Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
wtorek, 27 marca 2012

Bourjois Micellar Cleansing Water



Czas na pierwszą recenzję z BlogBoxa.  Swojego pierwszego Boxa dostałam od Saurii80 czyli mojej imienniczki :D Zapraszam na jej bloga, bo jest o czym poczytać. Przyznam się – nie często komentuję – ale czytam od deski do deski – każdy post. Po prostu, Ja to jestem czasami takie telekomunikacyjne antytalencie :)
DSCF1579
Ci tu dużo mówić – polubiłam od pierwszego użycia. Na pewno nie zostanę mega fanką miceli jako produktów stricte oczyszczających twarz. Traktuję go bardziej jako tonik/hydrolat/specyfik  tonizujący i przy okazji oczyszczający twarz.
Zapachu jako takiego nie wyczuwam – ale bierze mnie grypa/ katar sienny  - tak więc truskawa zatkana i może nieco fałszować dane zapachowe :)
Za co lubię – za brak alkoholu, za brak ściągnięcia skóry, za dobre oczyszczanie, za sympatyczną butelkę z kuleczką/dzyndzelkiem na czubku, za nawilżenie.
Jeżeli chodzi o wydajność – nie jestem w stanie tego określić – bo nie szanowałam, a po prostu użytkowałam – i to skutecznie.
Gdzieś tam wyczytałam że jest w stanie usunąć nawet makijaż wodoodporny – nie wierzę albo inaczej – nie mam cierpliwości do sprawdzania tej teorii – ja mam swoją dwufazę z Sephory/Douglasa do oczu.
I tak polubiłam, że BlogBoxowe cudo wylądowało w projekcie denko ( którego oficjalnie jeszcze nie publikowałam) , a nowe opakowanie wprowadziło się na moją toaletkę :)
BlogBox jest super – bo czasami dostajesz to, czego byś nie wrzuciła do koszyka, mimo że ślepia pamiętają ten widok :)  – i tu ukłony dla matki BB -  Obsession :)

20 komentarze:

  1. Lubię lubię lubię, choć daje chlorem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wyczuwam, bo truskawa zapchana :)

      Usuń
    2. Przemyślałam, chlor pachnie nieco inaczej... :)

      Usuń
  2. Ja tam zostaję wierna micelowi z Delii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mnie tam ciężko dochować wierność - do 3 opakowań- ok, ale potem zawsze wychodzi coś innego :)

      Usuń
  3. już wypiłaś?? Ty bezalkoholiczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypiłam, całą butlę... chłonęłam całą powierzchnią twarzy :) i mam już następną :)

      Usuń
  4. Lubię, choć według mnie jest bezzapachowy. Jednak kiedy odkryłam Biodermę... dla mnie porównania tego micela i Biodermy są kompletnie nietrafione, Bioderma jest mistrzem (cenowym też, niestety...)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy Biodermy :) Wiesz, może leży najbliżej Biodermy, dlatego takie porównania :)

      Usuń
  5. Mam i lubię. Makijażu wodoodpornego nie zmywa (testowałam na False Lash Effect MF). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) na szczęście nie próbowałam. Mimo wszytko, jest fajny :)

      Usuń
  6. chyba kultowy micelek :) nie znam.. wykańczam teraz Biodermę i chyba następne opakowanie przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam, mam już trzecie opakowanie i będą następne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam w ogóle olewam zmywanie kupnymi środkami tuszu wodoodpornego i innych tego typu kosmetyków. Stara dobra oliwa najlepiej się sprawuje. A micelami zmywam potem całą twarz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam go do oczu, bo nie miałam zaufania żeby zmywać nim makijaż twarzy. Jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam micele, kocham po prostu. Te z Bourjois są jednymi z moich ulubionych. Niestety z wodoodpornym sobie nie radzą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam ,że jest świetny i mam ochotę kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Polubilismy sie:) i zuzylam kilka opakowan lacznie z tonikiem z wit.C. Dobre produkty ale makijazu wodoodpornego w moim przypadku nie ruszyl, sprawdzilam, z ciekawosci:)))

    OdpowiedzUsuń