Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
niedziela, 5 czerwca 2011

Essence – Stay with me lipgloss

Nie jestem znawczynią błyszczyków i szminek, jednak mam swoje wymagania… Czytałam na wielu blogach, że to jeden z lepszych produktów z Essencowej wymianki. Jak to nałogowa testerka kupiłam jeden… i jak to wygląda ?

DSC00064

Opakowanie: małe, proste i bez udziwnień – poza aplikatorem – dziwna gumowa ósemka delikatnie owłosiona – jej zadaniem jest ułatwienie aplikacji gęstego błyszczyka. Pojemność 4 ml :) Takie lubię.

Zawartość: gęsty i kremowy. Ładna kolorystyka, dostępny w 7 kolorach, miły zapach- lekko chemiczny. Kolor – 02 – my favorite milkshake.

Producent obiecuje: “nazwa tego błyszczyka nie mogła być bardziej dopasowana: jeśli tylko raz go użyjesz, nie będziesz nigdy chciała przestać! tekstura z intensywnym kolorem jest cudownie kremowa i trwała – nie skleja ust, jest po prostu niesamowita. specjalny kształt precyzyjnego aplikatora pozwala na łatwą aplikację . 7 trendy odcieni jest gotowych obudzić wiosenne uczucia i zaprosić cię do kreatywnej “

DSC00071

Moja opinia: to będzie wywód… Dziewczyny na forach i blogach bardzo sobie chwalą ten błyszczyk, co recenzja to słychać ochy! i achy!.. Mnie ten błyszczyk totalnie nie przypadł do gustu, nawet tak bardzo, że po prostu jest mi go szkoda trzymać na zmarnowanie w szafce i mam ochotę oddać go w dobre ręce i na usta które bardziej go tolerują.

Bardzo spodobał mi się kolor – taki różowo-mleczny – pasujący na lato… i w zasadzie na tym się skończyło :(

Po pierwsze – aplikator – nie przekonuje mnie. Ma ułatwiać aplikację/nakładanie błyszczyka, ale ja nie widzę specjalnie różnicy w komforcie – porównując go gąbeczek i pędzelków. I tak trzeba tak samo się nim namachać jak gąbeczką czy pędzelkiem żeby nałożyć grubszą warstwę.

Po drugie – gęsta konsystencja. Niby dłużej się utrzymuje, ale prawda jest taka, że jeżeli zależy mi na jakimś znaczącym efekcie kolorystycznym, muszę nałożyć grubszą warstewkę – a wtedy zaczyna się klejenie, zbieranie wewnątrz ust ( od strony ząbków) powstają nieestetyczne niteczki w trakcie ‘mlaskania’… bleee.. ale to taki kolor….

Trzeci punkt – smak – CHEMIA- wytrzymałam z nim na ustach max 15 min. Wszystko smakowało mi chemią, piłam przez słomkę colę – a czułam chemiczny błyszczyk z nutą coli. Ja naprawdę nie jestem wybredna, staram się dawać jedną, drugą a nawet i trzecią szansę… niestety, tutaj, za chiny ludowe, nie mogę…. dla mnie to bubel, a rzadko kiedy nazywam cos bublem.. I jeżeli kogoś zraniłam swoją opinią, biję się w pierś pięścią i przepraszam :)

Usta są nawilżone i ładnie wyglądają, a trwałości niestety nie byłam w stanie sprawdzić. No i poza tym, opis producenta jest dla mnie totalnie nie trafiony… :)

DSC00068DSC00070

Dlatego – oddam w dobre ręce. Warunek – zgłosić się mailowo w komentarzu. Dodaję do tego próbki BB cream’ów. Zapewniam, użyłam go max do 5 razy, nie cierpię na żadną chorobę typu opryszczka. Zgłoszenia zbieram do 15 czerwca, szczęśliwiec zostanie wylosowany – myślę, że tak będzie najsprawiedliwiej :)

9 komentarze:

  1. kasiuniakk@buziaczek.pl

    zgłaszam się ;)


    Mi akurat te błyszczyki bardzo pasują. Ale ja kładę ich malutko-nie oczekuję od błyszczyka koloru... Może wtedy lepiej się sprawują.

    OdpowiedzUsuń
  2. zgłaszam się :) adastrzyza@gmail.com
    u mnie w naturze były tylko ciemne kolory wiec chętnie przetestuje ten jasny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o, a ja nie uzywam w ogole blyszczykow:)

    OdpowiedzUsuń
  4. chetnie go przygarne:)
    focz@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam go może jakiś miesiąc bardzo intensywnie i powoli mi się kończy, ale jest na prawdę dość fajny jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też z chęcią go wyprubuje:)

    roksana.93@wp.pl

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. To i ja spróbuję szczęścia, bo poluję na ten kolor od jakiegoś czasu, a moja Natura świeci pustkami...

    shewoman.blog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń