Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 2 lutego 2012

tusz/mascara–Loreal Volume Million Lashes


Tusze… każda z nas ma swój ulubiony tusz i ulubiony efekt ‘po’ użyciu tuszu. Drożej czy taniej – indywidualne podejście do sprawy.  Dołączyły do mnie dwa nowe tusze – oby dwa z L’oreal prosto z  allegro – import – bo w drogeriach cena jest dwa razy wyższa, a po co przepłacać. ..Stwierdziłam, że jeżeli mi przypasuje ta z allegro to może dam zarobić później  polskim drogeriom. Niedawno się przekonałam, ze nie warto wyrzucać w ciemno 50 zł za tusz… A to że marże (zyski) są naciągane jak guma z majtek to już pominę…
Tusz jest przyzwoity,  dobrze aplikuje się na silikonową szczotę. Jeżeli miałabym porównać szczotę – to do  OneByOne z Maybelline – inny kształt, wielkość ta sama – ząbki wydają się być podobne . Mimo wszystko, efekt na rzęsach jest bardzo naturalny, rzęsy rozdzielone, nic się nie kruszy, nic się nie maże, nie ma efektu pandy – do póki nie wejdziecie do jacuzzi  na pół godziny w środowisku o głębokiej wilgotności a la tropik ;) ale to nie tusz wodoodporny… :) Opakowanie eleganckie, chociaż po 2 tygodniach czarny paseczek praktycznie cały się wytarł :/ szczegół…. ale to co mnie podbudowuje przy zakręcaniu to charakterystyczny ‘KLIK’ i wiadomo, że to co ma być zamknięte, jest zamknięte.
DSCF0012DSCF0015DSCF0017
Wg mnie, gdyby szczota była odrobinę mniejsza, byłaby też wygodniejsza.  Ale nie mam co narzekać, bo to tusz, który jest po prostu dobry, naturalny. Schodki zaczynają się koło 3 warstwy i dalej – czyli grudki, motyle nóżki itp… Podejrzewam, że na więcej warstw ten tusz nie jest przewidziany :) Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć efekt od ‘gołych’ rzęs do 2 warstwy. Z  góry przepraszam was za farfocle w zewnętrznym kąciku – nie mam zielonego pojęcia co to …. może krem z podkładem się zwarzył… i za przekrwione oczy – komputer…l'oreal_volume_million_lashes1l'oreal_volume_million_lashes
DSCF9996 DSCF0010
Jestem ciekawa jaki będzie jak trochę przyschnie.  Póki co, na pewno kupię kolejne opakowanie – na allegro oczywiście.  Z góry przepraszam was na upaćkaną powiekę – to właśnie powód dlaczego nie umiem wyjść z domu bez krechy….. :D
Sam tusz ma dodać objętości – jak sama nazwa wskazuje – moim zdaniem – delikatnie pogrubia  i dodaje objętości – ale ciągle ‘ au naurel ‘
Poza tym… czas na farbowanie rzęs :D ( tutaj przypudrowane )

24 komentarze:

  1. ja bardzo lubię ten tusz, planuję go kupić w najbliższym czasie bo jako jedyny maxymalnie wydłużał i pogrubiał mi rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie rozdziela i podkreśla rzęsy, jednak dla mnie efekt jest zbyt delikatny :( Szkoda..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może być mocniej ale wtedy poskleja rzęsy :)

      Usuń
  3. jestem fanka mocniejszych efektów

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja próbowałam go u siostry kiedyś i z tego co pamiętam, to efekt był zupełnie inny na moich rzęsach. Gładkie, długie bardzo pogrubione rzęsy. Hmm ciekawe skąd ta różnica?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to od rzęs zależy, albo od techniki malowania, cholerka wie.... wiesz, w zadzie to ten tusz powinien dodawać 'objętości'... chyba że trafiłam na podróbę.. ale to chyba mało prawdopodobne w przypadku l'oreal

      Usuń
    2. No właśnie mi się wydaje, że to jakie mamy rzęsy jest kluczowe, często czytam skrajne opinie o tych samych tuszach i pomijając kwestię oryginałów i podróbek, o chyba w tym tkwi sekret. Np. ja i moja siostra mamy zupełnie inne rzęsy i co do tuszy zawsze mamy skrajnie inne zdanie :P

      Usuń
    3. no i każdy ma inne upodobania - mi sie podoba że ładnie rozdziela rzęsy - taki idealny tusz na co dzień z dosyć delikatnym efektem :) Mnie się podoba, ale na wieczór i wyjście wolę coś mocniejszego :) albo do kolorowych makijaży :)

      Usuń
  5. nie do końca podoba mi się ta szczota - ja potrafię się cała upaćkać a z taką szczotą byłoby mi dużo łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolałabym żeby była mniejsza, ale mimo wszystko - jak mam krechę to upaćkanie mam gdzieś :)

      Usuń
  6. Od lat nie miała nic z L'Oreala. I pomyślec, że kiedyś, gdy Ty byłaś jeszcze w pielusze, ;)nie kupowałam nic innego. Może warto wrócic na chwilę do tych kosmetyków...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, dawno temu latałam w pieluszce bo 30 już tuż tuż tusz ;) l'oreal ma swoje kity i hity - jak każda firma :) Ale ten tusz wrył mi się w pamięć po kilku YouTubowych filmikach :) postanowiłam spróbować :)

      Usuń
  7. Ja też zawsze upaćkam sobie powiekę tuszem :) Potem muszę korygować to patyczkiem higienicznym, problem jest wtedy gdy wcześniej pomalowałam ją cieniem :) Wracając do tuszu to moim ulubionym jest MaxFactor False lash effect, bo lubię mocne podkreślenie a on mi takie właśnie daje. Tylko ta cena drogeryjna moim zdaniem za wysoka. Boże dzięki ci za allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam z MaxFactor 2000 callories czy jakoś tak - bardzo fajny był i do teraz mam szczoteczkę z tego tuszu. Też lubię mocne podkreślenie, ale szukałam czegoś 'naturalnego' :) Popieram, Boże dzięki ci za Allegro :) czasami zdzierają, ale można znaleźć perełkę :)

      Usuń
  8. nie zachęcajaco,
    naturalny efek to uzyskuje bell za 10zł,
    od droższych maskar wymagam wikeszego zaangazowania w prace;]
    pozdrawiam
    http://braworka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się efekt podoba :) a na allegro tusz kosztuje jakieś 20 zł z hakiem :)

      Usuń
  9. jestem dowodem na to, że "tańsze" tusze są bardzo - polecam Essence i Wibo, lubię też Rimmelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 'tańsze' tusze - i lubię, heh - w końcu da się zauważyć że lubię kupić taniej :) ale czasami trzeba się 'szarpnąć' ;) p.s. do Wibo się jeszcze nie przekonałam, Rimmelki i Mannhatanki lubię :) A chciałabym dostać w swoje łapki ten tusz z Bell - z kulkowym aplikatorem - bardzo, bardzo :)

      Usuń
  10. dla mnie to jeden z najlepszych jakie miałam :D przy moich krótkich, słabych rzęsach nie raz zdziałał cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam okazję ją raz wypróbować i zakochałam się w efekcie. Zastanawiam się jeszcze nad jej czarną wersją (chodzi mi o opakowanie).

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam, nawet całkiem lubiłam, ale rzadko używam tego samego tuszu więcej niż jeden raz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mialam ten tusz ale nie do konca mi lezal. Musze powiedziec, ze u Ciebie bardzo ladnie sie prezentuje:) roznica jest widoczna.

    OdpowiedzUsuń