Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
wtorek, 18 października 2011

Shinodka vs podkład – Clinique Perfectly Real nr 28

Oświadczam, że wyruszam na poszukiwania podkładu idealnego. Zimą używam zwykle BB Creamów, ale brakuje mi czegoś na okres przejściowy – pomiędzy latem a zimą. BB creamy są zwykle za jasne, a podkłady w fluidzie nie sprawdzają się na mojej skórze latem – po pierwsze szybko się opalam, po drugie, szybko spływam potem i sebum ;) taka natura :) Teraz, gdy tylko mogę, atakuje panie sprzedawczynie niewinnymi oczkami pytaniem o próbkę podkładu. Tak więc, projekt zaczynam podkładem Clinique – poleconym przez panią sprzedawczynię, chociaż prosiłam o Smashboxa HD, bo zależy mi na dobrym podkładzie do zdjęć, a przy okazji do codziennego noszenia.. no ale cóż :) Darowanemu… :)

‘Clinique Perfectly Real Makeup – lekki podkład przeznaczony do cery normalnej i mieszanej. Dostosowuje się do naturalnego koloru skóry, zapewniając idealny wygląd bez efektu maski. Niweluje niedoskonałości oraz wyrównuje koloryt. Cera staje się rozświetlona i promienna. Wygląda zdrowo i świeżo przez cały dzień.’

Podkład nałożyłam na oczyszczoną, nawilżoną cerę – co śmieszne – użyłam tez produktów z firmy Clinique – Trial kit dla cery mieszanej. Następnie użyłam próbki bazy Sephora.

DSCF5189

Moja skóra niestety jest ostatnio w nienajlepszym stanie. Pozycja wyjściowa wygląda tak. Podkład nałożyłam cienką warstwą pędzlem typu DuoFibre lub ‘skunks’, następnie przyklepałam SkinFood’owym pudrem sake dla utrwalenia i lekkiego zmatowienia.

DSCF5178DSCF5179

Zaraz po nałożeniu skóra była ładnie ujednolicona. Podkład nakładało się bezproblemowo. Zapach a la ‘farbka’ – tak pachnie Revlon ColorStay – nie był wyczuwalny na skórze. Na samym początku było widać, że kolor podkładu znacznie różni się od koloru mojej skóry ( patrz różnice pomiędzy policzkiem , a żółtawą szyją ). Po pewnym czasie kolor rozwinął sie i dopasował ( plus/minus) do mojej naturalnej ‘maści’. Plus za lekkość.

DSCF5197DSCF5198

Zrobiłam prawie pełny makijaż – jakoś tak pominęłam uzupełnienie brwii. Kolejna fotka była pstryknięta godzinę po nałożeniu podkładu. Wszystko ładnie się stopiło ze skórą, a skóra przeszła w tzw zdrowy i naturalny błysk/blask.

DSCF5204DSCF5220

Po 4 godzinach skóra nadal wyglądała przyzwoicie.

DSCF5269DSCF5275

Po 12 h bez poprawek, przebywaniu w dosyć wysokiej temperaturze, przemierzeniu w górę i w dół schodów razy dziesięć w celu rozpalenia ognia w piecu – wyglądałam tak. Prawdę mówiąc, biorąc po uwagę to, że w ogolę nie robiłam poprawek, podkład sprawdził się. Lekko się starł, ale musze się przyznać – że często dotykałam twarzy.

DSCF5457

A wszystkiemu wiernie kibicował i towarzyszył mi mój Szeryf z pytająca miną ‘ co ona robi?! może da mi w końcu jeść, zamiast pstrykać sobie foty’

DSCF5274

1 komentarze: