Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 16 marca 2012

Delia Onyx korektor do brwii


Zacznę od tego, że moje brwi są z natury krzaczaste – nie w sensie, że gęste, tylko raczej trudne do ujarzmienia. Rosną jak chcą, a hodowanie ich to jak pielęgnacja bonsai – trzeba lat na ukierunkowanie wzrostu włosa ;) Kredek nie używam – bo nie umie i nie lubię – moim zdaniem, trzeba wielkiej wprawy, żeby efekt był naturalny – a u laika wygląda jak półksiężyc odmalowany linią prostą od szklanki… Sorry, ale mam takie skrzywienie – mam przed oczami kilka koleżanek. Zawsze się broniłam przed kredką do brwi i chodziłam na ‘nude’, ale blogowanie ‘ÓCZY’ ;) Do tej pory używałam żelów bezbarwnych, potem wosków ‘do brwi’, potem zwykłych wazelinek, aż przyszła kolej na magiczny korektor do brwi ze stajni Delii.

DSCF1572
‘Unikalny produkt przeznaczony do pielęgnacji brwi, jako jedyny zapewnia jednocześnie przyciemnienie, nabłyszczenie, odżywienie i optyczną regulację brwi. Żelowa konsystencja oraz specjalna opatentowana trójkątna szczoteczka sprawia, że korektor jest wyjątkowo wygodny, szybki i łatwy w użyciu.’
Co tu dużo mówić, LUBIĘ. Ale dlaczego ? Dlatego, że to jeden z najlepszych gotowych produktów do stylizacji brwi.  Moje włoski rosną jak chcą, a z Delią jak je przeczeszę, tak pozostają na swoim miejscu cały dzień .  Jeżeli chodzi o przyciemnienie brwi – ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo ciągle się zastanawiam dlaczego nie wzięłam czarnego – brąz przyciemnia, ale z drugiej strony, mógłby bardziej, bo za wypełnienie brwi idzie mieszanka cieni czerni i czekoladowego brązu. Czy nabłyszcza – na pewno  nie tak, jak stara poczciwa wazelinka. Mimo wszystko – zdecydowanie lepszy niż wszystkie bezbarwne żele w szczotko-tubkach ;)
DSCF1573
Co tu dużo mówić – u mnie się sprawdza. Nakładanie jest łatwe – nie powiem, że dziecinnie łatwe, bo mimo wszystko ja zawsze się upaćkam. Taka natura :) Ale poprawiam, poprawiam dopóty dopóki mam cierpliwość i jakoś tam wychodzi. Szczota jest fajna, brwi rosną, może nawet i za szybko – bo trzeba częściej używać pęsety… co nie koniecznie mi pasuje ;)
DSCF1576
A zdjęcia nieprzycięte – takie ‘nude’ – bo mi się nie chciało, BO TAK ;)
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Na specjalne życzenie Obsession –  moje brwi prawie live :D
Delia_Korektor do brwi_ONYX_1
1. _naked – prosto z wyra ;) , 2. Z podkładem z korektorem Delii,  3. Brwi uzupełnione cieniem + korektor Delii …
Wniosek – jestem tak fotogeniczna że niech nie świnia kopnie ;)

Delia_Korektor do brwi_ONYX
Pamiętaj! Mam na ciebie OKO i OCZY ;)
DSCF1731
Nie mogłam, MUSIAŁAM

34 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. tak jest, ale daj mi 15 minut na zdjęcia ;)

      Usuń
    2. Poprawka, potzebne mi jest więcej czasu bo się nieestetycznie łuszcze po kwasach :)

      Usuń
    3. potrzebne - literówka :D

      Usuń
    4. To ja też czekam. Słyszałam już dużo o tym korektorze, ale nie chcę zmieniać koloru brwi, ani ich farbować, więc nie wiem czy się nada i jak wygląda efekt. Ja sobie upodobałam żel z e.l.f. tylko skurczybyk jest strasznie malutki.

      Usuń
    5. Silverose, jeśli masz brązowe brwi (nie za ciemne) to raczej nie zmieni ich koloru.

