Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
niedziela, 7 sierpnia 2011

Catrice Photo Finish–Liquid Foundation 18 h

W poszukiwaniu podkładu idealnego…. tak powinien nazywać się ten post. Jeszcze żadnego podkładu nie pokochałam miłością bezwarunkową i od pierwszego użycia. A tego tu delikwenta kupiłam z myślą o tym, żeby po prostu przyciemnić mój BB cream. Okazało się, że mimo tego że ociupinkę za jasny dla mojej opalenizny, całkiem, całkiem sobie radzi.

Co do mnie przemówiło w trakcie modlitw nad szafami z podkładami ? Początkowo poszłam do Natury z zamierzeniem kupna podkładu raczej matującego, bo moja skóra ma mocną tendencję do przetłuszczania się. Z drugiej strony zawsze intrygował mnie trend HD lub Photo na nazwach kosmetyków. Nasłuchałam się tego i owego, że do programów typu HD trzeba stosować kosmetyki innej generacji, ponieważ wyższa rozdzielczość powoduje większą wykrywalność drobnych defektów w makijażu, a wiadomo wszystkie panienki z TV muszą wyglądać jak pupka niemowlaka… Myślę sobie… uuuu… czyli czysto teoretycznie taki podkład/kosmetyk powinien dosyć dobrze (naturalnie ) wyglądać na skórze i się w nią wtapiać. Problem w tym, że zazwyczaj kosmetyki tego typu są dosyć drogie i należą zdecydowanie jak nie do średnio-wyższej półki , to do drooogiej półki. Pisze o przedziałach cenowych kosmetyków, gdyż w kwestii podkładów to dla mnie ważna sprawa. Poziom nasycenia koloru mojej skóry zmienia się w błyskawicznym tempie, więc istotne jest dla mnie, jeżeli kosmetyk przypadnie mi do gustu – żeby kupić go w dwóch odcieniach. Wiem, mogłabym zainwestować w dobrego blokera – jednak ja lubię ten efekt opalonej skóry. Fakt faktem ideału jeszcze nie znalazłam, jednak to jedna z tych kwestii która podświadomie kieruje mną podczas kosmetycznego shoppingu. Podsumowując – kupiłam bo zainteresowała mnie nazwa Photo :D

DSCF1654DSCF1656

Opakowanie to szklana buteleczka z mrożonego szkła z czarną pompką. I moim skromnym zdaniem, taką pompkę powinna wpasować w swojego ColorStay firma Revlon. Oil-free – to do mnie zdecydowanie przemawia, cząsteczki odbijające światło – jak najbardziej, ale że wytrzymuje aż 18 godzin… kwestia do dyskusji… No i jeszcze ten pudrowy babciny old schoolowy zapach … na twarzy w ogóle go nie czuć, jednak jako firma skierowana raczej do średniej zasobności portfela ( ok 26 zł za opakowanie ) dodałabym kapkę odrobinę bardziej młodzieżowego zapachu. Sam podkład jest dosyć gęsty, jednak sprawia problemów przy wypompowywaniu i ładnie rozciera się pędzlem typu Duo Fibre.

DSCF1651DSCF1643DSCF1653

Czas na prezentacje efektów – kolory twarzy mocno zróżnicowane – ale to wszystko przez te zachodzące słońce. Pierwsza fota całkowita nagość i maksymalnie niekorzystne ujęcie.

DSCF1612

Mimo średniego krycia, ładnie wyrównuje koloryt cery. Większe niespodzianki niestety trzeba potraktować raczej czymś konkretniejszym. Dodatkowo lubię efekt wizualnego rozmycia twarzy – tak jakbyśmy zastosowali w wersji podstawowej efekt z photoshopa o nazwie blur.DSCF1627

Poniżej dodatkowo podkład utrwalony pudrem PeachSake ze Skin Food.

DSCF1635

Sroczka pisała, że to podkład dobry na jesień/zimę – mnie pasuje na lato – w mniejszej ilości oczywiście. Po całym dniu na słońcu, delikatnie równoważył skórę i nie zauważyłam żeby jakoś powodował wypryski. 18 godzin na mojej skórze na pewno nie wytrzymuje, ale przez ok 5 godzin wygląda ok, potem delikatnie zaczyna się ścierać. Praktycznie tak samo ( ale z o niebo lżejszym ) efektem niż Revlon ColorStay.

PURE LUXE

Na koniec, efekt różnicy kolorów pomiędzy twarzą z podkładem, a opaloną ręką… ręka jest opalona bardziej, ale same widzicie, że ja mam naprawdę problem z dostaniem idealnego koloru, nie wspominając o idealnym efekcie końcowym.DSCF1638

3 komentarze:

  1. Wygląda dośc pomarańczowo.Albo to takie światło... :/ Ja zostaję przy minerałach,przynajmniej nie muszę się martwic,co nakładam na buzię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. @milve - pomarańczowo - być może - ja z natury jestem żółtkiem/oliwką więc potrzebuję żółci w podkładach a zdjecie 'lekko' przekłamane ... to jest kolor najciemniejszy w ofercie... który jest dla mnie odrobinę za jasny :) minerały też lubię, ale chwilowo czekają na mnie grzecznie na półce.

    OdpowiedzUsuń