Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
niedziela, 22 stycznia 2012

Inglot- cienie …a jak!


Nie cierpię Niedzieli … I długo chyba jej nie będę lubić.  Ale skoro niedziela i miałam trochę czasu, z naciskiem na trochę, przeglądnęłam kosmetyki i zabrałam się za pranie pędzli. Zrobiłam przegląd pędzli i wiem co dokupić. Przeprałam po raz pierwszy parę nowych nabytków o których napiszę, część pędzli schowałam. Moje dyżurne obecne to te:
DSCF9358
Miałam ochotę też napisać coś o cieniach, ale jedne nie przetestowane, do drugich nie miałam pędzli- bo wyprane. Padło na Ingloty, w zasadzie moje najnowsze nabytki tej firmy. Jako pierwsze, rajnboły, do których byłam specyficznie nastawiona. Mówię sobie, po co komu trzy ciebie które tonacją różnią się od siebie niewiele – tak to przynajmniej wyglądało na zdjęciach promo. I tutaj widać, że nie zawsze. I powiem, że się zakochałam w brązach. Trawiastej zieleni szukałam od dawna i mam ją od wczoraj.  Miałam ją chwile na oku i się w niej zakochuję powoli.
DSCF9365
Brązy  mają oznaczenie 117R i z czystym sercem mogę polecić je każdemu – podstawowy makijaż ze stopniowaniem koloru można wykonać jednym wkładem :) Zielenie to 109 R – i tutaj różnica między poszczególnymi paskami tęczy jest mniejsza, aczkolwiek uważam, że bardziej ‘szalone’ i kolorowe wkłady są idealne żeby stworzyć sobie ‘wyjściową matową paletę’ na okazje.  Pigmentacja jest świetna, nawet boska, cienie są trwałe – na bazie Proof 10 są nie do zdarcia. Konsystencja jest wyjątkowo zbita, ale bezproblemowa.
DSCF9377
Mam też dwa nudziaczki. Na zdjęciu zużycie jednego z odcieni jest spore, a mam go od października/listopada.
DSCF9367

DSCF9384
Kolor z serii Double Sparkle  456  – ja go nazywam Tan Nude – w sam raz jako rozświetlacz kiedy jestem opalona.DSCF9386
Double Sparkle 463 – mój ‘must have’. Używam go zawsze gdy używam cieni ‘nie-perłowych’ na łuk brwiowy, do rozcierania cieni, do kącików.
DSCF9388
Wydaje się, ze nudziaczki mają za dużo drobinek – mimo wszystko efekt jest bardzo naturalny.  Co tu o nudziakach dużo pisać… Popatrzcie na dolne zdjęcie jak pięknie wyglądają :)
DSCF9398
Niedziela na szczęście się kończy, a jutro Poniedziałek… Jak ja nie lubię Poniedziałku ;)….

24 komentarze:

  1. oo zaciekawilas mnie tymi rajnbolami :D szczegolnie brazami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. babka w Inglocie mówiła że wpadają w fiolet - na zdjęciach może faktycznie troszeczkę. Fajnie wyglądają na oku - a ciężko dostać takie dobre zimne brązy.

      Usuń
  2. Chyba pomyliłaś numerki, bo 464 to taki rudy brąz. Po swatchu poznaję, że to chyba 456 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, numerki są dobre, sprawdzałam 3 razy i teraz też trzymam w ręce :) do rudości mu daleko :)

      Usuń
    2. Dziwne o_O" Wychodzi na to, że ktoś się rąbnął przy naklejaniu naklejki z nr na Twój wkład :) Bo wszelkie swatche 464 na necie wyglądają inaczej i sama sprawdzałam ten cień w salonie, bo zastanawiam się czy go kupić :P
      Jestem prawie pewna, że to 456 (też się zastanawiałam i dalej zastanawiam czy go kupić ^^).

      Usuń
    3. mhh.. myślisz że jakbym poszła do Inglota i zagadała to jakiś gratis bym wywalczyła ? :) Ale faktycznie, sprawdzę w Inglocie czy to jakaś dziwna partia, czy tylko w moim się tak zdarzyło. No cóż, będę musiała poprawić w poście numerek. Dlatego fajnie by było gdyby zaczęli wymyślać też nazwy - oprócz numerka. Ten rudy też jest fajny :)

      Usuń
  3. lubię takie beże :) i strasznie ładna jest ta brązowa trójeczka. gdybym nie miała kilkudziesięciu brązowych cieni , to na pewno bym się na tę trójeczkę skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tyle cieni ze glowa boli, ale nic a nic nie zaluje zakupu :)

      Usuń
  4. Moim zdaniem cienie Inglota sa najlepsze. Cena dosc przystepna i w kolorach mozna wybierac do woli. Ja pomalu kompletuje swoja paletke ale juz teraz wiem ze sa tak samo swietne jak cienie z Mac.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do MACa niestety nie mam dostepu lub raczej utrudniony. Jak w lutym bede w Wawie to moze odwiedze salon. Chcialabym miec jakies porownanie. Od nastu lat uzywam cieni Inglota i podejrzewam ze zostane mu wierna :)

      Usuń
  5. Ta brązowa tęcza bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardo fajny zestaw, warto pomacac w Inglocie :)

      Usuń
  6. Ja zawsze w niedziele myje pedzle, w inny dzien mi sie nie chce ;) (oprocz tych mytych codziennie). Cienie z Inglota jak zwykle kuszą mnie bardzo sowimi migotami i kolorami. Ale mam już tyle tego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie piorę pędzle ( te do twarzy minimum raz w tygodniu ). Ja tam jestem 'eyeshadow girl' - nie raz nie potrafię powiedzieć NIE :)

      Usuń
  7. A ja uwielbiam niedziele :)
    Spora kolekcja pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powolutku dorabiam się coraz porządniejszysz sztuk, póki co, wyrzuciłam dopiero 3 sztuki - od 10 lat :)

      Usuń
  8. Foremki swojego czasu kupiłam w rossmanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam podobne w Jysku :) w Rossie nic a nic :(

      Usuń
  9. u mnie niedziela jest robocza ;/ pranie, sprzatanie i gotowanie :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam obowiązkową - ale trochę w inny sposób :)

      Usuń
  10. Ja też bardzo cenię cienie Inglota. Zwłaszcza, że mam outlet niedaleko siebie i kółeczka po 5 zł a kwadraciki po 6 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę :) ja wiem że tylko w FashionHouse w Piasecznie jest outlet Inglota - i niebawem będę miała okazję tam zajrzeć :)

      Usuń
  11. zielona trójka bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń