Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 30 stycznia 2013

DIY krem do rąk

…i jakoś tak wyszło, że sama ukręciłam krem – i to do rąk…
Nie mam problemu z suchymi rękami, ale ostatnio jakoś protestują. A że nie przepadam za sklepowymi kremami do rąk, więc ukręciłam swój własny wg przepisu z Lawendowej Farmy. Przepis sprawdzony, bo miałam okazję wypróbować eksperyment siostry.
DSC_1604
Nie mam cierpliwości do aptecznego trzymania się przepisu, więc mój krem wyszedł lekki i puszysty. Nie miałam też spieniacza do mleka, więc trzepałam czy też kręciłam krem …widelcem. I ta metoda się sprawdza.  Przede wszystkim dodałam chyba mniej niż w przepisie wosku pszczelego.
Przepis jest prosty (oryginał) :
“5 łyżek oliwy (ja użyłam pomace)
1 łyżka masła shea
1 łyżka wosku pszczelego
2 łyżki oleju rycynowego
1 łyżeczka eterycznego olejku cytrynowego”

 
A mój przepis ze względu na pudełko wyglądał tak:
2,5 łyżki oliwy z oliwek eko
0,5 łyżki masła kakaowego
0,5 łyżki wosku pszczelego ( że mój wosk jest w kawałku, podczas kruszenia mogło wyjść mniej)
1 łyżka oleju rycynowego
2 krople olejku cynamonowego
3 krople olejku grejpfrutowego
2 krople olejku miętowego
 
Wszystko z wyjątkiem olejków eterycznych wrzucamy do miski i podgrzewamy. w moim przypadku 2 x 20 sekund w mikrofali. Dodaję olejki eteryczne i  ubijam widelcem tak długo, aż zacznie gęstnieć. Aż zrobi się ‘krem’.
 
DSC_1600
Krem pachnie dominująco …cynamonem. Musze uważać z tym olejkiem.  Jeżeli chodzi o właściwości – świetnie nawilża i natłuszcza dłonie. Zaskakująco szybko się wchłania – dzięki zawartości wosku.  Mój sposób na życie w kompromisie z tłustawymi dłoniami – dieta MŻ – mniej żryj – czyli mało a często. Krem się wchłania w skórę błyskawicznie, a odczucie szorstkości zanika niemal momentalnie.
DSC_1608
Konsystencja kremu zdecydowanie zależy od proporcji składników bardzie i mniej stałych. Dobrze wymieszać  można również i widelcem ( i też się go lepiej myje ), nie potrzebna spieniaczka. Krem kręciłam i nabijałam powietrzem podczas – tradycyjnie- podczas oglądania filmu.
Powiem tyle – nigdy smarowanie dłoni kremem, nie sprawiało mi tyle przyjemności.
Wniosek taki – że oprócz podsumowania linijkę wyżej, raz na jakiś czas,  lubię coś zmajstrować :)












12 komentarze:

  1. Kurcze to takie proste a ja nigdy nie próbowałam... nadchodzi czas na ukręcenie własnego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Warto ukręcić... a że to przepis całkiem prosty - polecam :)

      Usuń
  2. no extra to wyszło:) Jak budyń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w konsystencji jest taki lekko budyniowaty :) Musze się przyznać, że bardzo mi pasuje :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. pachnie ładnie ale i mocno :) przesadziłam, jak zwykle :)

      Usuń
  4. Nie kręci mnie mieszanie, ale jakby mi ktoś taki zrobił nie pogardziłabym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Interesująca wypowiedz :) Ja tam lubię czasami coś wymieszać i pomieszać :)

      Usuń
  5. Ja nie lubie sie bawic w takie rzeczy ale pomysl bardzo ciekawy:)

    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby fajny pomysł, ale jak pomyślę, że za ok. 5 zł mam gotowy, to już mi się nie chce robić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem leniwa, nie kręcę sama ;)

    OdpowiedzUsuń