Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
wtorek, 17 kwietnia 2012

Eveline_ Eyeliner Celebrities


DSCF2796
“Magia spojrzenia,…
                               …. precyzja aplikacji

Poznaj nowy ultraprecyzyjny eyeliner Celebrities. Jego wyjątkowy, super cienki pędzelek stworzy na powiece, idealnie cienką i równą linię. Pozwala na skorygowanie konturu oka i nadanie mu pożądanego kształtu. Jego dwufazowa konsystencja sprawia, że jest wyjątkowo trwały i nie kruszy się nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Maksymalnie odporny nawet w bardzo wilgotną pogodę oraz na częste zmiany temperatury. Nie rozmazuje się, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo i idealnie przez cały dzień.
Efekty:
- głębia i zmysłowość spojrzenia
- doskonale podkreślone oko
- skorygowany, idealny kształt oka “

DSCF2799
O tym, że lubię krechy, pisałam już nie raz. Niestety, ostatnio nie miałam szczęścia do dobrego linera  w kałamarzu. Jedne szczypały i podrażniały oczy, inne się sypały po godzinie, a jeszcze inne miały kijowe pędzelki. Tak więc w trakcie porządków, kilka poszło do zniszczenia.
Przeszukując drogeryjne półki, mój wzrok przyciągnął liner z Eveline. Zapamiętałam, że Brunetka Alina wypowiadała się o nim dobrze. Tak więc bez oporów wrzuciłam go do koszyczka. Majątku nie kosztuje, nie miałbym też żalu go wyrzucić do kosza.
Liner okazał się strzałem w dziesiątkę. Idealny pędzelek – można nim namalować precyzyjną cieniutką kreskę i pogrubiać stopniowo.  Pędzelek idealnie pracuje poprowadzony w każdym możliwym kierunku. Kolor czerni jest może nieco matowy, ale nie osypuje się i ładnie wygląda cały dzień. Oczywiście nie można go przyrównać do żelowych linerów, ale i tak jest całkiem nieźle. Na KWC padła opinia, że kseruje się na powiece… Jasne, jak zbyt szybko się otworzy oko, to każdy liner w płynie ma szanse się odbić, nie ma cudów. Z tego co zauważyłam,  szybko przysycha, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry, łatwo też zrobić poprawki – nie marze się.  Zmywa się łatwo.
Przyczepię się do trwałości – z jednej strony dobra, jednak szybkiego prysznica nie przeżyje – efekt pandy murowany. Nawet nie pandy, zombiaka. Jeżeli łzawią wam oczy, to wypłukuje się z kącika oka.
Ostatnio noszę go do pracy – szczególnie jeśli rano muszę zrobić ekspresowy maki. Tak się składa, że jedno oko mi łzawi i trochę śmiesznie  wyglądam z wypłukaną krechą. Ale przy każdej wyprawie do kibelka, mam go ze sobą w kieszeni – sekundka i wszytko w porządku. Zresztą, tak to jest, im szybciej rano nakłada się ‘tapetę’ tym mniej trwała jest ;) Coś za coś :P
Dostępny w kolorze czarnym i brązowym. Ważność od otwarcia – 6 m-cy.
DSCF2802
Nie, nie jestem sponsorowana przez tą firmę ;)

26 komentarze:

  1. mam jeden z eveline, ale nie podoba mi się póki co, robi prześwity i szybko blednie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ma dobrą pigmentacje. Co jak co, nie cierpię linerów o słabej pigmentacji - no chyba że kolor jest unikalny, ale to i tak nie zawsze mnie przekonuje.

      Usuń
  2. Wydaje się całkiem ciekawy i z tego co zaobserwowałam na dłoni nie robi prześwitów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja jest bardzo dobra :) Na szczęście :)

      Usuń
  3. Co tam eyeliner. Jaki fajny wzór na ręce:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, próbowałam zestawy kolorystyczne i jak pędzel się prowadzi i wyszło takie cuś :)

      Usuń
    2. To samo chciałam napisać :D
      Zarąbisty wzór wyszedł :)

      Usuń
  4. Fajny, intensywny kolor. Ja jestem przyzwyczajona do mojego brązowego eyelinera z My Secret, który ma delikatne drobinki, wolę takie mieniące się kreski od matowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do natury mam ograniczony dostęp, jutro może napadnę. A Eveline mam pod ręką :)

      Usuń
  5. Dla mnie dyskwalifikacja - mi łzawią oczy na przemian :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, w takim wypadku trzeba coś bardziej oporno-odpornego :) Coś wiem na ten temat :)

      Usuń
  6. Szkoda, że nie potrafię posługiwać się takimi eyelinerami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia wprawy ;) wydaje mi sie ze ten jest stosun,owo latwy w obsludze, wlasnie dzieki temu pedzelkowi. Prawde mowiac, to wlasnie przez pedzelek bardzo go polubilam :)

      Usuń
  7. wow bardzo fajny eye liner!

    Zapraszam na rozdanie
    http://femalepleasurelola.blogspot.com/2012/04/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten eyeliner, ale szczerze mówiąc nie specjalnie go lubię.. Nie jest wodoodporny i to jego największy minus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiekszosc tego typu linerow jest niestety nie wodoodporna :(

      Usuń
  9. Oooo wygląda nieźle, lubię taką formę eyelinerów więc chętnie się mu przyjrzę bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, chcby dla samego pedzelka... Mozna nim fajna kreche na szybko namalowac :)

      Usuń
    2. Warto, chcby dla samego pedzelka... Mozna nim fajna kreche na szybko namalowac :)

      Usuń
  10. ja dopiero się kresek uczę... Kupiłam własnie żelowy essence i ten w żelu Wibo... tego nie widziałam, chociaż do tego pewnie trzeba wprawionej ręki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie uczylam kresek wlasnie za pomoca takiego linera. Moj pierwszy zelowy byl z Inglota. Swietna pigmentacja, ale reka musi byc cholernie wprawna, bo ciezko poprawiac. Mimo wszystko, inglot jest niezniszczalny :)

      Usuń
  11. z daleka myślałam,że to eyeliner Guerlain hehe

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki fajny tygrysek na dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie ma to jak dobrze sobie zrobić w kibelku ;)

    OdpowiedzUsuń