Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 23 lutego 2012

MIYO OMG! Eyeshadows single


Z marką Miyo, czyli siostrzyczka firmy Pierre Rene, miałam pierwszy raz okazję się spotkać dopiero niedawno. Na szczęście, całkiem przypadkiem znalazłam drogerię ‘po drodze’ z mnóstwem kolorówkowych smakołyków. Jako, że teraz częściej przemieszczam się samochodem, musicie mi uwierzyć, że ta drogeria to moje odkrycie roku 2011/2012. W prawdzie, należy do tej samej sieci drogerii co w Rybniku Damiani, ale ta jest samoobsługowa – a ja nie cierpię jak ktoś mi wisi nad ramieniem i każdy ruch ręką równa się potencjalna kradzież… ludzie, w końcu są bramki w sklepach, no nie ?
DSCF0742
Opakowania kojarzą mi się z AMC Inglota, ale opakowanie jest bardziej odchudzone pod względem … mhh ilości plastiku..  jest świeżo, nadruki są jak najbardziej młodzieżowe- podoba mi się, ale i tak je zdepotuję do nowej paletki z matami  - bo takiej jeszcze nie mam ;)
Jeżeli chodzi o cień sam w sobie – mogę wam opowiedzieć tylko o matowych – SĄ ABSOLUTNIE BOSKIE! Za tą cenę (4,99 zł ) i ABSOLUTNIE polecam. Uważam, że inwestując w te cienie, można zmalować fajny makijaż z mniejszym gimnastykowaniem się niż w przypadku większości matowych cieni Sleek. Jeżeli miałabym je porównać do jakiegoś dobrego cienia dostępnego do ogółu – to do Inglota. Inna konsystencja, inna aplikacja, ale taki cień – do tego matowy za 5 zł/ 3g ?!  Niektóre maty mają tendencję do okruszania się, bo konsystencja jest dosyć sucha. Mam tylko nadzieję, że wytłoczki są z normalnego metalu, a nie z aluminium.  Jeżeli tak, to cienie te, wskakują na jedne z wyższych pozycji w moim rankingu. Mieszanie z innymi cieniami – nie widzę problemu, wszystko idzie jak po maśle. O dobry cień w macie jest naprawdę trudno – ale nie w tym przypadku :)
Swatche:
01 White
DSCF0745
04 Vanilla
DSCF0747
13 Chilli
DSCF0751
12 Temper
DSCF0752
16 Diva
DSCF0756
34 Irys
DSCF0759
27 Sunrise
DSCF0761
A teraz pigmentacja na (od góry) : gołe ciało, NYX Jumbo Milk, Etude Proof 10, Blue Heaven Khol
DSCF0762
DSCF0763
Moje postanowienie postne ( o tym w innym poście – o ile sobie przypomnę ) to maksymalnie ograniczyć się w kupowaniu kolorówki do świąt – tych najbliższych.  Miało być zero, ale  że to ‘se ne da’… muszę wprowadzić ograniczenie ilościowe – bo na pewno kupie jakiś cień MIYO, czy coś w tym stylu, a dodatkowo planuję napad na Naturę- bo są wyprzedaże na glittery…

PS. TUTAJ użyłam CHili, White i Temper Uśmiech

28 komentarze:

  1. Kolory aż biją po oczach :) najchętniej kupiłabym...WSZYSTKIE! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to naprawdę dobre cienie :) polecam :)

      Usuń
  2. Widać tylko, że się sypią niemiłosiernie. Ale żółtemu bym uległa. Marzy mi się taki cytrynowy matowy żółty, nie wpadający w żółtko tylko w intensywną cytrynę. A jak z trwałością? Bledną na bazie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sypanie można im wybaczyć, szczególnie, że używałam dosyć sztywnego pędzla do robienia swatchy. Jeżeli chodzi o trwałość - na mojej bazie wytrzymują jakieś 12 godzin bardzo delikatnie blednąc po jakiś 10 godzinach. Żółty jest bardzo ładny i faktycznie chłodny bez żółtka - taka cytrynka. A swatche są wiarygodne :)

      Usuń
  3. Tego mi bylo trzeba:P
    Czyli dobrze wyguglalam;) ze MIYO to corka PR. Warto wiedziec, ze to polska marka.
    No i maty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam mowie, że za tą cenę - poezja !

      Usuń
  4. Mam jeden odcień, taki matowy brąz, bardzo go lubię, jest dobrze napigmentowany i nie robi prześwitów, jedyny minus że się osypuje ale i z tym sobie można poradzić. Za tę cenę super :)
    Swój depotowałam i przełożyłam do magnetycznej paletki Inglota, trzyma się bez problemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że pasuje do magnetycznej paletki - to dodatkowy plus :) Brązy jeszcze dostanę w swoje łapki :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja do Temper mam mieszane uczucia- z jednej strony lubię z drugiej strony coś mi nie gra. Kupując go, miałam odrobinę inne wyobrażenie o tym kolorze - mimo że wcześniej próbowałam w sklepie. Ale i tak ciekawy kolorek :)

      Usuń
  6. lece po nie w poniedzialek bo dzis sie dowiedzialam gdzie są u mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, jak ja lubię maty :( szczególnie w kolorach jak vanilla czy temper. I jeszcze ta cena, aaaa :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, zawsze da się zrobić jakiś blogowy deal ;) :P

      Usuń
  8. Mam plan jutro zajrzeć do miejscowego Jasminu, bo słyszałam że tam można czasami dorwać te kosmetyki. Narobiłaś mi na nie chrapki. Mają boską pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Vanillę i jestem zaskoczona, bo jak na tak jasny cień ma dobrą pigmentację. W kolekcji mam też 1 cień metaliczny, jeszcze jeden mat i perłowego drobinkowca. Maty są zdecydowanie najlepszej jakości, metalik jest woskowy, a drobinkowiec się koszmarnie osypuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drobinkowce i metalicze jeszcze przede mna. Maty sa fajne i warte swojej ceny. Pigmentacja - godna pochwaly :)

      Usuń
  10. A dasz mi znać jak z przekładaniem ich do paletki magnetycznej? Bo kuszą, ale zniechęca mnie ilość plastiku jaki zalegałby mi z kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dam znać, dzisiaj wieczorem będę rozbierać na części pierwsze :)

      Usuń
  11. szukałam tych cieni ostatnio u siebie i na próżno ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak chcesz, mogę ci kupić :)

      Usuń
    2. http://www.drogeriepolskie.pl/znajdz tutaj masz adresy na Wawe gdzie mogą być te cienie :)

      Usuń
  12. Lubię maty od Inglota, więc pewnie i te cienie bym polubiła. Chili daje nieźle po oczach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod względem pigmentacji są podobne do Inglota, ale nic poza tym, Pigmentacja jest świetna i w obsłudze tez nie są wymagające :) polecam choćby jeden cień do wypróbowania - szczególnie za ta cenę :)

      Usuń
  13. Nie wiem gdzie je dorwać xD

    OdpowiedzUsuń