Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 13 maja 2011

DIY– Prasowanie, naprawa cieni

YAY! BLOGGER nareszcie powrócił :)

]Eye_on

Na prośbę Anetki piszę o prasowaniu cieni. Miałam w prawdzie jej wysłać maila, ale w sumie to dobry temat na post, szczególnie że od dłuższego czasu zastanawiałam się nad stworzeniem zakładki DIY – czyli DO IT YOURSELF – ZROB TO SAM. Taki kosmetyczny zlepek wiadomości na tematy podrasowywania kosmetyków i nie tylko.

Temat ten podzielę na kilka części – bo to temat rzeka. Dzisiaj krótko o tym jak naprawić skruszony ulubiony cień, podrasować nielubiany cień, sprasować minerały.

Czego potrzebujecie ?

DSC00023

-podkładki, ręczniki/chusteczki papierowe

-piersióweczka ;) spirytusu powyżej 90 %

- talerzyk, miseczka, coś do zamieszania, coś do dozowania pigmentu

-mix medium – zazwyczaj składa się z dużej dawki silikonów

- cienie, miki, tlenki, pigmenty

-wilgotne chusteczki – do wytarcia łapek i nie tylko

- coś do sprasowania – pieniążek itp itd

Podstawowa sprawa – umycie rąk – to minimum. Bo można pracować w gumowych rękawiczkach. Druga sprawa – wytłoczki – w przypadku gdy tworzymy własną paletę, lub opakowanie z nieszczęsnego zniszczonego cienia. Przygotowanie sobie stanowiska pracy i takie tam – to oczywiste.

WYTŁOCZKI

DSC00004

Powyżej porównanie blaszek/ wytłoczek do monet - 2 groszowej i 5 złotowej.

Poniżej wytłoczka zakupiona na TKBtrading.com w czasie mojej pierwszej przygody z prasowaniem pigmentów. Średnica – 15 mm.

DSC00018

Kolejna wytłoczka na przykładzie cienia INGLOT z serii Freedom i Pro – 26 mm. Taki rozmiar wytłoczek można również zakupić na TKB.

DSC00009

Wytłoczka INGLOTA z serii pojedynczych cieni – nie pamiętam nazwy. Średnica 36 mm – również do zakupienia na TKB.

DSC00014

Wytłoczki można kupić w różnych rozmiarach, kształtach.

Co jest ważne przy kupowaniu wytłoczek, depotowaniu ( czyli rozwalaniu opakowań żeby włożyć do palety) ?

Do palet magnetycznych potrzebna jest blaszka/wytłoczka z metalu reagującego z magnesem. Sprawdzić to można takim magnesem jak z bajek, tradycyjnym ( wizualizacja: kot trzymający niebiesko-czerwoną podkowę). Zapomnijcie o depotowaniu pojedynczych NYXów do paletki magnetycznej – aluminium. Cienie z YvesRochera też są na aluminiowej wytłoczce.

Co zrobić jak już trafimy na nieszczęsną aluminiową wytłoczkę?

Rozwiązania są dwa:

  1. podkleić kawałek metalowej blaszki pod spód
  2. podkleić kawałek magnesu – można zakupić na allegro na metry – to taka folia reklamowa. Niestety nie jestem wam w stanie powiedzieć jak to się sprawuje z życiu codziennym.

Ratunku, mój ulubiony cień się skruszył, potrzaskał – MASAKRA!! HELP

Ciociu Martu* radzi :

DSC00025

OPS… przy otwieraniu pokruszyłam cień!… co robić?!!

DSC00028

Wygrzebać cały cień z blaszki na talerzyk/ do miseczki.

DSC00029

Do cienia dodajemy kilka kropel spirytusu i mieszamy, mieszamy, mieszamy. Po otrzymaniu papki o konsystencji gęstej śmietany – przekładamy do blaszki – w moim przypadku – do całkiem nówki nieśmiganej.

DSC00033DSC00034

Przyśpieszyć schnięcie ? JASNE.. kawałek papieru kładziemy na rozgrzaną prostownicę, a na papier – wytłoczkę z cieniem. UWAGA ! nie stosować z plastikowymi opakowaniami ;) W razie braku prostownicy, trzeba uzbroić się w cierpliwość i w sezonie grzewczym odłożyć na kaloryfer albo w inne ciepłe miejsce i odczekać 24H. Można użyć żelazka – ale to już wyższa szkoła jazdy…

DSC00036

Następnie potrzebne nam coś, czym możemy docisnąć i sprasować cień. W moim przypadku jest to rączka do pasteli (kredka) – najbardziej pasuje do tej malutkiej wytłoczki. Na wytłoczkę kładziemy chusteczkę papierową/ręcznik/ coś z bawełny, następnie dociskamy naszą ‘praską’. I tutaj jest jeden problem, a mianowicie chodzi o siłę nacisku. Każdy cień się zachowuje inaczej, jedne lubią ‘mocno’, drugie preferują delikatniejszy nacisk. Niestety, czasami trzeba się pobawić, ale to nie żaden problem, bo zawsze można zacząć od początku – czyli skruszenia i mieszania ze spirytusem.

DSC00039DSC00047

TAA DAM – sprasowany ! odczekać najlepiej 24 H , albo minimum nockę i znowu gotowy do użytku.

DSC00050

HELP! Nie cierpię tego cienia, a żal mi go wyrzucić…

Ciociu Martu* radzi:

Nie lubisz cienia ? Co za problem? Wyciągnij z szafki wszystkie cienie które masz, skrusz, mieszaj do uzyskania odpowiedniego koloru. W moim przypadku dodałam kolorowych mik i sparksów ( refleksów).

DSC00052

Kilka kropel spirytusu – mieszamy do konsystencji gęstej śmietany.

DSC00054

Na wytłoczkę, potem znowu prostownica.

DSC00056

Prasowanko..

DSC00059

Rezultat: krecha u góry to cień w nowym wcieleniu, na dole – stary nudny cień. I nawet poprawiła się konsystencja!!

DSC00062

HELP! Mam pigmenty sypkie, ale nie mam do nich cierpliwości i wolę używać produktów prasowanych.

Jeżeli chodzi o pigmenty kupione w MACu, INGLOCIE lub innym sklepie – gotowce - a konsystencja jest lekko wilgotna (miki są typowo sypkie i pylą na boki) wtedy używamy tylko i wyłącznie alkoholu do prasowania.

Zabawa zaczyna się z mikami i tlenkami. Słyszałam, że niektórzy dodają oleju z jojoby – tego jeszcze nie próbowałam – poszłam na łatwiznę i kupiłam MIX MEDIUM.

Co to takiego MIX MEDIUM ?

Mix Medium to taki płyn który ‘nawilży’ i sklei prochy – zazwyczaj naładowany silikonami. Ponieważ miki i tlenki są sypkie i pyliste, potrzebują czegoś w rodzaju kleju, który utrzyma wszystko po wyparowaniu alkoholu.

Moje MixMedium pochodzi również z TKB ( i nie są oni moimi sponsorami :). Jako MiXMedium można użyć znanego wszystkim BioSilka :) Dozowanie jak z MixMednium z TKB.

Prasowanie mik, minerałów zaczynamy od paru kropel alkoholu do wytłoczki i w przypadku 15 mm wytłoczki – jednej kropli MixMedium. Wszystko razem mieszamy. W przypadku wytłoczki 26 mm – dwie krople MixMedium.

DSC00069

Dodajemy Mikę, mieszamy, dodajemy alkohol, mikę , mieszamy i tak dalej do uzupełnienia wytłoczki po sam brzeg – konsystencja gęstej śmietany. MixMedium dodajemy tylko raz, na początku.

DSC00074DSC00076

Wytłoczkę kładziemy na prostownicę – w celu wyparowania alkoholu. Pamiętajcie o papierze między wytłoczką a prostownicą – bo cień się zagotuje. Prasujemy tą samą metodą jak wyżej wymienionych przykładach.

DSC00077

Gotowy cień można włożyć do palety. Na zdjęciu poniżej widzicie moje łyżeczki do odmierzania – największa to 0.5 grama, najmniejsza to 0.05 grama. Mieszadełko w moim przypadku to druga końcówka nielubianej pęsety – odkażonej alkoholem. Można użyć także wsuwek, plastikowych patyczków do lodów.

DSC00080

Poniżej podróżna magnetyczna paleta - też z TKB z moimi prasowanymi pigmentami – ‘kupnymi’ i ‘naturalnymi’. Mieści się w niej 25 sztuk 15 mm wytłoczek, lub 9 wytłoczek o średnicy 26 mm – czyli 9 wkładów INGLOT/KOBO. Naprawdę fajna rzecz w podróżach. No i swatch ostatniej sprasowanej miki w kolorze Swiss Chocolate.

DSC00089

Na co warto zwrócić uwagę.

Niestety, nie raz trzeba zacząć od prób i błędów. Czasami prasowanie po prostu nie wychodzi. Na przykład – nie mam zielonego pojęcia jak prasować spiekane cienie – bo nigdy takich nie miałam w ręce. I w tym przypadku trzeba popatrzeć na skład – czy są jakieś silikony. Od tego zależy czy prasujemy samym alkoholem, czy dodajemy MixMedium. Nie można przesadzać Z MixMedium – bo wtedy prasowańce są do użytku, ale robi się z nich kremowa maź, ciężko współpracująca z pędzlami. I co wtedy?! Znowu są dwa rozwiązania:

  • skruszyć nieszczęśnika, dodać inny cień, mieszać z alkoholem, stworzyć nowy kolor.
  • i wersja z bardziej lubianym kolorem – o ile macie jeszcze go w zapasie. Po pierwsze – większa wytłoczka, lub dwie mniejsze, następnie skruszyć nieszczęsny tłusty cień, dodać resztę skruszonego cienia nr 2 ( lub resztki staruszka nie potraktowanego MixMedium), mieszać z alkoholem i do nowych blaszek.

Dodatkowo dołączam niezły filmik z YT o prasowaniu. Znajduje się tam w zasadzie wszytko to co wam napisałam, może nawet więcej. Po angielsku.

* Ciociu Martu – tak mówi na mnie moja siostrzenica ;)

I co sądzicie dziewczyny? Chcecie troszkę więcej wiedzy na ten temat ?

Kolejny post gdzie kupić, co kupić. Mogę napisać post o depotowaniu – czyli rozwalaniu cieni na części pierwsze do gołej blaszki i tworzeniu własnych palet magnetycznych. Jakieś propozycje, preferencje ?

3 komentarze:

  1. Ale fajny post - dzięki za oswiecenie, bo w sumie wiem już o co chodzi, i wiem, że nie chce mi się w to bawić - no chyba że nie wiem co by się stało z moimi cieniami, ale mam nadzieję że jednak nic im nie będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jezeli kupilam pigmenty te z allegro co pisałaś ze też je miałaś to musze do nich użyć tego mix medium czy wystarczy sam spirytus? i o co dokladnie chodzi z tym prasowaniem. Jak już wysuszę cień to muszę go docisnąć tak? Tylko jak to zrobić aby się nie skruszył na nowo? i czy na jakiejś polskiej stronie dostane takie puste blaszki i paletę magnetyczna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Wiesz może czy można gdzieś stacjonarnie kupić te wytłoczki? Naprawiłabym kilka moich cieni, ale nie mam gdzie ich wsadzić :)

    OdpowiedzUsuń