Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 30 listopada 2011

Zakupy listopadowe _ skóra i włosy


Paznokcie jakiś czas temu doprowadziłam do stanu który zaczyna mnie zadawalać. Czas na skórę twarzy i włosy. Jeżeli chodzi o skórę, postanowiłam spróbować nowości – jak ściereczka z mikrofibry oraz tonik i krem na noc z Tołpy. Co prawda zawierają w sobie kwas salicylowy – którego wolałabym unikać, jednak znajduję się w składzie na dalszym miejscu niż trzy pierwsze pozycje. Poza tym w toniku nie wyczułam nachalnego charakterystycznego zapachu.
DSCF7689DSCF7687
Jeżeli chodzi o włosy – to trochę powrót do korzeni, z drugiej strony trochę nowości. Powrót do korzeni – bo sproszkowaną amlę już stosowałam, olejki do włosów również. Ze strony nowości – bo stosuje je trochę inaczej niż kiedyś.  Maseczkę z Amlii wzbogaciłam o Makę, sporą dawkę miodu i troszkę olejków.  Gotowe olejki są BOSKIE! a SESA ma tak cudowny zapach, że rozpływam się przy aplikacji :) Na zdjęciu nie ma jedynie sproszkowanej kurkumy, którą stosuję jako maseczkę na twarz.
DSCF7693
Moje włosy zrobiły się już dużo ładniejsze i są bardziej odżywione, ale ciągle walczę ze swoją skóra – rozszerzonymi porami :/  Zobaczymy jaki będzie efekt – jeżeli coś pozytywnego zdziałam, liczcie na raport, jeżeli nie zadziała – też liczcie na raport :)

The Etude House–Real Art Cleansing Oil Fresh


Swój pierwszy olejek myjący kupiłam na Biochemii Urody i byłam bardzo zadowolona o ile nie w wniebowzięta. Zmywał wszystko.  Idąc za ciosem, po wypróbowaniu całej tony żeli, peelingów i takich tam do mycia twarzy, wróciłam do olejków. Miałam sama zrobić, ale stwierdziłam, że tym razem jeszcze skusze się na sklepowy i zobaczymy jaki będzie efekt.
DSCF6181
Po pierwsze, jak to zwykle z Etude House bywa, opakowanie jest bardzo fajne – plastikowe i nieco tanie, ale efekt wizualny bez zbytniego przyglądania się szczegółom jest fajny, wpadający w gusta. Buteleczka i pompka do buteleczki są osobno – ciekawe… a wszystko wpakowane w fajne plastikowe pudełko z elementami zamalowanymi i przeźroczystymi – to tak jakby zaglądać komuś przez okno, albo podziwiać coś przez sklepową szybę – no cóż, każdy z nas ma coś z podglądacza :) Pompka jest zabezpieczona przez pierścień plastikowy w roli blokady. Ja swój wyrzuciłam, bo u mnie olejek stoi na półce obok umywalki, ale jeżeli ktoś chciałby z tym czymś podróżować, taki ‘ring’ zabezpiecza przed przypadkowym naciśnięciem – a wierzcie mi, pompka jest solidna, ale chodzi jak masło..
DSCF6187
Jeżeli chodzi o sam olejek, jestem zadowolona z efektu. Już dawno żaden środek do oczyszczania sam w sobie nie robił z moją twarzą tak wiele dobrych rzeczy. Zapach jest fajny i świeży, a skóra odwdzięcza się zdrowym wyglądem bez poczucia ściągnięcia. Z tego co zauważyłam, z tej serii jest jeszcze jeden olejek oraz mydło. Oczywiście nie doczytałam (albo nie chciałam doczytać ), że mydło to pomaga zbyć olejek i pozostałości po tym co olejek zmywa. Przykładowo, zmywam cały makijaż, łącznie z ciemnymi cieniami, czarnym jak smoła tuszem i woodoodpornym linerem w czerni , no samo zmywanie zaczerniałej oliwki może być nieco kłopotliwe. Wtedy dobrze użyć mydła. Rzecz w tym, że na jakiś czas mam zamiar odłożyć tradycyjne środki myjące i ewentualnie korzystać z nich w chwilach  konieczności – np wyjazdu.  Poza tym, jakoś nie widzi mi się pakować mydła na oczy. Więc najpierw robię demakijaż, a potem pakuje na twarz olejek i domywam resztki brudu. potem opłukuję letnią wodą. I delikatnie oklepuję twarz ręcznikiem. Dla tych którzy nie stosowali olejów do mycia twarzy, chciałam poinformować, że ten olejek nie zmywa się do końca – to znaczy pozostawia uczucie lekkiej tłustości – ale tylko do momenty wytarcia w ręcznik.
Kolejnym plusem tego olejku jest po raz kolejny opakowanie – bo gdy niestety dosięgnie dna, zawszę mogę wlać do niego swój olej własnej roboty :D póki pompka będzie działać !
A! Jest też wydajny – przez miesiąc stosowania zniknęła mi dopiero 1/5 opakowania :)

