Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 7 października 2011

Haul _ po raz kolejny popełniłam zbrodnię ;)

Parę dni temu obudziłam się z potrzeba oczyszczenia zapasów kosmetycznych. Prowadząc rozmowę sama z sobą (freak) starałam się przekonać, że musze przejrzeć zawartość i w razie czego zrobić porządek, mini wyprzedaż na allegro. Poza tym, mam wiele starych tuszy i kredek których nie używam i prawdopodobnie nie będę używać – trzeba wyrzucić. Tak więc w trakcie porządków wyrzuciłam małe co nieco – zbyt małe – do kosza poszedł m.in. liner w płynie z Inglota – bo szczypał w oczy i w ogóle zrobił się jakiś taki do bani. I jeszcze parę rzeczy których nie pamiętam – widocznie nie były ważne ;) . Jednak !! nie byłam w stanie wszystkiego wyrzucić – BO! tak wielu rzeczy – mimo mocnego zużycia jeszcze nie obfociłam i nie opisałam ‘moim zdaniem’. Kolejnym przemyśleniem było to, że brakło mi baz pod cienie – przeterminowały się, lub są na wykończeniu, lub śmierdzą dziwnie ;) – więc MUSZĘ zaopatrzyć się w nowe. MUSiałam zaopatrzyć się też w nowy czarny liner w kałamarzu, szybki w flamastrze i szukałam kredki w kolorze nude – longlasting. No i napadłam na Rybnickiego Douglasa, drogerii Damianii nie zdążyłam , ale nadrobię– a to wszystko tak przy okazji kupowania zapasu soczewek.

I wyszło jak zwykle tak:

DSCF4557

Essencowa szafa została okrążona z 10 razy w poszukiwaniu:

DSCF4561

Padło na bazę i korektor (?!)i love stage – ze wstępnych testów – zapowiada się naprawdę obiecująco, liner w płynie i love style – w trakciepierwszych testów nie spodobała mi sie końcówka, jednak po pomalowaniu pierwszej krechy na oku – nie mam nic przeciwko, jestem nawet za ! no i trwałość może nie wymiata – ale zdecydowanie niż mój przestarzały INGLOT – choć kochałam go miłością bezwzględną :) Kolejny był flamaster – eyeliner pen z Essence – EXTRA LONGLASTING – wygodny, czarny, soczysty, łatwy w użyciu i trwały – to co tygryski lubią najbardziej. I moje odkrycie – a nigdy nie ufałam kredkom – Essence Long Lasting eye pencil w kolorze 05 c’est la vie ! – jeżeli wyprodukują nudziak, nie wiem co zrobie, bede całować tą firmę po stopach. Kredka jest trwała – serio, serio!! Kupiłam niedawno inną kredkę z firmy mało znanej w Polsce – ta ma tą samą jakość – a wierzcie mi – tamta kredka porównywana jest z MUFE i UD!!

DSCF4565DSCF4568

Gratisiki – zamierzam je wypróbowac – plus dla pani sprzedawczyni – szukaa na oko kolorów odpowiednich do mojej skóry – tak mi się wydaje :) zobaczymy :)

DSCF4570

Nigdy nie próbowałam kosmetyków tej firmy – więc postanowiłam sobie zafundować Trial Kit. Miniaturki po 30 ml. Lubię kupić tanio, ale czasami…

DSCF4577

No i na koniec zaszalałam przy kasie – mówię sobie – skończył ci się płyn do demakijażu, czas spróbować czegoś nowego – opakowanie 200 ml – 39 zł i zapowiada się że jest warty tej ceny.

DSCF4578

Lubię popełniać ten grzech :)

5 komentarze: