Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
wtorek, 31 stycznia 2012

Tag_ nigdy nie wychodzę z domu bez…


Zostałam otagowana przez maus  ;) Jest mi bardzo miło, chociaż nie wiem jak się za ten tag zabrać :)
nigdy_tag1p
Zasady:
  1. Podaj 5 produktów kosmetycznych łącznie z nazwą firmy, które stosujesz wychodząc z domu, takie must have na wyjście (można dołączyć zdjęcie).
  2. Utwórz osobny post na swoim blogu z kopią obrazka i informacją kto Cię otagował.
  3. Przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom.
…..
Zasady proste, łatwe i przyjemne, ale ! Ale dla mnie trudne, bo rotacja codziennego ‘must have’ jest przeogromna – od totalnego zero ( czyli no make-up ) do pełnej piątki z dodatkowymi bonusami.
1. Nigdy, przenigdy nie wychodzę bez telefonu komórkowego. Wiem, że to niekosmetyczne, ale tak jakby powiązane jest z tematem – w końcu i z telefonu śledzę nowinki :D Nie jestem maniaczką długich rozmów telefonicznych ani konwersacji smsowych – lubię załatwić wszystko rach-ciach, ale to jest moje małe centrum dowodzenia – zegarek, poczta elektroniczna, notes, kalendarz, kontakty, internet, mp3, trener fitness, encyklopedia a nawet latarka. Tylko nie pierze, sprząta i nie przynosi śniadania do łóżka :/
DSCF9859
2. Jeżeli mam czas się umalować ( a czasami się zdarza nie czasu nie mam), obowiązkowo musze wyrównać kolor skóry . I tutaj w zależności od pory roku i ‘widzimisię’  leci tradycyjny lekki podkład, BB cream albo podkład mineralny.
DSCF9864
3. Jeżeli używam BB creamu albo podkładu, lubię się zmatowić.
DSCF9866
4. Jeżeli mam ciutkę więcej czasu – tusz obowiązkowy.
DSCF9861
5. A jeżeli mam kolejnych parę minutek – obowiązkowo baza pod cienie, cienie, krecha. A jak jeszcze trochę czasu zostanie to cieniami reguluję brwi ;)
DSCF9871
DSCF9869

..a potem ewentualne poprawki, dopieszczanie, róże i bronzery :P P.S pielęgnację pomijam, bo to oczywiste , że muszę bo inaczej spłynę sebum ...
Tak to musiałam rozwiązać ;) Wszystkie produkty wyciągnięte z moich podręcznych szuflad – czyli wszystko z aktualnych obrotów :P
A tag posyłam dalej w świat do:
Motylicy

Yasinisi

Buntowniczki
Burn
i nowej blogerki  z  Róż i Tusz  która ma bardzo ciekawe i fajne posty 
oraz do reszty zainteresowanych :)
poniedziałek, 30 stycznia 2012

BH Cosmetics 88 Cool Shimmer Palette


Nie potrafiłam się zabrać za zeswatchowanie tej palety. Nie umiałam się zdecydować jak to zrobić – poszło tradycyjnie. Więc najpierw widoczki 88 Cool Shimmer, a potem słowo
24_1
DSCF9856DSCF9827,DSCF9836DSCF9841DSCF9846DSCF9852
A teraz słowo o paletce.  Na 88 cieni, mam zastrzeżenie tylko do 4 jeżeli chodzi o pigmentację i ‘prace’.  Cała reszta jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. Może być problem z mięciutkimi pędzelkami – bo sama konsystencja jest dosyć kremowa. Jeżeli miałabym je do czegoś przyrównać – to zdecydowanie określiłabym je jako mięciutkie perłowe Sleeki. Kolorki łatwo się między sobą mieszają i dobrze współpracują z cieniami innych marek. Paletka jest zdecydowanie dla osób które lubią kolor i lubią się nim bawić – znajdziecie tu duochromy, mocne i delikatne kolory, ulubione i znienawidzone ;) Ja się tylko zastanawiam jakie są ich palety typu mat  - same maty czy też takie jak DS czy AMC z Inglota ? mhhh… Jeżeli chodzi o cenę… Kupowałam podczas Czarnego Piątku i obniżka wynosiła –50%. Wysyłka jest droga szczególnie że kurs dolara był niekorzystny, ale gdyby popatrzeć na inne firmy (w USA) mające w swojej ofercie dobre jakościowo palety  - cena jest porównywalna.  W sumie koszt całkowity dwóch palet to 120 zł z przesyłką –  taniej niż za jedną paletę od polskiego dystrybutora CS – a tu mam dwie :)  A! Najśmieszniejsze jest to, że na BHCosmetics jej prawie non stop promocja – tylko procent się waha lub produkty w promocji.
I na koniec  jak to wygląda‘w praktyce’…chociaż trochę matowo to wygląda… mhhh….
sobota, 28 stycznia 2012

Look_ inspirowany Azjatyckim Cukrem


Tak mnie zaciekawił filmik Azjatyckiego Cukru, że postanowiłam się pobawić. Niestety, mój nos jest trudny w korekcji, no chyba że chirurgicznie ;)


Przede wszystkim, wybaczcie głupie miny, ale nie mam wprawy w azjatyckich słodziuchnych minkach. Jak już pisałam mojego nosa się nie da dobrze ‘przeazjacić’ – bo ten u góry wołał dać mi kilka centymetrów w nos zamiast we wzrost – bywa :) Zdjęcia delikatnie zmanipulowałam ( usuwając dwa pieprzyki i podkręcając światło) żeby było choć trochę azjatycko :) Żałuję że nie użyłam mocniej kryjącego i jaśniejszego podkładu, ale następnym razem, tak zrobię. No i mogłam też podkleić sztuczne rzęsy – to też następnym razem.DSCF9682DSCF9685DSCF9693DSCF9694DSCF9698
Możecie mnie pytać o co chodzi z tymi paluchami – no cóż, zastosowałam tu azjatycki chwyt na ‘wyszczuplenie’ szczęki na zdjęciach – i działa znakomicie :) Sam sposób malowania oczka jest bardzo fajny a za razem prosty, mimo wszystko pomanipuluje jeszcze eye linerem, bo myślę że da się jeszcze nad tym popracować :) Efekt też lepiej by wyglądał z tymi wielgaśnymi soczewkami, ja niestety posiadam tylko takie zwykłe :) Starałam się ‘wypościć’ moje brwi – ale jak szeroko otwierałam oczy, to szlag trafiał uzyskany efekt :)
DSCF9699DSCF9705
Oj, coś się stało z fryzurą…
DSCF9726
Czas ściągnąć to okropieństwo z głowy :D
DSCF9711
Pozdrawiam weekendowo :D

ELF i flash mob


Zapomniałam wczoraj  Wam przekazać, że na stronie ELFa jeszcze dzisiaj przez 2 godziny i jutro  - jest całkiem fajna oferta. Złóż zamówienie na minimum 10 Funtów/12 Euro dostaniesz podarunkową torebkę o minimalnej wartości 9 Funtów i przesyłkę za darmo :) YAY!!
510
A ja i tak już od dawna przymierzałam się do matowych kredek do ust, Fixa i rozświetlacza ;)
środa, 25 stycznia 2012

Tutorial _ Paleta Lovely Disco


Oczywiście nie makijaż wyszedł mi ciutkę, tyci, tyci  inaczej niż wczoraj, ale w gruncie rzeczy, nie jest źle. Wybaczcie mi, ale to w zasadzie moje pierwsze podejście do takiego tutoriala, więc możecie spodziewać się ulepszeń :) Każdy musi od czegoś zacząć.

DSCF9548
Ogólny schemat wygląda tak:
Punkty 1-5 to cienie z paletki Lovely Disco którą prezentowałam tutaj.
0. bazujemy i gruntujemy oko  – u mnie Etude House Proof 10,
1. w zewnętrznym kąciku oka oraz na dolnej powiece nakładamy czarny cień ,
2. następnie wewnętrzny kącik oka i 2/3 dolnej powieki rozjasniamy białą perłą , ta samą perłą delikatnie zaznaczamy łyk brwiowy – cieniutką linią, mocno roztartą,
3. 1/3 od wewnętrznej strony górnej powieki malujemy jasną miedzią,
4. resztę powieki oraz na czarny wcześniej nałożony cień nakładamy ciemną miedz i łączymy między sobą kolory,
5. na sam środek górnej powieki nakładamy złoty cień,
6. na górnej powiece malujemy kreskę - ciemno brązowy liner – u mnie Etude House Code B,
7. zaznaczamy  linie wodną oka – u mnie biała kredka z Manhattan’u i  beżowa z Max Factor,
8. Tuszowanie rzęs – u mnie L’oreal Voluminous Million Lashes o którym napisze wkrótce,
9. Rozcieramy granice – u mnie cień z Inglota DS 456,
i Voila !
DSCF9585
DSCF9467
A tutaj ‘migotliwie krok po kroku z malowania :D – Miał być animowane gify, ale od godziny walczyłam z bloggerem i nic nie działało jak miało – jest więc kolaż który zatoczył koło i wrócił do nakładania primera ;) Obiecuję, że jak uda mi się ogarnąć, to poprawię na tak jak miało być :)

 tutorial_lovely_disco

No i tak to wyszło za pierwszym razem.. Przepraszam za widok osypanych cieni, ale dzisiaj nie miałam cierpliwości robić wszystkiego na cacy… Może być?

