Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 5 lipca 2012

Nuxe–olejek Huile Prodigieuse


‘SKUTECZNOŚĆ DZIĘKI NATURZE
Ten suchy olejek o zawartości 98,1% składników pochodzenia naturalnego to nowatorskie połączenie 30% szlachetnych olejków roślinnych i witaminy E – tak skomponowana formuła odżywia, odnawia wygładza skórę twarzy i ciała oraz włosy. Wystarczy jeden gest!
DOBRODZIEJSTWO DLA MOJEJ SKÓRY
Skóra twarzy i ciała staje się gładka i jedwabista.
Włosy nabierają elastyczności, miękkości i połysku.

NAJWAŻNIEJSZE AKTYWNE SKŁADNIKI
Nowatorska formuła zawierająca wysokie stężenie 6 szlachetnych olejków roślinnych (z ogórecznika, dziurawca, słodkich migdałów, kamelii, orzechów laskowych i orzechów makadamia) oraz witaminę E: ten prosty w stosowaniu preparat do całościowej pielęgnacji szybko się wchłania, pozostawiając gładką i jedwabistą skórę oraz błyszczące, miękkie włosy.
Nie zawiera konserwantów.’

 
DSCF4029
Nie będę się tu rozpisywać o opakowaniu i takich tam, bo wierny czytelnik blogów miał na pewno okazję zarzucić okiem na owy produkt.  Przeszukując allegro trafiłam na fajną rocznicową ofertę firmy Nuxe w ramach której to, miałam okazję zakupić całkiem fajny zestaw. W zestawie tym, znalazła się TA buteleczka o pojemności 50 ml. Olejek Nuxe znałam wcześniej, chociaż osobiście nie posiadałam wersji big, a nawet half, a zawsze miałam go na swoje chciej-liście :) Bo dla mnie ta buteleczka trzymana w ręce sprawia, że czuję odrobinę luksusu.
DSCF4030
Producent poleca stosować na włosy, twarz i ciało. Dla moich włosów okazał się wielkim wybawieniem w trakcie wielogodzinnego przebywania w Greckim słońcu. Chociaż moje włosy w trakcie przyjazdu na urlop były w całkiem niezłej kondycji, szybko stały się przesuszone. I tutaj olejek sprawdził się na piątkę.  Zawsze po kąpieli – zazwyczaj popołudniowej ( czyli drugiej w ciągu dnia ;)  na mokre włosy, po spłukaniu jakiejś tam odżywki, nakładałam olejek. Fakt, może niektórym wydawać się, że efekt końcowy to będzie a la ‘tłusta włoszka’ , ale w moim wypadku włosy ładnie się zaczesywały. Dodatkowo zauważyłam, że nawet po długich kąpielach w chlorowanej wodzie, włosy są miękkie, ładnie się kręcą i są jak całkiem przyzwoicie nawilżone – wyglądały po prostu tak ładnie, że miałam ochotę patrzeć się na nie. Na chwilę obecną, raz na jakiś czas wsmarowuję go w bardziej suche partie włosów.  Jedno jest pewne – nie zauważyłam obciążania włosów.
Olejku można też używać na twarz -  stosowałam w wersji umiarkowanej, ale nie jestem w stanie stwierdzić, czy szkodzi skórze – szczególnie tłustej jak moja.
Ogólnie latem jestem wielką miłośniczką olejków, bo moim skromnym zdaniem, olejki ładnie wydobywają efekt opalonej skóry. Matowa wygląda po prostu źle.  Ale olejek ten jest troszkę inny, niż typowe olejki -  szybko się wchłania i faktycznie sprawia wrażenie ‘suchości’ w trakcie aplikacji. Skóra jest nawilżona, chociaż o wspomnianym efekcie olejkowego ‘glow’ możecie zapomnieć – wchłania się szybko, a na skóra staje się satynowa i tak też wygląda.
To co dla innych jest wadą, dla mnie jest wielką zaletą – chodzi mi mianowicie o zapach. Czasami lubię się posmarować olejkiem tylko po to, by poczuć ten zapach, poczuć jak otula przestrzeń wokół mnie ( ale to poetycko zabrzmiało ;) Właśnie zapach sprawia, że olejek ten, daje mi poczucie posiadania jakiegoś luksusowego ‘czegoś’.
Nie wiem jak wygląda sprawa olejkiem z regularnej sprzedaży – chodzi mi konkretnie o pojemność i sposób aplikacji. Wiem, że niektóre buteleczki mają atomizer- i śmiem stwierdzić, że to jest całkiem fajne rozwiązanie. Moja buteleczka tego' udoskonalenia  nie ma :(
Tak więc wyglądają moje pierwsze obserwacje – i na pewno jeszcze napisze o tym olejku.  W chwili obecnej, jestem maksymalnie zadowolona z zakupu. To małe cacuszko poprawia mi humor.



5 komentarze:

  1. a ja nadall go nie mam ale wachalam w aptece i fakt zapach ma obledny

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ma atomizer (EL) i jest to mega wygodne (psiuk, psiuk) a pojemnośc standardowa to 100ml.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie może sobie pompkę jakąś dorób :)

      Usuń
  3. Tak mnie zewsząd kusicie tym olejkiem, że może w końcu zmieknę i go nabędę ;P

    OdpowiedzUsuń