Bell _ Phenomental Lashes Super Long Mascara



DSCF7553
Kupiłam ten tusz w ciemno – i jestem zadowolona. Cena niska, bo ok 12 zł. Co prawda marzyła mi się jakaś normalniejsza szczoteczka, ale jestem miło zaskoczona tą którą  dostałam. Szczególnie za ten grzebyczek :) Fajnie się nim tuszuje dolne rzęsy, a zazwyczaj miałam z tym problem – albo raczej brak cierpliwości :D . Na  pewno zostawię go sobie po zużyciu. Jeżeli chodzi o trwałość – wodoodpornych tuszy za bardzo nie lubię, jedynie w drodze wyjątku czasami używam takich w lato, czy na basem, czasami na siłownię – nie zauważyłam okruszania się i tworzenia efektu pandy.
DSCF7555PHENOMENAL LASHESDSCF7558DSCF7560
Teraz jak to wygląda na oku. Z bliska może się wydawać że mocno skleja rzęsy, ale ogólnie tworzy całkiem niezły efekt. Wiadomo, nie liczyłabym na efekt sztucznych rzęs idealnie rozdzielonych – chyba nigdzie jeszcze na świecie taka nie powstała – zawsze coś się skleja.
Tutaj macie widok po kolei – nagie rzęsy, 1 warstwa, dwie warstwy i porównanie. Nie użyłam zalotki – a widać że rzęsy się podniosły i lekko podkręciły. Sorry za upaćkane powieki, ale ja już tak mam, że jak maluję na gołe oko to zawsze się upaćkam a oko i tak po zdjęciu poszło do zmycia – więc nie widziałam sensu korygowania ‘upaćkania’ ;)
DSCF7634DSCF7637DSCF7639DSCF7650
Prawdę mówiąc, gdy tusz nakłada się cieniutkimi warstwami i z większą cierpliwością, efekt jest o wiele lepszy. Tutaj macie efekt ‘ na szybciocha’ :) czyli taki dzienniak :D
wtorek, 29 listopada 2011

look_prawie electric blue i prawie stare złoto ;)


Niestety z EyeVemberem wystartowałam trochę nie w czasie, a na pewno nie w czasie w którym powinnam – wiadomo – światło do bani, słońca jak na lekarstwo. Ciągle kombinuję z oświetleniem, szukam żarówki o barwie 5500 K – którą ciężko dostać w supermarketach :/  Póki co, zmieniłam trochę ustawienia w aparacie, wyrównałam kolory żeby dzisiejszy makijaż był jak najbardziej wiarygodny. Elektryczny niebieski ze złotem… co prawda złoto miało być bardziej ‘złote’ – znaczy cieplejsze, ale nie chciało mi się grzebać w cieniach… ale i tak wyszło ciekawie :)
DSCF7657DSCF7658DSCF7659DSCF7660DSCF7652DSCF7653

Panna zapominalska! Zakupy z Pragi


DSCF7686
Zakupy miały być większe, ale jak zwykle zabrakło czasu.. gdybym była tam jeszcze jeden czy dwa dni dłużej… bo co to za przyjemność robić zakupy kosmetyczne patrząc na zegarek … żadne !! No ale kupiłam… Potrzebny mi był szampon i coś pod prysznic – nie miałam nic podróżnego w domu, więc postanowiłam, że kupię na miejscu albo będę w najgorszym wypadku uśmiechać się miło do współtowarzyszy podróży :)
DSCF7681
Balea – od dłuższego czasu czytałam i miałam na oku  ;) Oby dwa produkty, szampon i peeling są w konsystencji glutkowate – szampon jest w fajnym perłowym brązie o całkiem ciekawym, ale słodkim zapachy, a żel – ma fajne malutkie i delikatne drobinki peelingujące  - a zapach – BOSKI! Gdyby to był perfum – byłby dla mnie za słodki, ale pod prysznic – MNIAM!
Kolejnym zakupem – związanym szybkim przelotem przez DM były dwa lakiery S-he.  Chciałam coś nietypowego, więc padło na lakiery brokatowe. Czerwony potrzebuje Topa żeby ładnie się błyszczeć, a fioletowy to żelik z hologramowym brokatem. Mimo, że szybko schną, tak samo szybko schodzą z pazurków :( Poza tym, oby dwa potrzebują co najmniej 3 warstw.
DSCF7672DSCF7668DSCF7671
poniedziałek, 28 listopada 2011