Wsparcie dla schroniska w SOSNOWCU

 

Dziewczyny, proszę was o kliknięcie i zagłosowanie na schronisko w Sosnowcu. Dzięki niemu pieski będą mogły spokojnie przetrwać zimę z pełnym brzuszkiem.

https://www.facebook.com/Eksperci.Tesco?sk=app_293130837399609

woj śląskie >> sosnowiec

lub przejscie przez stronę http://www.tesco.pl/schroniska/

 

Dziękuję za każdego ‘klika’ w imieniu psiaków Uśmiech

wtorek, 24 stycznia 2012

Lovely–paleta z LE Disco

DSCF9460
Kolejne cienie :) Ten typ już tak ma, że najbardziej ma fioła na punkcie cieni :)
Paletka Lovely z serii Disco.  Co mogę o niej powiedzieć.  Fajny, tani zestaw cieni. Można wyczarować nimi fajny makijaż. Oczywiście najlepiej nakładać na bazę – wtedy możecie liczyć na dobre podbicie koloru, bez męczenia się z nakładaniem na mokro.  Co do opakowania – mam mieszane uczucia. Możecie mi wierzyć, ale miałam problem z pierwszym otwarciem – nie wiedziałam jak się zabrać za to i nie zauważyłam napisu ‘push here’ :P A po rozłożeniu, paletka eksponuje co kryje w sobie. Same cienie są bardziej suche niż z serii Holographic, ale ciągle na tyle mokre i kremowe, że są fajne w użyciu. Pigmentacja przyzwoita i przyjemna. Dostępność – w Rossmanie – czyli na dzień dzisiejszy dosyć łatwa.  Na bazie cienie nie do zdarcia – ale ja zawsze stosuję bazę :) Nic, zapraszam na fotorelację i swatchowanie.
DSCF9461
DSCF9499
DSCF9467
DSCF9471
DSCF9475
DSCF9482
DSCF9486
DSCF9489
DSCF9491
Cienie nałożone na bazę Proof 10 z Etude House na sucho.
DSCF9507
A tu oczko zaczarowane 5 z 6 cieni w paletce.
DSCF9523
DSCF9548
Ogólnie, jestem miło zaskoczona. Można dobrze, tanio – i to lubię. Koszt – ok 11 zł.

STOP ACTA


Długo myślałam co napisać. Ale chyba jednak najkrócej będzie tak:




Board Guys GIF - Board Guys


:P
niedziela, 22 stycznia 2012

Inglot- cienie …a jak!


Nie cierpię Niedzieli … I długo chyba jej nie będę lubić.  Ale skoro niedziela i miałam trochę czasu, z naciskiem na trochę, przeglądnęłam kosmetyki i zabrałam się za pranie pędzli. Zrobiłam przegląd pędzli i wiem co dokupić. Przeprałam po raz pierwszy parę nowych nabytków o których napiszę, część pędzli schowałam. Moje dyżurne obecne to te:
DSCF9358
Miałam ochotę też napisać coś o cieniach, ale jedne nie przetestowane, do drugich nie miałam pędzli- bo wyprane. Padło na Ingloty, w zasadzie moje najnowsze nabytki tej firmy. Jako pierwsze, rajnboły, do których byłam specyficznie nastawiona. Mówię sobie, po co komu trzy ciebie które tonacją różnią się od siebie niewiele – tak to przynajmniej wyglądało na zdjęciach promo. I tutaj widać, że nie zawsze. I powiem, że się zakochałam w brązach. Trawiastej zieleni szukałam od dawna i mam ją od wczoraj.  Miałam ją chwile na oku i się w niej zakochuję powoli.
DSCF9365
Brązy  mają oznaczenie 117R i z czystym sercem mogę polecić je każdemu – podstawowy makijaż ze stopniowaniem koloru można wykonać jednym wkładem :) Zielenie to 109 R – i tutaj różnica między poszczególnymi paskami tęczy jest mniejsza, aczkolwiek uważam, że bardziej ‘szalone’ i kolorowe wkłady są idealne żeby stworzyć sobie ‘wyjściową matową paletę’ na okazje.  Pigmentacja jest świetna, nawet boska, cienie są trwałe – na bazie Proof 10 są nie do zdarcia. Konsystencja jest wyjątkowo zbita, ale bezproblemowa.
DSCF9377
Mam też dwa nudziaczki. Na zdjęciu zużycie jednego z odcieni jest spore, a mam go od października/listopada.
DSCF9367

DSCF9384
Kolor z serii Double Sparkle  456  – ja go nazywam Tan Nude – w sam raz jako rozświetlacz kiedy jestem opalona.DSCF9386
Double Sparkle 463 – mój ‘must have’. Używam go zawsze gdy używam cieni ‘nie-perłowych’ na łuk brwiowy, do rozcierania cieni, do kącików.
DSCF9388
Wydaje się, ze nudziaczki mają za dużo drobinek – mimo wszystko efekt jest bardzo naturalny.  Co tu o nudziakach dużo pisać… Popatrzcie na dolne zdjęcie jak pięknie wyglądają :)
DSCF9398
Niedziela na szczęście się kończy, a jutro Poniedziałek… Jak ja nie lubię Poniedziałku ;)….