Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 18 stycznia 2012

Lovely cienie holographic


Zazwyczaj mijam szafę Lovely w Rossmanie, ewentualnie poprzyglądam się, ale rzadko kiedy na coś się decyduje. Tym razem jednak ciekawość wygrała. Jako pierwszy do koszyka wpadł mi najjaśniejszy cień z całej prezentowanej trójki. Zachwycił mnie do tego stopnia że za jakiś czasu od razu pobiegłam do Rossmana po kolejne dwa. Czwarty, turkus – jakoś mnie nie zainteresował – z tego powodu, że ja raczej rzadko chodzę w takich kolorach.
DSCF9140DSCF9142
Pojedynczy cień kosztuje 7-8 zł – trochę drogo. Efekt holograficzny – bardziej duochrome.  Konsystencja bardzo kremowa, a pigmentacja i dobra i średnia. Jak to? Tak to bywa czasami, że nabierając na paluszek, wszystko ładnie się odbija, a pędzelkiem, a nawet pacynką trzeba się trochę namachać. I tak jest w przypadku nasyconej śliwki i chłodnego niebiesko-fioletu. Tego ostatniego nie miałam okazji jeszcze ponosić na oku, ale niebawem, na pewno wezmę się za tego gagatka.  Jaśniutki jest idealny do dziennego makijażu, pigmentacja jest super.
Konsystencja cieni jest wilgotna, kremowa i dosyć zbita, dlatego najlepiej jest używać pędzelka raczej o średnim, niż o twardym włosiu.  Chociaż to też kwestia indywidualnego upodobania.
DSCF9146DSCF9148DSCF9151
Biorąc śliweczkę do ręki, od razy przyszło mi skojarzenie z pigmentem Inglota nr 33 – ale jak widzicie na zdjęciu – inne nasycenie ( lewa Inglot, prawa Lovely).  Mogły by być podobne, ale nie są :)
DSCF9156DSCF9159
Same cienie nazywane są numerkami – nie podaję ich, bo są tylko 4 kolory – ponumerowane od 01 do 04. Zresztą same możecie się im przyjrzeć w Rossmanie.
Prawdę mówiąc, mimo paru minusów, nie mam im nic do zarzucenia.

13 komentarze:

  1. opakowania mają bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i delikatne - że tak to ujmę. Mimo wszystko, nie ma źle :)

      Usuń
  2. Z wszystkich zaprezentowanych przez Ciebie kolorów najbardziej spodobał mi się... nr 33 z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglądają przyzwoicie :) z cieniami Hean też mam tak samo-na palcu ok, pędzelkiem nie mogę uzyskać takiego efktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to już jest z niektórymi cieniami. Człowiek się rozbestwia jak dostaje cienie o lepszej pigmentacji, a później przesiada się na coś 'trudniejszego' :)to zawsze jest ale :P

      Usuń
  5. Ostatnio macałam ten fioletowy, już prawie go wzięłam, ale najpierw chciałam poczytać Wasze opinie, chyba się jednak skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za jakieś 20 minut wyskoczy post jak śliwka wygląda w akcji :)

      Usuń
  6. bardzo podoba mi się śliweczka z inglota

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliweczka jest cudna :D Chyba dzisiaj po nią skoczę do Rossa ;D

    OdpowiedzUsuń