Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 27 czerwca 2012

Joko–Marrakech dream bronzer


‘Orientalna atmosfera Marrakeszu, zwanego sercem Maroka, to inspiracja najnowszej kolekcji JOKO. W skład kolekcji wchodzą 2 pudry brązujące, 6 lip glossów i 4 lakiery w najmodniejszych kolorach.’
Jak tylko zobaczyłam, wiedziałam, że muszę go mieć. Jestem większą miłośniczką bronzerów, niż róży.  Bo po prostu w bronzerze wyglądam lepiej…
Nie będę pisać o opakowaniu -  bo jest zwykłe… a jednak czaruje… czaruje wytłoczeniem na samym bronzerze. Założę się, że właśnie to zaprocentowało, że całkiem sporo osób o niego pyta. To takie w miarę tanie cacuszko, na które można się gapić, którego całkiem przyjemnie sie używa. Ja właśnie dlatego kupiłam – nie dla koloru, nie z powodu dobrych opinii, ale właśnie z powodu wytłoczenia.
DSCF4014
Jak widzicie na zdjęciu poniżej, puder jest ogromny – 20 g,  trwałość od otwarcia to 24 miesiące – czyli przyzwoicie. Producent zapewnia, że w pudrze zawarty jest olejek arganowy i kokosowy. Jest perfumowany.  Ale pachnie ładnie – olejkiem pomarańczowym. 
DSCF4024DSCF4015DSCF4022
Jeżeli chodzi o kolor – ja mam w wersji dla brunetek -  jest mocno nasycony kolorem. Kiedy byłam bledsza, musiałam używać zdecydowanie ostrożniej. Można było też zauważyć nieco pomarańczowej nutki, ale wszystko się mocno zmieniło, kiedy się opaliłam. Kolor idealnie wtapia się w opaleniznę, świetnie się nim podkreśla policzki na szybciocha. W dodatku ten mat. Jest ładny, ot tak, po prostu :) Wydajność pudru jest niezła. Świetnie nabiera się go na pędzel. Spokojnie można nabrać go więcej lub mniej – wg preferencji , bez gimnastykowania się. Rewelacyjnie też trzyma się na skórze – dzisiaj pomalowałam się od 5:30 rano, a o 20:00 zmywając makijaż, jeszcze miałam jakieś resztówki na twarzy – mimo, że często podpieram twarz na ręce ;)
DSCF4019
A wielkość jest taka ;)
DSCF4025
Na chwilę obecną – mój ulubiony matowy bronzer :)


19 komentarze:

  1. Jego tłoczenie jest piękne, a i kolor wygląda obiecująco

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu, rzeczywiście gigant z niego! Wytłoczenie piękne i kolor fajny, nie taka pomarańczka jak większość bronzerów.

    OdpowiedzUsuń
  3. tłoczenie jest piękne, może się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładne to tłoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdobienie na nim jest cudne! aż szkoda go psuć ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzy mi się z czekoladowym ciastkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. już sam wygląd kusi;)
    zapraszam http://coscokochamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. aż szkoda go używać przez te wytłoczenie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wygląda, a jeśli jeszcze ładnie pachnie to super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Joko zaszalało z wielkością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wielki taki, byś się podzieliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudo! taki spodek latający trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi tez bardziej sie podoba to zolte oko ;)
    cudownie wyglada ten brazer

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne wytłoczenie-nie dziwie się, że go kupiłaś, bo ja na Twoim miejscu zrobiłabym to samo ;) i pewnie tak zrobię, gdy tylko spotkam go na swojej drodze :D

    OdpowiedzUsuń