Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 20 grudnia 2012

kosmetycznie niekosmetycznie z miasta Kopernika


Ostatnio zaniedbałam trochę bloga. Brak czasu….ale skoro dzisiaj wyjątkowo mam luźniejszy dzień, postanowiłam skrobnąć co nieco. Dzisiaj nadaję prosto z Torunia, z hotelowego łóżka. Toruń jest uroczy i mimo tego ze pogoda ostatnio niezbyt sprzyja szwendaniu się po mieście, 3 spacerki zaliczyłam. Zrobiłam też rozeznanie po sklepach.. tak więc odwiedziłam i Naturę i Hebe i Super-Pharm. W tych dwóch ostatnich ludzi jak mrówków i nic ciekawego.  Wracam do Torunia na kolejny tydzień w styczniu, tak wiec mam nadzieję, że trafię na mniejszy ruch, na fajniejsze promocje i ciekawsze zdobycze. Taka mała motywacja do efektywnych wyników w pracy.
A ponieważ klimat przedświąteczny w uliczkach starego miasta jest rewelacyjny, wstawiam kilka fotek:
DSC_1223
DSC_1247
DSC_1260
DSC_1262
DSC_1280
DSC_1283
A teraz dwie foty kosmetyczno-wstępnie-poglądowe. Kupiłam tinty do ust z Bell  - zaraziłam się nimi po przeczytaniu pewnego posta z pewnego bloga – nie pamiętam dokładnie z którego. Potwierdzam pozytywną opinię. Miałam wiele tintów do ust , a ten jest bardzo podobny do mojego ulubionego. Wrzuciłam do koszyczka również żelowy liner z Rimmmel  -zapomniałam wsiąść ze  sobą linera w żelu czy w płynie czy też czarnej kredki  z domu :/ A ja bez tego jak bez ręki.  Co do Rimmelowego linera – póki co, mam pewne wątpliwości. Ale w sumie mam go na oku od kilkunastu godzin dopiero, ale mam ale… Wcześniej zadałam podstępne pytanie Pani pracującej w sklepie. – co poleca – poleciła ten liner-  nie jestem przekonana. Skusiłam się i na błyskotki z Bell na paznokcie, ale brokatowy lakier  kiepsko kryje – szkoda, mógłby być piękny. Zielony Glitter  z Sensique – to moja 3 butelka – wszystkie znikają w tajemniczy sposób bo 2-3 użyciu. Mam nadzieję, że tym razem nigdzie się nie zgubi bo uwielbiam go.
DSC_1292
Jadąc do Torunia byłam zmuszona u uzupełnienie zawartości kosmetyczki o:
szampon  ->   NIVEABaby   -  uwielbiam. Włosy są po nim świetne.
Krem ->  matyjący z SVR – może niektórym śmierdzieć, ale mimo wszystko jest dobry. Mimo wszystko skóra się świeci, ale wolniej.
Timotei Organic Delight odżywka – miałam  zieloną, postanowiłam sprawdzić tą. Na dzień dzisiejszy sprawdza się.
DSC_1293
To tyle na dzisiaj ;) Pozdrawiam zajadając się piernikiem. TORUŃSKIM.

14 komentarze:

  1. Ostatnio zaniedbujesz bloga? :P Według mnie robisz to cały czas, ale może właśnie dlatego Twoje posty są tak przeze mnie wyczekiwane ;D I dają mi tyle radości kiedy jes czytam :)
    Muszę się przejść po te nowostki Bell, też widziałam swatche i oniemiałam. Zdradź cenę, bo mi się ulotniła.
    Piękne zdjęcia! Gdybyś tu miała nie wpaść przed świętami, wybiegnę przed szereg ;) Chciałam ci życzyć zdrowych i spokojnych świąt oraz jeszcze więcej ciepła i miłości od bliskich Ci osób :* :* :* I wszystkiego dobrego w Nowym Roku :D Przede wszystkim dłuższej doby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się poprawić :) moim wytłumaczeniem jest przedłużająca się choroba i nawał pracy. P

      Bell jest fajny - ja kupiłam w jakieś promocji za 10 zł, ale normalnie widziałam za 11-12 zł.

      I zwrotnie składam najlepsze życzenia świąteczne i noworoczne :) :*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też tam studiowałam, 3 lata. :-)

      Usuń
    2. Ja studiowałam w czasach, kiedy studia były jeszcze jednolite i pięcioletnie, dawno temu ;)))

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia;) Ten lakier z bell wygląda ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w opakowaniu ciekawy, na paznokciu pierwsze testy nie sa zachwycające. Ale przez święta przetestuje go dokładniej :)

      Usuń
  4. Klimatyczne zdjęcia :). Mówisz, że tinty z Bell warte uwagi? Chyba sobie jeden kupię, spodobał mi się jego kolor, ale nie byłam przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem tint z Bell jest lepszy niż te z Essence i Catrice. Zapach przyjemny, ale lekko chemiczny. Ale długo trzyma sie na ustach i ładnie wygląda.

      Usuń
  5. Zdjęcia naprawdę super:) Toruń to piękne miasto

    OdpowiedzUsuń
  6. oooch jak pieknie! :) bylam raz w Toruniu i szalenie mi sie podobalo. Niestety w dzien, a marzy mi sie przespacerowac noca po Toruniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie miałam okazji w ciągu dnia pochodzić - też szkoda. Ale klimat świąteczny jest tutaj rewelacyjny :) Polecam odwiedzić :)

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam w Toruniu, ale kiedyś chętnie tak pojadę :)
    A o tintach nie słyszałam jeszcze, czyżbym była do tyłu z blogosferą? :D

    OdpowiedzUsuń