Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
środa, 4 maja 2011

Maybelline Pure.Foundation Mineral

Hot_or_Not

Dawno, dawno temu, po długim odwyku od kolorówki moja siostra wciągnęła się w minerały – i przy okazji – jak to ona- jak się czymś zainteresuje to wałkuje temat ze mną do upadłego, ‘delikatnie’ sugerując jaka to fajna sprawa i ze powinnam spróbować… i po raz kolejny przepadłam, rujnując się nie tylko finansowo ale również czasowo – wiadomo ile czasu wymaga wybranie odpowiedniego koloru ze strony www, ile czasu wymaga testowanie próbek. I tak chcąc, nie chcąc – brnęłam w ciemną stronę mocy – mimo, że parę lat wcześniej wyszłam zwycięsko z tej walki.

Wtedy bardzo na czasie były minerały z Everydays Minerals – na które się teraz obraziłam, ale o tym kiedyś w innym poście. A ze nie miałam karty kredytowej, PayPal to była dla mnie czarna magia, wiec kupiłam swój pierwszy DROGI ‘minerał’ w Rossmanie.

Nie umiałam znaleźć dla swojej skóry odpowiedniego podkładu – zawsze wszytko się ważyło i/lub spływało z mojej mieszanej cery, jedne podkłady wytrzymywały dłużej, drugie krócej. Trzeba było pójść inną stronę podkładów, np sypkich…

DSC00004

I tak zainwestowałem w Maybelline, bo L'Oréal był dla mnie wtedy śmiesznie drogi dla fazy testów. Nie pisałam o tym, ale u nas w rodzinie panuje takie przekonanie, że im taniej kupisz fajniejszą rzecz, tym jesteś fajniejszym gościem/gościówą. A na spotkaniach rodzinnych to panuje istna licytacja. Cóż…

Tak więc wydałam ponad 30-40 zł na ten pseudo minerał – i tak przeczekałam z nim do nadejścia moich PRAWDZIWYCH minerałów.

Ogólnie krycie było średnie, podkład dosyć szybko ważył się na mojej skórze i wcale nie pomagał mojej skórze.

a producent zapewnia:

“Why you'll love it
- Natural-looking luminosity – czyli naturalne rozświetlenie twarzy
- Feather-light feel of a powder yet complete flawless coverage – lekkie jak piórko krycie bez efektu maski – żadnych skaz
- Long-wearing - trwałość
- Helps care for your skin – pomaga skórze
- No talc, no oils. – bez talku i olejów

- With SPF15 it helps protect skin from UV rays. – Filtr SPF 15 pomaga ochronić twoja skórę przed promieniowaniem UV”

mhh… filtr SPF 15 przy podkładzie mineralnym – bez rewelacji, krycie – raczej średnie, rozświetlenie twarzy – mhh bez sensacji, trwałość – marna, czy pomaga skórze? – raczej nie szkodzi, brak talku – pozytyw, oleju – mhh niektóre oleje są dobre nawet dla skóry z tendencją do zapychania się, ale…. 5 kolorów do wyboru- i tutaj po raz kolejny bez rewelacji. Skład – trochę przydługawy, rzuciły mi się w oczy jakieś syntetyki, jakieś woski i silikony ….

DSC00008DSC00009DSC00012

Kupiłam zestaw z pędzelkiem – nie polecam nowicjuszkom – twardy, drapiący i ciężki do porządnego wymycia. Opakowanie – zwykłe – ale brak zaślepki przeciw wysypywaniu się pudru. To może skończyć się tragedią jeżeli opakowanie odkręci się w torebce – wierzcie mi, nie jest to przyjemna sprawa dopierać torebkę. Dodatkowo, mimo, że czasami po dłuższej przerwie z minerałami, przy lekkim poceniu się skóry odczuwam lekkie swędzenie, to właśnie to swędzenie przechodzi mi po zwykle 2-3 dniach i nie jest jakieś specjalnie uciążliwe. Podobno, o ile się nie mylę, takie lekkie uczulenie może powodować któraś ze sericte, ale nie pamiętam jaka dokładnie. Wybaczcie, ale jakoś to nie zapamiętało się mojej przeciążonej główce. Tutaj, przy Maybelline, uczucie swędzenia utrzymywało się przez cały czas stosowania. Dlatego z wielką ulgą przesiadłam się na EDM, a potem na Lucy.

DSC00022DSC00023

Z całym szacunkiem, wole wydać te pieniądze na prawdziwe minerały z Etsy, albo z innej manufaktury. Choćby ze względu na większą możliwość doboru koloru.

Dlatego teraz kocham Lucy.. a o Lucy przy następnej okazji :)

Moja ocena coś pomiędzy OR a NOT


Przypominam o darmowych sypańcach

4 komentarze:

  1. Czekam na to 'przy następnej okazji' bo jadą do mnie próbki Luśki :)
    Końcówka notki genialna, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami mineralnymi i jakoś mnie do nich nie ciągnie. może za jakiś czas, kiedy z makijażem będę bardziej zżyta na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam kosmetyki mineralne, aczkolwiek wole przynajmniej narazie plyne podklady mineralne badz z duza domieszka niz sypane ale mozliwe ze wszystko w swoim czasie

    OdpowiedzUsuń
  4. @obojetniejaka - o Lucy napisze posta lub dwa dzisiaj albo jutro :)

    @ada & @Yasminella - minerały to alternatywa, albo je polubisz albo nie, ale polecam się kiedyś pobawić, choćby z próbkami, a one przy prawidłowym stosowaniu wystarczają na mega długo :)a dobry pędzel do minerałów, można nawet używać ze zwykłymi prasowańcami.

    OdpowiedzUsuń