      Usuń
    6. ten korektor raczej delikatnie przyciemnia, brzynajmniej mój brąż i moje brwii, a myślę że farbowanie henną- to żadna szkoda :)

      Usuń
    7. można powiedzieć, że dla Obsession się obnażyłam ;)

      Usuń
    8. To chyba jednak dla mnie brązowy. Mam czarne brwi ale włosy z kolei mysioszare blond :P

      Usuń
  2. Moje brwi to również niepokorne krzaczki, tyle z nimi zachodu...
    Tego specyfiku jeszcze nie próbowałam, bo aktualnie używam brązowego cienia i bezbarwnej odżywki Essence, ale jak ta mi się skończy, może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używałam bezbarwnych z Miss Sporty i My Secret - ale wolę ten - trzyma mocniej i delikatnie przyciemnia

      Usuń
  3. Też go bardzo lubię :) i też mam krzaczaste brwi (brrr nie znoszę ich...). Długo szukałam sposobu, żeby jakoś je ujarzmić, obecnie moim idealnym sposobem jest wypełnienie luk matowym brązem ze sleekowego Stormu i utrwalenie właśnie Delią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dokładnie tą samą metodę na ujarzmienie 'tego czegoś' - mieszanka cieni z Inglota i Delia :) Kusi mnie jeszcze starodawny tusz w kamieniu też bodajże Delii :)

      Usuń
  4. Mam jeszcze wcześniejszą wersję, ale bardzo lubię :) Szczególnie, że nie koloryzuje intensywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt nie jet powalający jeżeli chodzi o koloryzowanie - ale jest w sam raz. Popatrz - myślałam, że to nowość ;)

      Usuń
  5. "ciągle się zastanawiam dlaczego nie wzięłam czarnego" pomyślałam dokładnie tak samo jak kupiłam swoją :) Genialnie utrzymuje brwi w ryzach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię tą Delię, dodatkowo daje ładny połysk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam połysku, prawdę mówiąc bardziej zależało mi na ujarzmieniu kilku - kilkunastu niesubordynowanych włosków. Działa, to jest to. Większy 'blink' jest przy użyciu wazelinki do ust. Ale ty jesteś PRO, więc wierzę na słowo :)

      Usuń
  7. To i ja się czegoś "naóczyłam". Wstyd się przyznać, ale do tej pory olewałam temat brwi. Zresztą, z cerą mam większe problemy, brwiami zajmę się w nieokreślonej przyszłości ;)

    E tam, ja to się dopiero łuszczę, uwierz mi. Makijaż odpada mi hukiem razem ze skórą :P Peelingi enzymatyczne nie są złe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie kuracji kwasem migdałowym - bez podkładu nie jest źle, ale z - muszę poszukać konkretniejszego kremu :) Mimo wszystko, jestem zadowolona z łuszczenia :D

      Poza tym, zawsze się olewa jakąś części ciała na rzecz innej - życie i mało czasu :D a twarz jest najbardziej widoczna ...

      Usuń
  8. Też lubię, świetna rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten korektor. Moje brwi to 2 odrębne historie- raz, ze wchodzą mi prawie na rzęsy, a dwa, ze każda ma inny kształt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, coś mi się zdaje, że każdy narzeka na swoje brwi... Ptaszki mi wyćwierkały że dwie niesubordynowane brwi są sexy ;) tak serio - ja też chętnie te moje bym od brwiowe linijki odrysowała - ale one nie chcą :/

      Usuń
  10. Ja używam bezbarwnej odżywki z Miss Sporty i się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, moja pierwsza w życiu - fajna ,ale w kontakcie z cieniami się brudzi, może się czepiam, ale to mi ociupinkę przeszkadza :/

      Usuń
  11. mam wrażenie, że stara wersja była lepsza :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam, ta mi się podoba, bo trzyma i nie brudzi bezbarwnego :)

      Usuń
  12. Delia jest niesamowicie trudna do zdobycia, więc poratowałam się najnowszym produktem ze stajni Wibo - żelem do brwi właśnie, jest brązowy i czarny. Mam ten brązowy i bardzo sobie chwalę: włoski trzymają się w miejscu cały dzień, delikatnie je podkreśla i robią się niezwykle miękkie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć ze Wibo ma coś podobnego :) jak ten mi się skończy, zajrzę do Wibo :)

      Usuń