Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 28 września 2012

_kolorowe_szaleństwo_włosowe_ ;) La Riche Directions


W nawiązaniu do posta MATLEENY  zmobilizowałam się i postanowiłam wystawić mały fotoreportaż z tego co dzieje się z moimi włosami. Jakiś czas temu wystawiłam posta ze wstępną recenzją tonera  La Riche. Pisałam o nim w tym poście >>KLIK<<. Od tego czasu nauczyłam się dosyć sporo na temat ‘tonerowania’ czy też ‘tonowania’ na szalone kolory. Wstępnie:
First – dobrze oczyścić włosy – u mnie Head&shoulders – nic tak dobrze nie działa na oczyszczanie i wypłukiwanie koloru ( poza właściwościami przeciwłupieżowymi) jak ów szampon.
Second – za radą wspomnianej wcześniej MATLEENY – toner nakładamy na włosy wilgotne osuszone ręcznikiem. Rada którą warto zapamiętać. Toner gorzej łapie na włosach suchych.
A po trzecie – zakwaszamy – np płukanką z wody i octu jabłkowego – który też wlewany nie tylko zewnętrznie ale i wewnętrznie, bo działa również pozytywnie na przemianę materii ;)
Czwarte primo a może quatro – odżywka.  Marka wg uznania.
A teraz czas a fotoreportaż:
Faza I:  na włosy niezbyt dobrze oczyszczone nałożyłam mieszankę La Riche w kolorze Pink Flamingo i Atlantic Blue w proporcji 2:1. Włosy – część rozjaśniona nie była dobrze odtłuszczona i wypłukana z poprzedniego koloru – nieco wypłukanego i jednocześnie zrudziałego Poppy Red. Reszta – jak widać ciemna. No i wszędzie ( w necie ) te ombre – to się skusiłam. Ale nie zrezygnuje z kolorowych końcówek ;) Dlatego taka mała kolaboracja mi wyszla.
DSC_0292
DSC_0314
DSC_0316
+ oczko ;) – po pracy – jakieś 12 godzin od pomalowania  - bezpieczna kolorystyka. Reszta twarzy – makijaż lekko spłynął ;) A włoski nieco prze-proteinowane.
DSC_0324
Faza II: faza I ombre  - lekko rozjaśnione końcówki + pasemka.  Włosy po raz kolejny tonowane na fiolet z mieszanki 2:1 Flamingo Pink i Atlantic Blue – niestety muszę czekać na wypłukanie Poppy Red żeby móc pofarbować na zimniejszy ton. Mimo wszytko myślę, że ze wstępnym ombre moja twarz zyskała nieco delikatności. Słodzę.Wiem. Ale lubię ten efekt.

DSC_0331
DSC_0348
 DSC_0350
Oczko po jakiś 12 godzinach od pomalowania. Zachciało mi się kolorku – ale ciągle bezpieczna kombinacja do pracy – MIYO :D
DSC_0343
DSC_0339
Tak to wygląda na dzień dzisiejszy… :D

12 komentarze:

  1. Aż mi się zachciało zabawy z tonerem. :) Flaming wygląda genialnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. flaming nalozony na rozjasnione wlosy to neonowy róż. ja nakładalam mieszankę flaminga i atlantic blue na wlosy na których jeszcze nie do konca zmył się kolor poppy red. I efekt wyszedl wlasnie taki :)

      Usuń
  2. odważnie, jednak ja bym się nie odważyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzę z tego założenia, że włosy odrosną :)

      Usuń
  3. Twoje kolorowe końcówki wyglądają świetnie :) i powściągliwy makijaż dopełnia tu całości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ciągle pracuje nad efektem końcowym :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ja lubię jak moje włosy są dziwne :)

      Usuń
  5. miło, że Cie zainspirowałam :P hehe no fajnie fajnie - chociaż zapewne efekt by był lepszy gdyby włosy od spodu nie były zafarbowane całe tylko partiami by zrobić efekt 3d ;p ale i tak - ja jestem NA TAK dla kolorków na głowie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem będę farbowała własnie partiami. Na razie chcę trochę odżywić włosy, a potem będę robiła płukankę rozjaśniającą - żeby pozbyć się miedzianych odcieni. Na razie jest dobrze jak jest :) No i cięcie też muszę poprawić :)

      Usuń
  6. Gdybym umiała wyczarować coś podobnego na włosach, nie zastanawiałabym się długo. Rewelacyjnie to wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne włosy ! Aż mam ochotę zmienić swój rudy kolor kudłów na coś bardziej szalonego :D Jak się zdecyduję to na pewno na blogu o tym napiszę, a Cb oznacze jako moją inspiracje :))

    OdpowiedzUsuń