła zacwaniaczyć licząc na głupotę narodu. Wyszło różnie, ale wracam do konkretów.
Kampania Glossyboxa się stabilizuje. Dlatego skusiłam się na swoje pierwsze pudełko.  Styczeń w srebrnym pudełku wygląda następująco – rozbierając oczywiście od kurierskiego pudełka ( zawsze byłam ciekawa jak ono wygląda ) do wnętrza.
DSC_1541
DSC_1545
Wnętrze zawiera i gadżet – przydatny…
DSC_1552
…I dno wnętrza z dobrociami...
DSC_1553
Balsam (próbka), żel do kąpieli (próbka), róż z Kryolana v.glossybox, szampon BC (próbka), krem z SIQUENS ( v. full )
DSC_1581
DSC_1582
Jakie są moje pierwsze przemyślenia.  Po przyjściu z pracy ( i w pracy jak zadzwonił kurier ) wielkie podniecenie ( bo paczka ) i ciekawość.  Potem znowu podniecenie przy rozpakowywaniu, następnie radocha.  Dzień następny z serii przemyśleń. Dzień wcześniej pozbyłam się ( podzieliłam się w pracy )  nadmiarową ilością balsamów i kremów. Otwieram a tu balsam i żel o zapachu nie do końca w  moim stylu. Ale jestem wybredna ( ale tolerancyjna )  i niestandardowa jeśli to chodzi – dlatego mam mieszane uczucia.  Potem szampon – no w sumie, ok.  Najbardziej  z całego zestawu trafiony jest róż i krem. Chociaż kolor różu nie zgadza się z info z ulotki.  I klapka na oczy. Bo nie na ogół nie potrafię zasnąć jak jest jasno za dnia. Taki gadżet rodem z amerykańskich filmów, gdzie każda elegancka kobieta ma takie COŚ.  Z drugiej strony – dwie rzeczy do ciała ogólnie, coś do pielęgnacji twarzy,  coś z kolorówki, o włos tez można zadbać. 
Moje wątpliwości są raczej spowodowane tym, że najwięcej przyjemności sprawia mi kolorówka. Dlatego, pod koniec miesiąca powinnam dać raport całkowity z mojego pierwszego Glossyboxa.
DSC_1580
Powyżej test klapek na oko – nie jest idealnie.  Zasłonić oczu nie mogłam, ale jako opaska też fajnie wygląda :) Jest wporzo :)

4 komentarze: