Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 30 grudnia 2011

Podsumowanie 2011 cz.1


Zanim wrócę do normalnego blogowania, chciałabym podsumować się kosmetycznie… przedstawić ulubieńców i najczęściej używane produkty. Ten rok dał mi dużą wiedzę w dziedzinie kolorówki i nie tylko. Nauczył mnie panowania nad rządza posiadania ;) no dobra, powiedzmy że tylko częściowo i że ciągle walczę z moim wewnętrznym potworem ‘ muszę to mieć"’….ale o postanowieniach noworocznych – po nowym roku :)
Zacznę od cieni… bo ich mam najwięcej, bo produkty do oczu po prostu kocham najbardziej w świecie. Więc lecimy z tym koksem…
Korektor po oczy.. ogólnie nie mam problemu z zasinieniem pod oczami, jednak po nieprzespanej nocy nie ma to jak rozświetlić oko. W tym roku Najbardziej przypadł mi zestaw korektorów z Catrice oraz SkinFood Salmon Darkcircle Concealer Cream. Catrice ma plus za kilka kolorów w paletce i za taką ilość produktu którą przeciętna zjadaczka chleba jest zużyć w ciągu 12 miesięcy, natomiast Skin Food ( kolor 2 ) ma niesamowitą konsystencję, lekko tłustawą ale świetnie pielęgnującą okolice oczu. Ilość jest zabójczo duża, więc najlepiej słoiczek rozdzielić na 2-3 osoby.
DSCF8604
Palety cieni – tutaj BH cosmetics 88 cool i 88 standard shimmer. Polecam te palety wszystkim tym którzy chcą zacząć przygode z makijażem. Najlepiej kupić w wersji mat- bo z tego co się orientuję – oprócz matów są tam też satyny i trochę błyszczących, w tych wersjach same błyszczące perły. Jest to zarówno zaleta jak i wada. Ale mimo wszystko, to jeden z najlepiej przemyślanych zakupów tego roku. Tak jak w przypadku Sleeka (poniżej) cienie bardzo łatwo mieszają się ze sobą…
DSCF8607DSCF8608
Paletki Sleek – Orginal i Oh So Special.  Tutaj za dosyć niską cenę możemy dostać cienie o całkiem niezłej jakości.  Osobiście, uważam że ostatnie limitki niby fajne, były całkowicie kolorystycznie nieprzemyślane. Firma musi również popracować nad matowymi cieniami, bo jak niektóre są boskie, to znowu drugie są takie że aż głowa boli… niektóre perły są ciężkie w użyciu… Możecie się ze mną nie zgodzić, ale jeżeli cienie zbyt łatwo się mieszają między sobą, kolory robią się nijakie. Mimo wszystko, te paletki to moje hity 2011
DSCF8612
Paletki Wet N Wild -  cudem wyrwane z USA. Wszystkie paletki poniżej cechują się bardzo dobra jakością i świetnymi kolorami.  LE Baked w brązach, Cool As Cucumber w ciekawym zestawieniu fioletu i zieleni,  ‘nudziakowo'-złote’ Vanity – jak zamiennik dla MAC, Silent Treatment – klasyczny i elegancki zestaw dla każdego i Lust w bajecznych śliwkach :)
DSCF8615
Kredki i flamastry – Essence Long lasting eye pencil  w C’est la cie! i Think khaki! za idealne opakowanie, super trwałość i niską cenę. Catrice Stay on w Mystic Green za to samo co Essence,  Sephora Jumbo liner 12H wear w kolorze 14 violet – za super trwałość i wybór kolorów, Essence eyeliner pen – czuli flamaster w czerni – coś co sprawdza się na szybko…
DSCF8617
Brokaciki- my secret  w kolorze nr 4 – niebieskim – za świetny aplikator, niby pędzelek, ale łatwy w obsłudze + kolor , Essence Glam liner 03 stage diva – za złoto srebrny drobniuteńki brokat – BARDZO IMPREZOWY!, Golden Rose  Extreme Sparkle Eyeliner  07  za boski kolor – czarna baza z złoto-zielonymi iskierkami.
DSCF8624
CDN…. :)
trochę tego będzie Uśmiech

