Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
poniedziałek, 5 grudnia 2011

Eksperyment–tusze do rzęs–mascary _ vol I


W ostatnim poście zastanawiałam się (głośno) jak to jest z tymi tuszami. I czytając wasze odpowiedzi, wydaje mi się, że każdy kieruje się własnym gustem i preferencjami. Dlatego nie lubię pisać recenzji. Poprzedni post upewnił mnie w tym, że powinnam pisać dalej o tym co lubię, lub co mi się podoba, bo i tak, to ‘co’ ma ogólną ocenę na 5 gwiazdek, nie zawsze musi pasować mnie … nie będę się rozpływać nad tym tematem, a przejdę do konkretu… Odzew na poprzedni post, zainspirował mnie do przeprowadzenia testu – 6 różnych szczoteczek, 6 różnych tuszy różnych firm, jedna metoda nakładania. Każdy z tuszy biorących udział w teście nie jest starszy niż 6 miesięcy, konsystencja i świeżość wszystkich jest mniej więcej podobna.
Tusze biorące udział w teście to: Etude House – Lash Designing Viteara,  Sephora ( chyba najdroższy w zestawnieniu) Atomic Volume ultra black, Bell Phenomenal Lashes,  Maybelline Colossal 100% black, Eveline Million Calories, Essence BlackMania – czyli tusze ogólnie dosyć dostępne dla wszystkich.
DSCF7789
Szczoteczki prezentują się tak – jedne większe, drugie mniejsze, tradycyjne, silikonowe, z grzebyczkami i innymi ‘nowoczesnymi’ pierdółkami…
DSCF7791
Dzisiaj główną szczoteczką jest ta, która jest dosyć popularna, lubiana i dostępna – ta z popularnego Colossala…
DSCF7794DSCF7799
Szczoteczka Colossal i ten sam tusz.  Oko lewe – 2 warstwy, prawe -  1 warstwa ( i tak będzie na każdym kolejnym zdjęciu.
DSCF7800DSCF7805
Szczoteczka Colossal i tusz Essence Black Mania
DSCF7809DSCF7812
Szczoteczka Colossal i Sephora Atomic Volume
DSCF7816DSCF7820
Szczoteczka Colossal i Etude House Lash Designing ( Foxy lashes)
DSCF7822DSCF7824
Szczoteczka Colossal i Eveline Million Calories
DSCF7829DSCF7834
Szczoteczka Colossal  i tusz Bell Phenomenal Lashes
DSCF7832
A poniżej – każda warstwa była nakładana metodą ‘guru’ make-upu , czyli usuwałam ze szczoteczki nadmierną ilość tuszu, po czym delikatnie, a zarazem dokładnie pokrywałam rzęsy tuszem, starając się by były dobrze rozczesane. Dodam, że warto subskrybować ten kanał – dużo przydatnych tipsów i tricków w makijażu – lepsze niż książki :)

Podsumowując tą część eksperymentu:
Najbardziej przypadły mi do gustu  rzęsy  pomalowane szczoteczką Colossala – tuszami  Etude House Lash Designing ( Foxy lashes) i Eveline Million Calories ( kupione w Biedronce po śmiesznej cenie z błyszczykiem)… potem klasyczny Colossal w pełnym zestawie :)

A kolejny post z tej serii będzie z  szczoteczką silikonową, tak dla odmiany…:)

11 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawie to wyszło, fajne porównanie,
    zapraszam do siebie i do obserwacji

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawe porównanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow świetny pomysł na posta. Musze odgapić i wypróbować na swoich tuszach do rzęs, ciekawa jestem jak to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe. Ja mam taką propozycję aby robić sklejkę fotek pomalowanych jedna za drugą bo wtedy łatwiej się porównuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziewczyny, jeżeli macie ochotę, dopatrzcie pomysł - nie będę się czepiać :) Ja po prostu chciałam sprawdzić jaki będzie efekt.

    @tylkokasia - zrobię sklejkę po 2-3 tuszach, a pod koniec sklejkę z podsumowania. Zrobiłabym wszystko od razu, ale niestety moje oczy nie wytrzymują zbyt częstego pocierania - kto by się im dziwił ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. No całkiem fajny eksperyment.
    Zrobi się bardziej ciekawy jak powklejasz zdjęcia rzęs jeden tusz - kilka szczotek.
    Wtedy zobaczymy jak szczotka wpływa na wygląd rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie efekt po tuszu Eveline bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny eksperyment - działaj dalej! np. jeden tusz-kilka szczoteczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. @czarodzielnica - tak własnie robię - jedna szczoteczka - kilka tuszy - w podsumowaniu wyjdzie tak samo jak jeden tusz i kilka szczoteczek :)

    OdpowiedzUsuń