Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
wtorek, 24 maja 2011

BU Olejek myjący

Hot_or_Not

Produkt genialny za niewielką cenę ? Czy to możliwe ? TAK!

Duża część z Was pewno słyszała o takiej polskiej firmie sprzedającej kosmetyki do robienia w domu – Biochemia Urody. Zaopatruje się u nich od dłuższego czasu i mam kilka stałych kosmetyków z ich asortymentu. Dzisiaj chce przedstawić OLEJEK MYJĄCY.

‘Zestaw zawiera wszystko, co potrzebne do wykonania nietypowego jeszcze na polskim rynku, natomiast popularnego wśród kosmetyków azjatyckich produktu do mycia twarzy i ciała w postaci olejku hydrofilnego. Hasło „hydrofilny”, czyli lubiący wodę oznacza, że pomimo oleistej formy, dzięki obecności odpowiedniego emulgatora, produkt ten miesza się z wodą i skutecznie zmywa zanieczyszczenia skóry.

Bazą olejku jest zimnotłoczony olej słonecznikowy, wybrany ze względu na gojące i nawilżające właściwości, dodatkowo olejek dostarcza skórze witaminę E - antyoksydant.
Ponieważ formuła olejku nie zawiera wody, dlatego jest on trwały i nie wymaga dodatku substancji konserwujących.’

Ja miałam wersję pomarańczową i bezzapachową – zdjęć nie wklejam, bo buteleczka jest zwykła apteczna, a poza tym, jakiś tydzień temu wykorzystałam ostatnią kropelkę.

Dlaczego taki genialny?

Bo pomimo to, że jest to olejek, skóra po myciu nie jest tłusta, a świeża i nawilżona ( mówię to ja, właścicielka mieszano-tłustej cery ;). Pomarańczowy olejek ma delikatny zapach cytrusowy. Nie zapycha. I największy plus – posiadanie olejku zwalnia z kupowania płynu do demakijażu. Przetestowałam go na najoporniejszych tuszach, żelowych linerach i podkładach – przyjemne delikatne masowanie zmywa wszystko do ostatniej cząsteczki brudu, nie szczypie w oczy. Olejek miał okazję pokazać na co go stać w czasach kiedy to nosiłam mega ciemne i mocne makijaże :). Cena – zależnie od wersji zapachowej od 10.50 zł do 12.50 zł za 120 ml. Po wymieszaniu wszystkich składników, trwałość 6 miesięcy.

Dlaczego o nim piszę?

Bo kilka dni temu, wracając z wesela, mordując się z demakijażem, zatęskniłam za nim. Używanie go to czysta oszczędność czasu, szczególnie kiedy jesteście wykończeni. To krótka notka, bo właściwie wszystkie wiadomości są na stronie BU. Świetny kosmetyk za świetną cenę. I ma szansę na awansowanie do stopnia miłości mojego życia ;)

To zdecydowanie mój:

HOT

2 komentarze:

  1. Dla mnie zdecydowanie not hot ;))) U mnie kompletnie się nie sprawdził, wręcz pogorszył stan cery ... Ale wiem, że ma swoje gorące zwolenniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no cóż, trzeba się liczyć z tym że nie wszystkim może pasować, mnie spasował bardzo m.in ze względu na uniwersalność i dobre efekty :) to jest tak jak z Essencowym błyszczykiem Stay On Me - mnie w ogóle on nie zachwyca, wręcz drażni :)

    OdpowiedzUsuń