Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 17 listopada 2011

Paletki Sleek i małe ALE… czyli z serii wątpliwości a la Shinodka



DSC09987
Paletki Sleek’a nabyłam pod koniec wiosny – a od dawna się im przyglądałam.  Z jednej strony mnie fascynują, z drugiej wnerwiają. Dlaczego?
Po pierwsze, paletki są bardzo nierówne – Paletka Sunset i Orginal – którą posiadam – są ogólnie perłowe – jedynie cień czarny jest matowy.   Za to paletki z serii LE są – matowe, perłowe i z drobinkami. Maty moim zdaniem – w większej części są do bani i słabo napigmentowane.  Czarny – jest zwykle matowy – i to jest nawet OK, ale jest prawie każdej paletce  i nasycenie czarnego pigmentu jest nierówne.  Wiadomo, że z czarnego cienia' ‘większa’ rzesza użytkowniczek ‘w większości’ nie korzysta lub nie wykorzysta… A może kochany Sleek’u warto zainwestować w jakiś inny kolor?  Po drugie, a może nawet i kolejne -  dużo odcieni w kolejnych edycjach się dubluje :/  Po trzecie, używanie pędzli zajmuje albo dużo czasu, albo zjada kolor – buuu :/ dlatego czasami używam pacynki – jest o wiele wygodniejsza i szybsza w użyciu.
Paletka Orginal – jest super – jednorodna w konsystencji ( perła ), różnorodna i ciekawa kolorystycznie. Trochę kolorów rozświetlających, trochę mocniejszych akcentów – jedna z najbardziej udanych paletek – może dlatego jest w stałej ofercie.
Paletka Sunset – ogólnie kolory bardzo się kojarzą zachodem słońca. Tutaj nie można się przyczepić. Kolory są piękne, głębokie, ale dosyć zbliżone do siebie. Czarny mat – obecny. Jest też niebieska- perła. Mnie się tylko nasuwa pytanie – czy zachód słońca musi być tylko nad wodą ( niebieski), czasami zdarza się w lesie,w górach  i na łące ( zielony)….. oj :)
Paletka Oh So Special  - jedna z bardziej udanych paletek LE (?).  Denerwuje mnie w niej jedynie  odcień ‘koralowego różu ( pierwszy rząd 3 kółko, i drugi rząd pierwsze kółko )  - oba są matowe i jeden od drugiego różni się raczej średnio – taki bardzo bezpieczny zestaw. Ładny, ale mogło by istnieć pomiędzy nimi większa przepaść w nasyceniu.
Paletka MONACO - przechodzimy do najbardziej irytującej, a za razem ciekawej paletki w moim posiadaniu. Nie potrafię się za nią zabrać…. Najjaśniejszy kolor – jest super.  Mam wielkie ‘ALE’ do turkusów – najjaśniejszy mat – a la kreda, odrobinkę ciemniejszy  turkus z lekkimi drobinami i lepszej pigmentacji, no i turkusowa perła.  Matowy róż – porażka – piękny – ALE!!! Jasne, są kolory które lubię, ale to na inny post.
Moim zdaniem , cienie te są ciężkie w obsłudze – bo są nierówne w pigmentacji.  Perły z matami mieszają się różnie – raz lepiej, raz gorzej. Trzeba wypracować sobie technikę. Kolory się dublują – niestety czasami nawet edycja po edycji. Czasami brakuje w paletce rozświetlacza.
Paletki które najbardziej mnie interesują teraz – oprócz Au NAturel – bo nudków nigdy za dużo – to jeszcze Safari, Bohemian, Storm…
Moim zdaniem – w każdej edycji powinni zainwestować w co najmniej dwa uniwersalne rozświetlacze – w macie i w perle. A nawet wypuszczenie takiegoż cienia w wersji solo….

a teraz czekajcie na pozytywy….

10 komentarze:

  1. I dlatego właśnie nie śpieszy mi się z zamawianiem tych palet ;] ja lubię maty, a że pigmentacja słaba to po cóż wydawać pieniądze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie mam zamiaru kupować, ale jeśli mogę wygrać to już inna sprawa ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena nie jest zła - ale trzeba się nauczyć współżyć z tymi cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja marzę o Acid <3, ale niedługo przyjdzie do mnie moja pierwsza paletka Au Naturel i już nie mogę się doczekać :))

    + zapraszam do mnie
    nothingbutchickens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam 4 paletki sleeka, i naprawde je uwielbiam..fakt ze wiekszosc cieni jest perłowa, ale mi to ni eprzeszkdza..Paletek uzywam praktycznie do kazdego makijazu a mam:original. sunset, acid i oh so special
    polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciało by się je mieć wszystkie! eh :< xD a tu ani jedna do mnie przyjść nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jedną paletkę Sleeka, ale widzę poważną różnicę między ich dość słabymi matami i rewelacyjnymi perłami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Maty są faktycznie nieco słabsze, ale i tak, w porównaniu z cieniami innych firm, są mocne :) Ja tam się przyzwyczaiłam do tych palet, a mam już 6 i ciągle mi mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślę, że jak na taką cenę to i tak paletki są super. Matów to i mi brakuje, no ale tyle ładnych pereł za 27 zł? Mnie to przekonuje i na pewno sobie jeszcze jakąś zamówię :) A posiadam już 3

    OdpowiedzUsuń
  10. A moja ulubiona jest wlasnie Monaco:)

    OdpowiedzUsuń