Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 6 maja 2011

ASTOR 16h Mineral Match

Hot_or_Not

Kolejny podkład pseudo-mineralny. No cóż, odkurzyłam moje pudełko z podkładami :) Przetestowane są porządnie, więc warto opisać.

DSC00028

Czego możemy spodziewać się wg producenta?

‘Tubka zakończona innowacyjnym aplikatorem w kształcie pędzla umożliwia szybkie i precyzyjne nałożenie podkładu. Formułę podkładu, składającą się z ponad 96 % czystych minerałów, wzbogacono dodatkowo złotem, platyną i srebrem, co gwarantuje że cera wygląda zdrowo i świetliście.

Zdejmij nakrętkę, przekręć pędzel i delikatnie naciskając tubę rozprowadź aplikatorem w pędzlu podkład na całej twarzy. Na koniec lekko rozetrzyj podkład palcami lub gąbeczką do makijażu.

Nie zawiera talków, składników perfumowanych i jest beztłuszczowy. Odpowiedni dla każdego rodzaju cery. Przebadany klinicznie i dermatologicznie’

na wizażu spotykamy znowu taki opis:

“Podkład zawiera 10 najcenniejszych, naturalnych minerałów. Zapewnia 16-godzinną trwałość, świeżość i rozświetlenie. Dopasowuje się do naturalnego odcienia skóry. Posiada pędzelek ułatwiający aplikację i rozprowadzanie podkładu na twarzy. Bezzapachowy, nie zawiera konserwantów.
Przetestowany dermatologicznie.


Skład: Cyclopentasiloxane, Aqua/Water/Eau, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Cetyl Peg/Ppg-10/1 Dimethicone, Polyethylene, Trimethylsiloxysilicate, Talc, Mica, Magnesium Sulfate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Bis-Peg/Ppg-14/14 Dimethicone, Acrylates/C12-22 Alkyl Methacrylate Copolymer, Laureth-7, Lecithin, Tribehenin, Disteardimonium Hectorite, Dimethiconol, Disodium Stearoyl Glutamate, Phenoxyethanol, Trihydroxystearin, Chlorphenesin, Xanthan Gum, Propylene Carbonate, Pentylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Disodium Edta, Aluminum Xydroxide, Silica, Laureth-4, Propylene Glycol, Saccharomyces Silver Ferment, Saccharomyces Platinum Ferment, Saccharomyces Gold Ferment, Saccharomyces Manganese Ferment, Saccharomyces Potassium Ferment, Saccharomyces Zinc Ferment, Saccharomyces/Calcium Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Iron Ferment, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Bht, Caprylyl Glycol, Sorbic Acid. [May Contain/Peut Contenir/+/-:Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]. (11.05.2009)
Cena: 35zł / 30ml “

Moje kontra do opisu – czyli z czym się nie zgadzam.

DSC00029

Innowacyjny aplikator – to tylko bajer – po pierwsze ciężko go domyć i wiadomo ile traci się podkładu przy myciu takiego pędzla. Nie jestem maniaczką sterylności, ale przy mojej tłustej cerze lepiej raz na jakiś czas przeprać pędzel, żeby nie kusić wypryskami. No i po cholerę nam aplikator w pędzelku jak na koniec w zaleceniach mamy rozetrzeć podkład palcami lub gąbeczką. Samym pędzlem ciężko rozprowadzić dobrze podkład bez efektu maski.

“ nie zawiera talków” – popatrzcie na skład , TALK jak byk, o ile wierzyć, że skład ten faktycznie należy do tego podkładu. Sam skład – przydługawy i aż nie chce mi się wieżyć że w 96 % składa się z minerałów.

‘wzbogacony złotem, platyną i srebrem, co gwarantuje że cera wygląda zdrowo i świetliście’ - tutaj się zgadzam, podkład daje efekt rozświetlenia, ale mam jedno ALE… czasami jak robiłam poprawki podczas słonecznego dnia, z bliska miałam wrażenie, że błyszcze się niczym Edward w blasku promieni słonecznych :P

‘Podkład zawiera 10 najcenniejszych, naturalnych minerałów’ – i tutaj nie chciało mi się wyszukiwać tych 10 cennych minerałów w przydługiej liście, na na oko, jakoś niespecjalnie rzucają się w oko.

Nie jest też do końca taki bezzapachowy, ale na pewno nie perfumowany i faktycznie dopasowuje się do koloru skóry. Pewne jest, że na mojej skórze nie wytrzyma 16 godzin za żadne skarby, nawet wspomagany bazami, fiksatywami.

DSC00046DSC00048

Moim okiem

Mhh mam mieszane uczucia. Kupiłam go jakiś rok temu, męcząc się tradycyjnie z wyborem koloru. Jak zwykle w takich seriach, wybór jest ograniczony do maks 6 kolorów. Pamiętam, że nosiło mi się go całkiem wygodnie, bez szczypania, swędzenia, jednak z średnią trwałością – dlatego nie lubię malować szyi podkładami – wtedy wszystkie kołnierzyki są upaćkane – błeee… Po paru godzinach zaczynał spływać w najbardziej tłustych miejscach – norma. Teraz dla przypomnienia nałożyłam sobie go na czystą skórę połowy twarzy, bez baz, tylko lekko przetartą tonikiem. Ze jeszcze do połowy maja musze unikać jeszcze opalania, ze względu na ostatni przed wakacjami zabieg laserowy, wiec jestem blada jak na mnie. Po nałożeniu, zrobiłam się lekko różowawa, ale po 15 minutach nie widać wyraźnych granic pomiędzy połówkami twarzy – czyli podkład wpasował się się w moje żółtawe tony. Krycie jest średnie, ale ładnie wyrównuje kolor twarzy. Jedynie po raz kolejny mam ALE do efektu świecenia niczym Edward w słońcu, jakoś mnie to drażni. To trochę tak jakbym całą twarz machnęła rozświetlaczem . Zapach ni to mineralny, ni chemiczny, ale na twarzy nie czuć. Pędzel – porażka – i tak ubrudzę palce, a pędzlem do podkładu ciężko się go rozsmarowuje. Jeżeli już ktoś się uprze na rozprowadzanie pędzlem, to polecam spryskać pędzel najpierw wodą, hydrolatem czy czymś innym mokrym kosmetycznym.

Taki całkiem dobry średniaczek, dlatego moim zdaniem daje mu ocenę środkową, czyli OR

Przypominam o moim rozdaniu >>KLIK <<

A następny wpis będzie o LucyMinerals :)

4 komentarze:

  1. ciekawe, jedna z dziewczyn bardzo polecała ten podklad. z tego co widziałam w DN kosztuje 46 zł Oo ten pędzel też nie za bardzo mi odpowiada. ale kto wie, może jesli kiedys bedzie w promocji to się skusze.
    swietna i przydatna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo on ogólnie nie jest taki zły, też czytałam że dziewczyny są nim zachwycone, ale każdy z nas ma inne wymagania i oczekiwania. Dla mnie jest dobry, ale nie najlepszy. Ale jakoś ciężko mi zdecydować, czy go lubię czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. no ja właśnie do mieszanej potrzebuje. ciemnej skóry to nie mam, ale mogę wypróbować konsystencję itd, więc jesli byłabyś taka miła to będę na pewno bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. całkiem fajny podkład, ale efekt 'Edzia' jakoś mi zepsuł wizję używania :) sama z siebie lubię się poświecić, dodając do tego blask z podkładu = mogłabym oślepiać ludzi wokół :D
    bardzo przydatna recenzja.

    OdpowiedzUsuń