Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 1 lutego 2012

offtopic _ Psi nadzór…

 

To że przy procedurach związanych z pisaniem postów ( zdjęcia ) jestem obserwowana pilnym okiem moich piesków, to już pisałam :) Kontrola jest zawsze – bo a nuż znajdzie się coś do zjedzenia czy  wylizania itp. A wszystko zaczęło się prawie 5 lat temu, właśnie w takie mroźne dni jak teraz. Mojej mamie,  zmiękło serce i przygarnęła suczkę, która prawdopodobnie została wyrzucona przez swojego ‘właściciela’ w naszych lasach. Wtedy jeszcze mieszkałam w Częstochowie, więc tylko po smsie kuzynki, że moja mama wzięła psa, pędziłam na weekend jak szalona :) Bo zawsze chciałam mieć psa… a tu taki bonus :) Suczka – Psota- bo takie imię zastępcze dostała -była już zaciążona i tak w pierwszy dzień Wielkanocy dostaliśmy bonus za dobre serce - 4 szczeniaki z czego jeden znalazł domek we wsi obok :) I tak mamy wesołą gromadkę – siostry Kropa i Sunia mieszkają dom dalej z moją sis , a ja mam mamusię Psotkę weterankę i Szeryfa o wielkim sercu i żołądku ;) Ale to i tak jakby wszystkie były razem…

727a094bb6

PsiurkiZa szczeniaka młode miały taki zwyczaj, że ganiały się, gryzły, wyrabiały a w pewnym momencie po prostu zasypiały… w każdej możliwej pozycji i konfiguracji.

Psiurki1Psiurki2

Siostry w akcji :) Jest taka sławna historia u mnie w rodzinie z Kropą w roli głównej…Siedzimy całą rodzinką i gromada psiaków na dworze. Pełna sielanka, psy szaleją… Tato tak patrzy na zawalatą Kropkę ( jak była mała potykała się, przewracała i w ogóle zawalata była) i żartuje: “Kropa, ty w kolejce po urodę na pewno nie stałaś…” czy coś w ten deseń. Musicie mi uwierzyć na słowo, ale Kropka przez cały tydzień omijała mojego tatę wielkim łukiem, nie dała się pogłaskać i uciekała – dopóki jej nie przeprosił. I tak Kropa zyskała pełny szacunek mojego taty :)

Psiurki3

Grille – też historia…Psy zawsze padały, a Szeryfka trzeba było zanosić na rękach, bo nie miał siły. Tak samo wyglądały wypady na łąkę – w stronę łąki na na łącze mnóstwo energii i radości, ale w trakcie powrotu zasypiał na ścieżce – więc trzeba było go na ręce wsiąść.

Psiurki4P1120639

A teraz wygląda to tak… Psotka jest ślepa, po potrąceniu przez samochód, po operacji nóżki. Opracowałyśmy swój sposób schodzenia ze schodów – żeby nie spadła, no i ‘hasła’ w trakcie spacerów :) Prawdopodobnie jak ją przygarnęliśmy, była starsza niż oszacował lekarz.

DSCF9760

Szeryf nasłuchuje dźwięku otwieranej lodówki, uwielbia zlizywać balsamy z nóg i rąk, skraść całusa i wyjątkowo nie ufa aparatowi fotograficznemu… nie lubi kotów, szczególnie kota sąsiada – bo wchodzi na jego teren….

DSCF9742DSCF9768

Kropa ma wszystko gdzieś i zrobi to na co ma ochotę, no chyba, że może poawanturować się z psem sąsiada albo porzucasz jej gumową i koniecznie piszczącą piłką, a Sunia nie miała dziś ochoty na zdjęcie, bo Sunia to dama, bez przygotowania zdjęć nie będzie ;) ….

DSCF9779

Nie umiałam się po prostu oprzeć :) Tak to jest kiedy czyści się dysk i przegląda zdjęcia :)

29 komentarze:

  1. Masz cudowne psiaki :) Ja również uwielbiam zwierzaki (psy i koty) i serce mi pęka, że nie mogę chwilowo żadnego przygarnąć.. Niestety, ze względu na warunki domowe jest to zupełnie niewykonalne na chwilę obecną, jednak mam nadzieję że w przeciągu pół roku się to zmieni :). Gdybym tylko mogła, to chciałabym mieć taką wesołą gromadkę, jak Twoja.. zazdroszczę szczerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz z taką wesołą gromadką też jest sporo problemu, ale jak się tak czasami je obserwuje, to po prostu uśmiech sam pojawia się na twarzy :) Będę trzymać kciuki żebyś doczekała się jakiegoś zwierzaka :)

      Usuń
  2. Cudowne psiaki! Ja mam ogromną słabość do tych stworzonek! Sama posiadam ukochaną Brendunię :D. Też przygarnięta, ale ze schroniska :).

    Najbardziej podoba mi się to zdjęcie z łapą... Jest takie... życiowe! :D Haha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te zdjęcie z łapą to upominanie się o pieszczotę :).... albo o jedzenie... :)

      Usuń
  3. Ale gromadka :] słodziaki. Ja mam takiego jednego brązowego wyżła i gdyby nie fakt, że mieszkanie ma 40m2 było by tych słodkości więcej bom PSIARA!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyżły to ładne pieski :) Jakbyś miała ich więcej, to prawdopodobnie nie raz byłby totalny chaos :)

      Usuń
  4. Cudne psiaki i fajnie, że mają taki ciepły, kochający dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam zawsze za zwierzakami byłam :)

      Usuń
  5. ojjj slodziaki.Uwielbiam Psy,naprawde najlepszy przyjaciel czlowieka.Ja ma Westie white terrier,taki rozrabiaka ze hohoho:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co słyszałam terriery z natury są dosyć zawzięte i mocne jeżeli chodzi o charakterek

      Usuń
  6. świetne zdjęcia, świetny post. ja też mieszkałam w często kilka lat temu :)
    i też jak wyjechałam na studia, do życia mojej mamy i mojego wprowadziła się Mucha. nasza suczka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak ci się mieszkało w Czewie? kto wie, może mamy wspólnych znajomych ;) BTW MUCHA - fajne imię :)

      Usuń
  7. Śliczności. Ja też mam jedną pupilkę która własnie wdrapuje sie mi na kolana;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale słodziaki:D fajnie, że wrzuciłas te zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) po prostu nie umiałam się oprzeć pokusie - to jak z czekoladą truskawkową wedla ;)

      Usuń
  9. cudowne.... bardzo lubię zwierzaki - mam 2 psy i kota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też masz całkiem niezłą 'chołotke'.. nie ma walk przy misce .. znaczy kot wyżera psu, pies kotu, a kot raz psu raz kotu :)

      Usuń
  10. matko jakie słodziaki! ja nie mogę pozwolić sobie na psa. mam za to kota i zupełnie oszalałam na jego punkcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam twojego kota - skubaniec :) uśmiałam się :)

      Usuń