Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 8 marca 2012

Catrice–Petrol, Lac i Vanilla


Udało mi się w końcu dotrzeć do Natury. Głównym założeniem było przebrnięcie przez szafę Catrice, no i rzucenie okiem na nowości z Essence. Przy Kobo jak zwykle stanęłam i nic mnie nie ‘zaczarowało’. Niby wszystko ładnie i cacy, ale muszę jeszcze dorosnąć do Kobo, jak niektórzy do karpia ;)
DSCF1414
Dziwna, że mnie gościówa, bo modląc się nad kolorami cieni (szafa) zawiało mi … nudą. Jeny, jakoś tak szaro-buro. Jasne, kusiła mnie czwórka z zieleniami i fioletem, ale że mam mocne postne postanowienie poprawy – mniej kolorówki w trakcie zakupów – tak więc zostawiłam sobie ją na ‘po świętach.
Przeniosłam wzrok na koszyczki z ‘odrzutkami’ – swoją drogą, zastanawiam się nad ‘przeceną’ tych odrzutków – szału nie ma. Ostatecznie złowiłam dwa kolorki – 190 Petrol Keeps me Running i 370 Don’t Lie, Lac ! Następnie po raz dziesiąty przewędrowałam pomiędzy szafami w poszukiwaniu wypiekańca, który jest mi w stanie zastąpić powoli kończący się wypiekany cień z palety WNW.  Padło na 030 Vanilla Sky Ride również z Catrice.
Mogę powiedzieć, że jestem w 100% zadowolona z zakupu – kolorki czystko teoretycznie nie dublują się w mojej kolekcji.   Jeżeli chodzi o Petrol – jest niesamowicie napigmentowany, jeszcze nie miałam nim okazji pracować na oku, ale z tego co widzę, na bazie na ręce spisuje się na medal.  Natomiast kłamczuszek Lac gorzej już wypada z pigmentacją, jestem bardzo ciekawa jak się spisze na oku. O tym już na dniach. Jedyna moja wewnętrza kontrowersja jest taka, że byłam święcie przekonana, że cienie te są wycofane z kolekcji. Wchodzę na stronę, a tu BUUM są na liście, przecieram oczy, wchodzę na stronę drugi raz – nie ma Petrola, jest Lac… Pal licho, cieszę się, że go dorwałam, że je dorwałam.
DSCF1368DSCF1399DSCF1409
Vanilla jest ładny, dokładnie taki jak szukałam – ani za srebrny, ani za złoty. W poszukiwaniu cienia idealnego obmacałam wszystkie testery – i wszystkie z wyjątkiem tego miały drobinki których absolutnie nie chciałam.  Największym przekrętem jest ‘pojemność’ o którym pisała Atqa >>przeczytaj<<  - to jest żart – 0,8 grama… no dobra, choćby dobili do 1 grama. No ale cóż, jestem ten fakt w stanie przeboleć. To jest, nie, to będzie mój top rozświetlacz kącików. Po długim studiowaniu swojej kolekcji, stwierdzam ze smutkiem, że mam mało ładnych rozświetlaczy – z wyjątkiem kameleonów z kolekcji planetarnej TKB.
DSCF1373
DSCF1388
DSCF1376
Na koniec dwie propozycje makijażu z Petrolem w roli głównej:
Świrrruska  proponuje  oraz Elektra pokazuje
Poza tym, wszystkie najlepsiejszego z okazji dnia BABECZEK ! :*

27 komentarze:

  1. Dziwna z Ciebie gościówa nie jest bo ja przed ścianą z szyldem Kobo mam dokładnie to samo :D szare buraki też mnie nie krecą a to co wybrałaś podoba mi się szalenie o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szarakó mam sporo, więc jeżeli miałabym wpakować do koszyka kolejnego, musiałby mnie wyjątkowo zaczarować. A tu ani jakość ani kolor nie ten tego - w dodatku testery stare :) A u Kobo niby kolorem po oczach daje, ale.. na razie się wstrzymam.

      Usuń
    2. daje ostro i na potegę! Ale mimo tych migoczących i intensywnych kolorków, przy których nie sposób się nie zatrzymać, na stopie się u mnie kończy. Stoję, gapie się i to wszystko co moge z siebie tam dać :D moze mi sie jeszcze odmieni choc starawa jestem

      Usuń
    3. no wiesz, tylko krowa nie zmienia zdania ;) oj tam starawa.. mój rocznik też nie jest najświeższy, a ciągle czuje buzującą 18 we krwi :D

      Usuń
    4. u mnie to promili tyle byc może we krwi tylko hahah

      Usuń
    5. tylko pozazdrościć mocnej głowy hehe i żył :) hehe

      Usuń
    6. szkoda, że z wątrobą już nieco gorzej heh

      Usuń
    7. są na to leki i ziółka ;)

      Usuń
  2. Fajna ta Catricowa Vanilla :). Ja jeszcze się nie przekonałam do Kobo- stoję zazwyczaj przed szafą po czym stwierdzam, że w Inglocie jest większy wybór (takie małe odkrycie poczyniłam :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vanilla jest fajna - a Inglotowi jakoś bardziej ufam i cenowo podobnie. W Inglocie to jestem jak dzieciak w sklepie z cukierkami - nie umie się skupić i latam od punktu do punktu, a płacąc za zakupy i tak jeszcze jednym palcem coś macam :) No, przeca trzeba sprawdzić :)

      Usuń
  3. mi też do Natury nie po drodze, a jak już tam jestem to zwykle chodzę w kółko. widzę wielki szał na niebieskości nastał - kurde ja mam niebieskie oczy i boję się, że w takich kolorkach będę wyglądać jak baba z bazaru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niebieskości lubię, ale musiałam się do nich długo przekonywać, żeby wyjść do ludzi w ciągu dnia z niebieskim cieniem na oku. Lubię, ale w dużej ilości nie czuję się w nim dobrze. No właśnie mi brakuje kolorków w kolekcjach typu żurawina czy wisienka - nasycone ale eleganckie. Ja mam brązowe oczy a chodzę w brązach ;) - zawsze możesz spróbować jak się czujesz z niebieskim na ślepiach np po domu ;)

      Usuń
  4. no mam ten sam zielonisty z Catrice:) I ten do club Macowskiego kupilam:)
    Ale przy mUA trzyma sie gorzej :D
    A ten Catrice kolorek to new?Bo ja znowej kolekcji zakupilam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vanilla wypiekana z nowej, a te dwa - nie mam zielonego pojęcia bo zgłupiałam - niby wycofane, ale jednak nie :)

      Usuń
    2. a nie ja mam kolor Vanessa Paradise:)

      Usuń
    3. No właśnie on jest bardzo podobny do Petrola tylko bardziej perłowy i nieco jaśniejszy.

      Usuń
    4. nie on nie jest ani troszke perłowy:))

      Usuń
  5. "trzeba dorosnąc jak do karpia" - no leżę i parskam jak "kuń" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stara prawda ludowa, a może nawet i góralska ;)

      Usuń
  6. Petrol mi się bardzo podoba, że też na niego nigdy nie zwróciłam uwagi... Trzeba będzie to nadrobić przy okazji, która nastąpi pewnie nie prędko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli uda mi się w następnym tygodniu zahaczyć o Naturę, mogę postarać się Ci go zorganizować :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo, miło z Twojej strony :) Ale nie będę Cię fatygować, aż tak się na niego nie napaliłam :) Jak kiedyś na niego trafię to znaczy, że miał być mój a jak nie to przeżyję :)

      Usuń
  7. to ja nie doroslam ani do KOBO ani do karpia:D jak narazie nie lubie ani tego ani tego.
    A ten fioletcik jest cudny,nie moge sie doczekac jak w kwietniu napadne na szafe Catrice ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie trzy cienie jak dla mnie są idealne na wiosnę / lato :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Petrol ma piękny kolor. Na razie wprowadzam takie ciemne morskie zielenie w ubiorze ale na taki cień na powiekach jestem za mało odważna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też muszę dorosnąć do Kobo. Niby kobową listę mam, ale ciągle mi coś tam nie pasuje...

    Fiolet wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń