Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
poniedziałek, 23 kwietnia 2012

lakierowo_żuczkowo


Wirtualne chciejstwo kosmetyczne to choroba zakaźna przenoszona drogą wirtualną. Najłatwiej zarazić się nią poprzez kontakt z myszą komputerową, klawiaturą i różnego rodzaju wyświetlaczami.
Znacie to?
Co namierzyłam tym razem.
Zaraziłam się od  Painted, która już od wczoraj i dzisiaj kusiła kolorowymi obrazkami w TYM POŚCIE, poprzez sklep Ninja Polish i wujka Googla, kończąc na innych blogach i  mniej zidentyfikowanych zakamarkach Internetu.  A chodzi tu o żuczki…
Bo kto nie kocha żuczkowych lakierów?
No więc wklejam małe co nieco na dobry początek tygodnia.
DSC01857
( zdjęcie pochodzi z bloga http://www.thetracefacephiles.com/2011/12/quickie-mari-moon-skittles.html )
dsc00620
Buteleczki wyglądają tak ( więcej fotek:  http://portaldasunhas.wordpress.com/2011/12/07/swatches-da-colecao-multichrome-da-hits-mari-moon-multigirl/ )
A inne zdjęcia możecie pooglądać tutaj:
http://jutmelchior.blogspot.com/2012/01/hits-mari-moon-swatches-picture-heavy.html
http://taralovescolors.blogspot.com/2012/01/hits-artsy-in-all-its-glory.html
A wszystko to można znaleźć na Ninja Polish – i wysyłają International :)
Polish ninja
Serce mnie boli – bo tam same dobroci. A wypłaty na koncie jeszcze nie ma…..
Są lakiery Ozotik
ozotic
Seria Beetlejuice z Models Own
Models Own
A-England
A-England
A do tego tego dobroci holograficzne .. i nie tylko…. :(
Nie wiem czy mają wysoką marżę, ale :) może kiedyś się szarpnę. Chciejstwo to okropna choroba. A tfuu….
P.s.  A marbling żuczkowy widziałyście ?
ozotic-marble
Multichromatyczny (przeciwieństwo nazwy mojego bloga ;) )  mani pochodzi z http://morenailpolish.blogspot.com.au/2011/10/ozotic-multichrome-dry-marble.html
niedziela, 22 kwietnia 2012

Catrice_ Rumble In The Jungle


Zacierałam ręce na tą paletkę odkąd zobaczyłam ją pierwszy raz w zapowiedziach limitki. I na szczęście Catrice władował ja do stałej kolekcji na co najmniej rok. Tak więc jestem w stanie wybaczyć to, że limitka Papagena nie doszła w nasze skromne progi.
Ogólnie – zestawienie kolorystyczne jest boskie. Soczyste, świeże i z kopem.  Wizualnie wszystko jest cacy. Jeżeli chodzi o użycie tej kombinacji – to jednak zamiast złota , dodałabym jakiś lepszy odcień rozświetlający. Wychodzę z założenia, że zastawienie kolorystyczne w czwórkach powinno być takie, że wrzuca się je do torebki i fruu na miasto. W końcu to ma być podręczna paleta i ‘uniwersalna’, no nie ?
DSCF3073
No cóż, treść ze zdjęcia poniżej niekoniecznie dobrze oddaję stan faktyczny. Na trwałość nie narzekam, zawsze używam bazy. I każdy cień z osobna trzyma się bardzo dobrze. A pigmentacja…
DSCF3075DSCF3090DSCF3086DSCF3085DSCF3083
Pigmentacja po raz kolejny nie jest za specjalna. Zielone cienie są super. Khaki jest PRZE-BOSKI. I świetnie się rozprowadza na skórze, nie blaknie. Dodatkowo jest niesamowicie elegancki. Jasna zieleń jest soczysta i świeża – w sam raz na wiosnę i lato. Fiolet ze zdecydowanym niebieskim podtonem – gdyby pigmentacja byłą lepsza – byłby ideałem. Najmniej podoba mi się złoto – i nie ze względu na kolor.  Raczej ze względu na sposób jak wygląda na skórze – jakiś taki brokatowy o bardzo nierównej pigmentacji.  Może to dlatego, że ma on właśnie służyć jako rozświetlacz. Gdyby się zastanowić to w sumie iskrzące drobinki złota powinny pięknie wyglądać z pozostałą trójką. Ale… no właśnie ALE !
DSCF2945
DSCF2955
Powyższe swatche są robione na bazach – pierwsze na bazie DAXa, druga na Pixie Epoxy. Pixie to taki skubaniec, że wyciśnie ostatnie soki z każdego cienia :)
Mimo wszystko, jestem maksymalnie zadowolona z zakupu tej paletki – mimo jej minusów :)
sobota, 21 kwietnia 2012

look_smoczek ze skrzydełkiem


…a że mam raczej mocno chandrowy nastrój, a czerń koi moje głupie myśli.. dlatego prezentuje uskrzydlony smoczek… Coś pomiędzy Penolepe Cruz a Sandarą Park ;)
DSCF3015
DSCF3016DSCF3011DSCF3012

czwartek, 19 kwietnia 2012

look _ Rumble in the Jungle

Wyjątkowo, najpierw look a w kolejnym poście słówek kilka o paletce.  O paletce dzięki której zarobiłam Tour de Gliwice.  Ale o tym dalej.
Wersja delikatnie odświeżona – po jakiś 12 godzinach (praca, dojazd i takie tam )…
DSCF2840DSCF2841DSCF2846DSCF2847DSCF2888
A tu, na ustach szmineczka z wczorajszego posta – ta mocniejsza - Mauve Outta Here
DSCF2924
Tak w ogóle, Gliwice znam przelotem, zazwyczaj tamte okolice przemierzałam samochodem. … Wracając do zakupoholizmu…Ten, kto się orientuje w topografii Gliwic – zaczęłam koło teatru, pobiegłam do Giececha ( czy jak to się pisze ) – dorobić klucze, potem chciałam nawiedzić Naturę – wyguglałam adres “zwycięstwa 14” – to pobiegłam z wywieszonym jęzorem.  Zahaczyłam o rynek. Pod  wyguglanym adresem – nic. I miałam do wyboru – pomaszerować do Forum, czy szukać dalej. Poleciałam jednak do Forum – bo adres pewny. Poszłam złym skrótem – i w tym momencie pod nosem wymknęła mi się cichutko soczysta wiązanka. Z okiem wlepionym w zegarek, dotarłam do Natury w Centrum Handlowym Forum. Szybkie zakupy. Cholerka, niczym nie mogłam się nacieszyć, pomacać.  No i tutaj między innymi do koszyka wpadła paletka z Catrice. No i tuptając z nóżki na nóżkę, modliłam się, żeby Pani ekspedientka szybko mnie skasowała. A jak zwykle w takich momentach, mam wrażenie, że każdy robi ci na złość – pani wolno kasuje, dziewczyny i kobity cielskami blokują dostęp do szaf z kolorówką, a przede mną szedł dwumetrowy Pan wolnym kroczkiem – a ja okrągłe metr pięćdziesiąt, obwieszona reklamówkami, wyprzedziłam go żwawym krokiem ( jego jeden malutki kroczek, to trzy moje), i w  długą prostą – a tu wbija się na trasę kobitka z dzieciakiem i ostro dyskutują czy iść na basen się zapisać, czy nie – no i oczywiście muszą przystawać przy każdym nie, a wyprzedzić ciężko. Arggghh…  Nie wiem jak to się stało, ale od Forum dotarłam pod McDonaldsa w 10 minut. I to 10 minut przed umówionym czasem. To wstąpiłam do Rossmana po peeling. A co tam. A wszystko w godzinę na nogach.  I jeszcze czekałam pod autem przed wszystkimi...
Wyguglałam, że to jakieś ponad 5 km ( w jedną godzinę i to z zakupami ) – oczywiście, nie dokładnie jak na screenie, ale żebyście miały jakieś pojęcie:
trasa
…wariatka ze mnie .. :)  Jakby nie było, taki jakby jogging z nerwem w tle :) Ale mam nowe zabawki i jestem zadowolona, chociaż nie zaspokojona :)
środa, 18 kwietnia 2012

WNW- Mega Last Lipstick


Szminkowo…
Na te szminki miałam smaczka i przypadkiem udało mi się je wygrać w giveaway’u u Taryn.
DSCF2706
Co mogę powiedzieć wstępnie o tych gagatkach. Na pewno nie nadają się solo na usta. Najlepiej wcześniej potraktować usta jakimś dobrym balsamem nawilżającym, a potem kłaść kolorek właściwy. Czyli, baza się kłania. Same szminki są świetnie napigmentowane, ale jakby suchawe w konsystencji. Ja, szminkowa ignorantka, nie miałam jeszcze styczności z taką formą ( a może miałam , ale skleroza już dotyka zakamarki mojej pamięci). A przynajmniej takiego grzechu nie pamiętam.DSCF2708
Wielkim plusem jest to, że szminki są matowe ( z minimalnym połyskiem, maksymalną pigmentacją, bez drobinek ).  Nie mają jakiegoś specyficznego zapachu – ni to perfum, ni to chemia. Smaku też nie mają – nie zauważyłam. 
”MEGA LAST” – tak, są trwałe.  Myślę, że to właśnie konsekwencja pigmentacji i konsystencji. Co prawda, nie zastygają, ale ‘zjadają’ się długo. Obędzie się bez papieru ściernego :D
Opakowanie - jak na tania szminkę, jest całkiem przyzwoite, śmiem nawet powiedzieć, że nawet eleganckie.  A tandetne z tego względu, że wystarczy minimalny wstrząs, a wkład chodzi niczym galareta podczas trzęsienia ziemi ze wzmocnionym efektem dźwiękowym :) Dobra, przesadzam, jedna szminka grzechocze, druga to twardzielka i zarazem cicha mysza – ni drgnie.
Kolorki które posiadam to 901B Think Pink – zbyt blada dla mnie. Dlatego w ten weekend będzie do zgarnięcia.
Swatche z innych blogów
http://shelikestopretend.blogspot.com/2011/01/wet-n-wild-mega-last-lip-color-review.html
http://iamnymphette.com/2012/03/drugstore-haul-lip-swatches/

Drugi kolorek to 907 C Mauve Outta Here – taki zgaszony zimny mocny róż – w sam raz dla mnie.
http://beautyblurbsbybekk.blogspot.com/2012/02/wet-n-wild-mega-last-lip-colors.html
http://lovelyandjaded.blogspot.com/2011/02/wet-n-wild-mega-last-lip-color-907c_27.html
DSCF2715
Tutaj pink na ustach – samotnie wygląda ma mnie nieźle, całościowo niezbyt.
DSCF2731DSCF2724
Ciemniejszy kolega – nieco przekłamany, bo zdjęcie wydobywa niebieskie podtony, mimo wszystko – cudowny. I pomyśleć m że kilka lat temu byłam TOTALNĄ przeciwniczką takiego różu.  Do tego  różu trzeba dorosnąć, żeby nosić go z godnością. Heh  - i pomyśleć, że tego nauczyłam się od takiego jednego płci męskiej :)
DSCF2742DSCF2739DSCF2717

Podsumowując, szmineczki które w USA można czasami kupić za grosze np 69 centów ( nie mam zielonego pojęcia czy z podatkiem)  są świetne na zabawę z kolorem – A !  Cena regularna, o ile się nie mylę, to jakieś 2 dolce. Ja chętnie zaopatrzyłabym się w więcej kolorków. Czerwienie, pomarańcze, róże i brązy – wybór jest duży i z tego co zauważyłam , produkt jest bardzo przyzwoity. Nawet bardzo.
I jeżeli mam być szczera – za cholerę nie rozumie lasek, które narzekają na taki produkt – stosunek jakości do ceny  jest zauważalny, i to pozytywnie.
Morał na ten miesiąc:
Nie spodziewaj się Chanela, za 2 zł, ale zawsze możesz się zaskoczyć jakością Chanela na 2 zł ;)
A tak sobie żarcę Puszczam oczko ( od żartuję ).
wtorek, 17 kwietnia 2012

Eveline_ Eyeliner Celebrities


DSCF2796
“Magia spojrzenia,…
                               …. precyzja aplikacji

Poznaj nowy ultraprecyzyjny eyeliner Celebrities. Jego wyjątkowy, super cienki pędzelek stworzy na powiece, idealnie cienką i równą linię. Pozwala na skorygowanie konturu oka i nadanie mu pożądanego kształtu. Jego dwufazowa konsystencja sprawia, że jest wyjątkowo trwały i nie kruszy się nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Maksymalnie odporny nawet w bardzo wilgotną pogodę oraz na częste zmiany temperatury. Nie rozmazuje się, dzięki czemu makijaż wygląda świeżo i idealnie przez cały dzień.
Efekty:
- głębia i zmysłowość spojrzenia
- doskonale podkreślone oko
- skorygowany, idealny kształt oka “

DSCF2799
O tym, że lubię krechy, pisałam już nie raz. Niestety, ostatnio nie miałam szczęścia do dobrego linera  w kałamarzu. Jedne szczypały i podrażniały oczy, inne się sypały po godzinie, a jeszcze inne miały kijowe pędzelki. Tak więc w trakcie porządków, kilka poszło do zniszczenia.
Przeszukując drogeryjne półki, mój wzrok przyciągnął liner z Eveline. Zapamiętałam, że Brunetka Alina wypowiadała się o nim dobrze. Tak więc bez oporów wrzuciłam go do koszyczka. Majątku nie kosztuje, nie miałbym też żalu go wyrzucić do kosza.
Liner okazał się strzałem w dziesiątkę. Idealny pędzelek – można nim namalować precyzyjną cieniutką kreskę i pogrubiać stopniowo.  Pędzelek idealnie pracuje poprowadzony w każdym możliwym kierunku. Kolor czerni jest może nieco matowy, ale nie osypuje się i ładnie wygląda cały dzień. Oczywiście nie można go przyrównać do żelowych linerów, ale i tak jest całkiem nieźle. Na KWC padła opinia, że kseruje się na powiece… Jasne, jak zbyt szybko się otworzy oko, to każdy liner w płynie ma szanse się odbić, nie ma cudów. Z tego co zauważyłam,  szybko przysycha, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry, łatwo też zrobić poprawki – nie marze się.  Zmywa się łatwo.
Przyczepię się do trwałości – z jednej strony dobra, jednak szybkiego prysznica nie przeżyje – efekt pandy murowany. Nawet nie pandy, zombiaka. Jeżeli łzawią wam oczy, to wypłukuje się z kącika oka.
Ostatnio noszę go do pracy – szczególnie jeśli rano muszę zrobić ekspresowy maki. Tak się składa, że jedno oko mi łzawi i trochę śmiesznie  wyglądam z wypłukaną krechą. Ale przy każdej wyprawie do kibelka, mam go ze sobą w kieszeni – sekundka i wszytko w porządku. Zresztą, tak to jest, im szybciej rano nakłada się ‘tapetę’ tym mniej trwała jest ;) Coś za coś :P
Dostępny w kolorze czarnym i brązowym. Ważność od otwarcia – 6 m-cy.
DSCF2802
Nie, nie jestem sponsorowana przez tą firmę ;)

niedziela, 15 kwietnia 2012

BlogBox


Mój BlogBox przywędrował ze stron, w których miałam okazję spędzić trochę czasu za młodu  :)  Raciborskie rejony :) Racibórz :) A mój Box zawiera same smaczności.  Coś kolorowego, coś pielęgnacyjnego, coś pachnącego i kąpielowego :)  Same fajności.


DSCF2609

No więc, dostałam szmineczkę Catrice w kolorze TeaRose. Została już wstępnie obmacana i przetestowana.  Następnym dobrociem jest cień MUA w perle. Lubię te cienie, ale właśnie perłowe. Mam jeden mat, ale jakoś nie pasuje mi jego konsystencja.  A perełki mają super jakość :)
Z kolorówki znalazłam też dwie próbki podkładu Dr Ireny Eris - wersję rozświetlającą. Fajnie, bo miałam ochotę ją sprawdzić. Miałam próbki matującej, ale się nie sprawdziła ( jak zazwyczaj podkłady matujące na mojej skórze).

Dobra, teraz teoretycznie jak nałożyłam całą kolorówkę na twarz, przed wejściem do wanny trzeba czymś to zmyć - i tutaj użyję dwufazówki Hean. Nie widziałam jej jeszcze, a że jestem wielką fanką dwufazówek, nie umie się doczekać testów.

A do wanny albo wrzucę sobie musującą kostkę o zapachu malin  - a ja kocham maliny, albo sól mandarynkową  :)

DSCF2614

DSCF2641

A mój box wylądował  >>TUTAJ<< u Moniki :)
piątek, 13 kwietnia 2012

szybki post informacyjny

 

Hej wszystkim.

Chcę uspokoić wszystkie dziewczyny, które robią ze mną jakiekolwiek interesy, że już jutro skontaktuje się z wszystkimi. Niestety i sterty, ostatnie dwa tygodnie były dla mnie mega wykańczające. A dodatkowo parę dni temu nabawiłam się zapalenia ucha od klimatyzacji :/ Dzisiaj funkcjonowałam tylko dzięki tabletkom przeciwbólowym – i jakoś te 8 godzin wytrzymałam, chociaż przyznam, że wybieranie się z domu i pierwsze dwie godziny w pracy były masakryczne.

A już dzisiaj, skrobnę co nieco o moim BlogBoxie. Za opóźnienie w tej akcji też bardzo przepraszam, ale życie lubi czasami rzucić parę przeszkód pod nogi. Obiecuję, że się poprawię :)

Buziaczki i do zobaczenia jeszcze dzisiaj :) I nie ma że boli ( bo boli ), i nie ma, że nie wyspana i zmęczona (  2 godziny snu ) – przecież w końcu zrobiłam foty, więc nie ma wymówek :)

czwartek, 5 kwietnia 2012

inspiracje pazurkowe


Jestem potwornie zmęczona, ale nie mogłam się nie podzielić z Wami linkiem do tych pazurków. Zrobię sobie takie na święta … W ogóle, polecam całego bloga dla wszystkich lakieromaniaczek :)
Trochę inspiracji można tam zaczerpnąć :)  NailsyMo >> KLIK <<
 DIGITAL CAMERA
środa, 4 kwietnia 2012

Usprawiedliwieniowo…

 

.. bez obrazków.

Uprzejmie Was przepraszam za swoje przerwy, Zaczęłam nową pracę i trochę czasu zajmuje mi uczenie się od ‘podstaw’, zaznajamianie się z tym i owym. Obiecuję, że się poprawię :D Póki co, walę nadgodziny ;) Jak przychodzę do domu, to nawet nie chce mi się siadać do komputera.. dziwna sprawa… ;)

Pozdroofki ;)

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Wymiankowe/sprzedażowe


Ceny oczywiście do negocjacji. Nie wliczony koszt przesyłki. Możliwość wymiany :)
Proszę się kontaktować mailowo: marta.wyszkowska@gmail.com

Czerwoną czcionką zaznaczone są rzeczy, które znalazły nowy domek :)


Lakiery Catrice:
It Blue My Mind – zużycie 10 % dobrze kryje – 3 zł  Karolina
London’s Weather Forecast – zużycie 5% dobrze kryje – 3 zł wstępna rezerwacja
Wrapped Around My Finger – zużycie ok 10 %, dobrze kryje, stara wersja – 3 zł

wymianka3
Lakiery o matowym wykończeniu:
Golden Rose  kolor 05 – bordo – użyty 2 razy – 5 zł
Etude House kolor 3 – ciemniejszy – użyty raz – 10 zł Martyna
Etude House kolor 1 – brzoskwiniowy nudziak – użyty raz – 10 zł Martyna
wymianka2


Lakiery z h&m
French Smoke i French Kiss – użyte max 5 razy – 3 zł
DSCF2487
Essence Multi Dimension  Most Wanted – użyty  z 3 razy – 3 zł
Catrice Ultimate Nudes  Mona Lisa Is Staring Back – zużycie ok 10 % – 5 zł – Justyna
Essence French Nude  kolor 05 Simply Nude – 4 zł
DSCF2485
Dove – nówki nieśmigane

Balsam silky nourishment z drobinkami  - 5 zł – Natalia

Dezodorant Silk Dry – 5 zł


DSCF2554

Nivea dwufazówka do demakijażu – zużycie takie jak widać – 15 zł

DSCF2546

Perfecta mama przeciwko rozstępom – zużycie 15 % – data ważności do września.

Nivea – niedostępna

DSCF2545

Lovely lip gloss w mocnym różowym kolorze – 2 zł – zużycie minimalne.

Tusz Boujrois – niedostępny

DSCF2535

Liner NYX – w kolorze Electric Blue – symboliczna złotówka  Wstępna rezerwacja

Kredka z Sephory – kolor 503 – perłowe bordo – zużycie minimalne  - 3 zł rezerwacja

Liner i druga kredka – niedostępne

DSCF2529DSCF2532

Essence Stay all day – cień w kremie  Rock chic – 7zł

DSCF2527

Paletka Essence You Rock! – bez aplikatora – 7 zł rezerwacja

DSCF2523

 

Granatowy eyeliner z Pierre Rene – 3 zł  Wstępna rezerwacja

Kredka z Sephory – 3 zł  rezerwacja

Liner z Inglota – niedostępny

DSCF2507DSCF2509

Cień Catrice z LE OUT OF SPACE  ( marmurek) Venus vs. Mars – 6 zł

Szaraczek – niedostępny.

 

DSCF2502