9 komentarze:

  1. imponująca kolorówka:) ale jestem na najlepszej drodze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta wielka paleta... co ja bym zrobiła z taką ilością cieni :D ale na szczęście przed jej zakupem powstrzymje mnie zieleń, której nigdy nie używam. Ze Sleeka mam tylko Sunset, ale może na urodziny dokupię jeszcze jakąś, chyba najbardziej bym chciała Oh So Special. A co do WnW to liczę w tej kwestii na PaaTala bo mają kilka innych produktów, kupiłam szminkę WnW i tak w zasadzie zaczęłam szminkową przygodę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana - muszę się z Tobą całkowicie zgodzić w kwestii paletek Sleek. Niektóre perły wyglądają, jak bazarkowe (nikomu nie ujmując) tanie cienie. Niektóre maty są wręcz niewidoczne. Lubię ich palety, ale też mam kilka "ale". Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja palet Sleeka nie lubię, wolę NYXa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zbadać ten korektor Skinfood :). A linera My Secret nie lubię, piekły mnie po nim oczy

    OdpowiedzUsuń
  6. @fifidorea - radze kupować z głową :) i o dobrej jakości :)
    @ MattersAtAll - ja lubię zielenie, za to z niebieskimi w moim przypadku bywa różnie...

    @Karkam - wychodzę z zasady, że nie ma ideałów, zawsze znajdzie się jakieś ale... ALE to są całkiem niezłe paletki mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  7. @Little XXS - mam NYX Nude on Nude w wersji big i bardzo go lubię :) Mam też single - i z tego co zauważyłam , Sleek w matach i perłach bardzo różni się konsystencją z Nyxowymi singlami i paletkami. Całe szczęście że mamy duży wybór :)

    @zoila - jak chcesz to moge ci przesłać sampelek SkinFooda - ja całego go nie zużyję, a szkoda żeby się zmarnował.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie mogę "oswoić" tego korektora ze Skinfood. Raz wyjdzie świetny efekt, a raz jest taki jakiś nazwałabym to mokry i mi nie pasuję, bo najnormalniej się tam świece. A uwierz dziwnie wyglądam, ze świecącą się skórą pod oczami :D Natomiast jak przypudruję, to jest jeszcze gorzej.. Już pare razy miałam go puścić w świat, ale ciągle daję następną szansę :D
    Co do paletki korektorów z Catrice, to przetestowałam wiele takich korektorów (pod oczy) i wkońcu doszłam do wniosku, że moja skóra ich nie lubi, woli płynne. Jednak ten z Catrice był najlepszym z tych z paletek!

    Jeśli chodzi o paletki Sleek to ja również im uległam. Byłam zachwycona, choć też miałam parę zastrzeżeń. Ostatnio kupiłam sobie paletkę z sensique (w naturze, bardzo taniutka) i zastanawiam się jak ja wogole mogłam sleeka lubieć? Te ostatnie cienie okazały się o wiele lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam korektor Skin Food i obecnie należy on do moich ulubieńców. Bardzo w nim lubię to, że wręcz pielęgnuje naszą delikatną skórę pod oczami.
    Paletki Sleeka też mną zawładnęły. Co prawda mam tylko 'Oh so special' i 'Au naturel' i uważam ze to są ich najlepsze paletki dla osób, które (tak jak ja) szukają cieni do codziennego użytku, do delikatnego codziennego makijażu. Tylko że moje paletki już są nieźle zużyte, w 'Au naturel' wszystkie cienie w górnym rzędzie (czyli te jasne) dobiła dna ;)
    A wczoraj kupiłam 2 moje pierwsze cienie z Inglota, zobaczymy jak się sprawdzą :)
    Ciekawa jeszcze jestem cieni NYC i WnW.

    OdpowiedzUsuń