Gadżet do włosów

DSCF7620
Co wam przypomina taka spiralka ? Początkowo gdy kupowałam ‘spiralkę’ byłam przekonana, że służy ona do ‘fryzury na cebule’….. a tak naprawdę to wariacja na temat wsuwki….I BARDZO UDANA ! Dwie, trzy spiralki pięknie utrzymają przez cały dzień zawijas z włosów a la ‘bobek’ …. POLECAM! jako laik zwyczajnych wsuwek do upinania koków :D Wystarczy wkręcić jak śrubkę we włosy :)

DSCF7621
Kupiłam tutaj w paczce zbiorowej : http://www.buyincoins.com/details/10pcs-beauty-magic-spiral-hair-pin-barrette-clip-stick-product-5107.html ( darmowa przesyłka)




Genialny wynalazek :D

Paleta 88 Warm z BuyInCoins.com


Od dawna przyglądałam się takim paletom. Zastanawiałam się, czy zadowolą moje wymagania. Ta paleta, nie powala na kolana – ani pozytywnie, ani negatywnie. Większość cieni to maty – jaśniejsze mają słabą pigmentację, ciemniejsze są fajne. Gdyby było jeszcze więcej pereł ( które mają o wiele, wiele lepszą pigmentację niż maty ) byłabym w siódmym niebie.  Ale prawdę mówiąc, za 9 dolarów ( w promocji, a 11 USD w cenie regularnej i z darmową wysyłką) nie ma na co narzekać….. Cień jest mniejszy od 5-cio groszówki. Ale mimo wszystko, daję się wyczarować całkiem niezły makijaż.  Jestem ciekawa czy cienie z CS czy BH w paletce warm są podobne… Póki co, prezentuje swatche… na bazie…
DSCF7417
DSCF7445DSCF7438DSCF7434DSCF7433DSCF7478DSCF7462DSCF7458DSCF7454DSCF7449DSCF7479DSCF7473DSCF7477DSCF7469DSCF7480
Jak już znajdę sposób na sensowne pstrykanie fotek makijażu w tym marnym oświetleniu, wstawię kilka propozycji z tej paletki. Póki co, lecą do mnie paletki z BHcosmetics kupione podczas ‘Black Friday’… będę miała jakieś tam porównanie :)

Mini Giveaway – wyniki !

DSCF6239
Co tu się rozpisywać… Tylko pogratulować  Uśmiech Mini zestawy zostaną wysłane do końca tygodnia. A kto został wylosowany??
Sia
sia
ilovemakeup
ilovemakeup
rholna
Bez tytułu
Gratki! Liściki z małym co nieco postaram się wysłać jak najszybciej ;) Ale wcześniej mailowo poproszę o wasze adresy. Czekam na odpowiedz max o końca tygodnia.

P.s. Musiałam edytowac, bo Atina,  która wygrała w  losowaniu …  Zauważyłam, że się NIE zgłosiła… losowałam więc jeszcze raz :) Sorrki za roztrzepanie :)
sobota, 26 listopada 2011

Akcja–zapuszczanie i wzmacnianie pazurków


Miał być Kraków, miały być zakupy i miały być imprezy, a było łóżko i noc w objęciach porcelany – wyrok grypa żołądkowa/jelitowa :/ Dzisiaj mam już więcej sił – może to po hektolitrach coli :) Dlatego pozwalam sobie na trochę konkretniejszy post.
Paznokcie zawsze były moim problemem – miękkie jak papier, rozdwajające się końcówki i prawie niemożliwe do zapuszczenia na jakąś tam przyzwoitą długość.  Pazurki miałam zawsze ścięte prawie na zero (lipiec, zdjęcie pierwsze), a ta długość którą widzicie poniżej na drugim zdjęciu stała się teraz moją standardową długością. 
DSC09994
DSCF7605
Paznokcie odrosły mi 3-4 razy na pełnej długości. Ciągle widać , że 4 paznokcie ciągle się łuszczą, ale ich stan jest o WIELE lepszy, są twarde, troszkę grubsze – skóra póki co lekko przesuszona – ale wybaczcie, jestem akurat odwodniona, no i często myłam ręce – a to robi swoje.
DSCF7594DSCF7596DSCF7597DSCF7606
Kurację naprawczą zaczęłam od NailTeka II – mam bazę i samą odżywkę.  Odżywka zdążyła już zgęstnieć, ale ciągle jest ‘na chodzie’.  Używałam tej kuracji pełne dwa miesiące – czasami wg zasad, czasami z lekkim nagięciem. Kolejne warstwy zmywałam zazwyczaj po 3 dniach – zawsze bez acetonowym zmywaczem. Moje kombinacje z NailTekiem :
  • baza (dzień 1) + warstwa odżywki (dzień 1) + warstwa odżywki (dzień 2) + warstwa odżywki (dzień 3) + i zmywanie (dzień 4) i od nowa
  • baza (dzień 1) + lakier kolorowy (dzień 1) + warstwa odżywki (dzień 1) + warstwa odżywki (dzień 2) + warstwa odżywki (dzień 3) + zmywanie (dzień 4) i od nowa
  • baza + lakier kolorowy + warstwa odżywki lub utwardzacza - i te trzy warstwy nosiłam powiedzmy przez 3 dni
  • raz na 2 tygodnie – jeden dzień bez lakieru i odżywki, czasami masaż olejkiem rycynowym
Ogólnie nastawiłam się na to, żeby jednak prawie cały czas na paznokciu był jeden z preparatów NailTek. Już po miesiącu paznokcie zaczęły szybciej rosnąć i się wzmocniły, po 2 miesiącach zaczęłam podziwiać swoje paznokcie ;) I wtedy przyszła era na kurację z Eveline. Usłyszałam, że SOS jest tańszym zamiennikiem NailTeka, więc kupiłam – zestaw odżywek :) a co ! Poza ty, od NailTeka zalecane jest robienie sobie przerwy po 2-3 miesiącach stosowania.
Może teraz trochę nie po kolei wg zdjęć, ale wg moich testów.
Eveline 8 w 1 Total Action
Skoncentrowana ODŻYWKA DO PAZNOKCI TOTAL ACTION
“Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem Strong Nail ™ wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy, a Ty będziesz się cieszyć pięknymi i zadbanymi paznokciami.”
Moim zdaniem jest to najlepsza z serii odżywek Eveline. Takie uzupełnienie do NailTeka. Jedne dziewczyny pisały, że po pewnym czasie powoduje pieczenie i bolesność paznokci. Mnie to nie spotkało. Za to paznokcie dostały kolejnego mocnego kopa i wzmocniły się jeszcze bardziej, zyskały na grubości. Dodatkowo, zaletą tej odzywki jest to, że ładnie wybiela płytkę paznokcia i z kolejną warstwą lakieru paznokieć nabiera wyglądu a la french. Tak się spodobał mojej siostrze, że podarowałam jej buteleczkę, a ja przeszłam do testowania następnej odżywki.
Paznokcie twarde jak DIAMENT
“Ekstremalnie wzmacniająca odżywka zabezpieczająca słabe paznokcie przed łamaniem, pękaniem i rozdwajaniem. Formuła z tytanem i diamentami tworzy na powierzchni paznokci super twardą powłokę, która zabezpiecza przed kruchością, łamaniem i uszkodzeniami. Odżywka wzmacnia i dogłębnie nawilża, zapewniając elastyczność i zdrowy wygląd paznokci.”
To moja druga w testach i druga ulubiona odżywka z Eveline. Tutaj nie widziałam już na pierwszy rzut oka jakiegoś mega wzmocnienia, ale ciągle ratowała moje paznokcie przed nadmiernym rozdwajaniem się. Jak poprzedniczka, ładnie wybiela płytkę paznokcia powodując efekt frencha. Paznokcie rosną szybciej i prawdę mówiąc, w trakcie stosowania tej odżywki dopiero pierwszy raz w swoim życiu ( paznokcie naturalne) musiałam je przypiłować, bo zaczynała mi przeszkadzać ich długość – zwłaszcza w nakładaniu soczewek. Normalnie paznokcie ścinałam na zero, ale ich stan się na tyle poprawił, a delikatne pęknięcia i rozdwojenia można było przypiłować i paznokieć wyglądał zdrowo.
 
SOS dla kruchych i łamliwych paznokci
‘Wielozadaniowa, ekstremalnie wzmacniająca odżywka to szybka pomoc dla kruchych i łamliwych paznokci. Kompleksowa, silnie działająca kuracja jest idealnym rozwiązaniem dla słabych, zniszczonych i rozdwajających się paznokci. Odbudowująca formuła z witaminami, wapniem i kolagenem precyzyjnie łączy się z płytką paznokciową, odbudowuje, regeneruje i maksymalnie ją utwardza. W ciągu 10 dni kuracji SOS paznokcie z dnia na dzień stają się nieprawdopodobnie mocne, elastyczne i piękne.’
Wyjątkowo ta odżywka nie zadziałała na moje paznokcie zbyt dobrze. Miałam wrażenie, że je odrobinę wysuszyła ( a może to dlatego, że zaczął się sezon grzewczy) i zaczęły się rozdwajać. No to ja pazurki znowu ciach na ZERO, ale nie dałam za wygraną i dalej używałam tej odżywki. Nie wywołała u mnie efektu WOW, za to utrzymała dobry stan paznokci. Zatęskniłam jednak za odżywką 8 w 1…
image_x6u32
Kolejnym produktami z tej serii są:
Miękkie i zadbane skórki
‘Profesjonalny preparat, który szybko, łatwo i skutecznie usuwa suche, zgrubiałe i przerośnięte skórki wokół paznokci, bez ryzyka powstania uszkodzeń.
Zapobiega zadzieraniu, pękaniu i narastaniu skórek na płytkę paznokciową.
Zawiera olej z awokado, który pielęgnuje, wygładza i intensywnie je nawilża.’

Do tej pory to jeden z najlepszych preparatów do zmiękczania skórek jakikolwiek miałam w swojej kosmetyczce. Jakoś nigdy nie wierzyłam w działanie takich preparatów. No i jeżeli już miałam ochotę na porządne odsuwanie skórek, to bez kąpieli wodnej się nie obyło. Z tym specyfikiem  - szybko, łatwo i przyjemnie.
3 w 1 60-sekundowy utwardzacz
‘Kompleksowe rozwiązanie, 3 w 1, które zapewnia szybki i trwały manicure.
Wysusza lakier w ciągu 60 sekund, utwardza i nadaje połysk. Tworzy na powierzchni ochronną powłokę, która zabezpiecza przed odpryskiwaniem i przedłuża trwałość lakieru aż do 7 dni. Zawiera filtry, które chronią lakier przed blaknięciem i matowieniem.’

Bardzo fajny utwardzacz – jedynym minusem jest pędzelek. Do takiego rzadkiego lakieru powinien być dołączony płaski i szeroki pędzelek.  Na serio wspomaga wysuszanie lakieru, utwardza i nadaje fajny połysk. Na moich paznokciach nie ma szans żeby lakier z tym utwardzaczem przeżył 7 dni, ale 3-4 dni to świetny efekt :)
image_1vvz5DSCF7609
No i kilka innych ważnych produktów w moim paznokciowym życiu:
  • bezacetonowy zmywacz do paznokci  - tutaj z Biedronki – drażni mnie jego zapach, ale zmywa przyzwoicie, więc przemęczę się do końca butelki :)
  • Olej rycynowy – do skórek, czasami jako wcierka na noc w płytkę paznokcia i skórki – oczywiście paznokieć musi być ‘nagi’
  • Płyn do skórek z Lady’s Nails – całkiem w porządku, ale ten od Eveline znacznie lepszy. U Lady’s Nails zaopatrywałam się w produkty do paznokci żelowych – dlatego, że ich hurtowna jest rzut beretem ode mnie :)
  • Wygładzające serum do rąk – nie używam namiętnie kremów do rąk – bo nie lubię uczucia tłustości które większość z nich oferuje. To serum jest inne, szybko się wchłania, fajnie nawilża.
  • Sally Hansen – dosyć drogie i nieskuteczne jako odżywki. Bo tak naprawdę, żaden z tych lakierów nie jest odżywką, a utwardzaczem. Teflon – miałam wrażanie, że to talki troszkę lepszy bezbarwny top, Hard as Wraps – szybko gęstnieje i bąbelkuje, ale daje fajną twardą powłokę. Diamond Strenght – najlepszy i najwydajniejszy. Kupiłam na specjalne zamówienie w drogerii – myślałam, że zapłacę za niego ok 50-60 zł – bo w takich cenach widziałam w innych drogeriach i w Naturze, jednak przemiła panie uderzyła mnie ceną 30 zł :) Chyba trafiłam na promocję.
DSCF7608

To tyle z moich doświadczeń pazurkowych, kolejny raport za jakiś czas.
P.S. Dodatkowo i nieoficjalnie dołączyłam do ‘spijaczek’ oleju i octu jabłkowego. Z tym, że ja pije olej z pestek dyni – o niebo lepszy w smaku, cena podobna ( bo oliwy z oliwek pełno na rynku, ale ciężko dostać naprawdę dobra – i ten smak bez dodatków – ble ). A taki olej z pestek dyni – pychota  - i jeszcze łyżkę można wylizać ;) Zobaczymy czy to wpłynie na pazury :)