Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
niedziela, 10 czerwca 2012

Ingloty….609DS, 605P


O Inglotach nie trzeba dużo mówić. Każda z nas ma wyrobione swoje zdanie na ich temat. A ja jestem absolutną fanką ich cieni.
No ale…plan był taki, że miałam kupić tylko nowy żelowy liner, bo stary zasycha i chociaż jest jeszcze całkiem użyteczny, zachciało mi  się nówki którą można przeciągnąć jak masełkiem po powiece. Zapomniałam kupić Duraline, bo stary się kończy. Za to kupiłam dwa cienie – prawdopodobnie z jakiejś ‘nowej’ edycji.  No i wyszło jak widać ;) ale jestem absolutnie zachwycona.
DSCF4406DSCF4410DSCF4463
605 P – To piękna perłowa rudość, rdzawość – jesienna, soczysta z nutką cegły – a jak ma ochotę – to z nutką pomarańczy. Taki rudy, chytry nietypowy kameleonik. Jestem absolutnie nim zauroczona. Wygląda przepięknie na oku. Ciężko uchwycić jego urodę.
DSCF4419DSCF4431DSCF4434
609DS – to kakao ze złotymi drobinkami. Od dawna szukałam takiego brązu.
DSCF4424DSCF4442DSCF4447
DSCF4469
A jak prezentują się na oczku ? Możecie być pewne, że już nie długo zaprezentuje to i owo :)

26 komentarze:

  1. i możemy być dumni z polskiej marki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem ABSOLUTNIE dumna, chociaż mogliby zadbać o polskie klientki.

      Usuń
    2. zrobić polską stronę internetową na przykład..

      Usuń
    3. dokladnie, albo jakieś promocje czy eventy

      Usuń
  2. Świetne kolorki! 605 mnie zauroczył ;).

    + Dodaję do obserwowanych ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam inglota :) mam zamiar za jakiś czas napaść na ich stoisko i zakupić teochę cieni, póki co omijam ich sklep bo wiem że nie wyjdę nigdy z pustymi rękami (ale za to z pustym portfelem ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten ból :) jak mam mało pieniążków, to mijam wielkim łukiem stoiska i salony Inglota :)

      Usuń
  4. Ten brązik po wydłubaniu drobinek byłby całkiem ok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie te drobinki nie są nachalne, dosyć szybko się znikają. Żeby pozostały na miejscu to cień trzeba wklepać, a nie rozcierać. Za to własnie lubię go :)

      Usuń
  5. miedziany piękny! ale zupełnie nie mój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby dwa kolorki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten rudzielec jest cudny! Już od jakiegoś czasu wybieram się do Inglota, i jak tam się wreszcie wybiorę, to będę miała ten kolor na oku. :) Ale poczekam jeszcze i zobaczę co nim wyczarowałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten rudy jest łaaa... piękny!
    fakt, szkoda tylko, że nie dorzucają jakichś gratisików czy czegoś w ten deseń... ale i tak firma jest świetna. cienie mają świetne :)
    i to kakao... same smaczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te gratisy to jeszcze pal licho... chociaż na jednym blogu dziewczyny z australii - dodali jej próbki cienie do zakupów... i podkłady...

      http://www.makeupandmacaroons.com/2012/02/new-inglot-eyeshadow-colours.html

      Usuń
  9. Bardzo lubię kosmetyki Inglota, czasem, a może jednak częściej niż czasem irytuje mnie kompletny brak szacunku wobec nas- polskich konsumentek, które pozwoliły Inglotowi zaistnieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totalny brak szacunku.. z petycją do Inglota trzebaby uderzyć :)

      Usuń
  10. piękne, aż dziwne, że jakoś nie przepadam za Inglotem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne cienie! Musze znaleźc je w Inglocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. 605 - umarłam. Szkoda, że perłowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. ładne kolorki tylko czemu nie matowe? :( ja nie jaestem zbytnio przekonana co do inglota:( mi na powiece szybko znikają nie wiem czemu:((

    OdpowiedzUsuń