Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
czwartek, 24 marca 2011

LOL, it’s kohl.. :)

 

Review

Ciekawostka: Khol/Kohl/Kajal/Surma

Tutaj KLIK! Odniesienie wikipedyczne ;P

Z czym to sie je ? czyli kilka faktów o owym produkcie… Zaczynamy!

Khol to pierwowzór eyelinera dla prapra…pra kobiet kochających smoky look ; ) Stosowany do teraz… Któż z nas nie zna pięknego “arabskiego” makijażu. Zamyka naczynka krwionośne w oku powodując “wybielenia” białka oka, uwydatnia kolor tęczówki… Również spełnia rolę zdrowotną >> jako szminka do oczu jest znakomitym środkiem profilaktycznym i leczniczym przy chorobach oczu jak np. zapalenia spojówek… ( i tutaj zaczynam się zastanawiać nad tym problemem, jak ty zamalować oko przy zapaleniu spojówek, jeżeli moje, w trakcie pylenia wyglądało jak po walce bokserskiej.. buuuu).. Niweluje szkodliwy wpływ słońca i piasku ( dla ludów pustynnych ), a przede wszystkim pełni rolę estetyczną. Wyczytałam w różnych źródłach, trwałość to ok 12-16 godzin..mhhh…

  • najczęściej w formie proszku ( w tych bardziej tradycyjnych formach), są też pasty i sztyfty.
  • podobno skład to głównie sproszkowane zioła ( czasami pachną faktycznie ziołami), inne źródła podają że to sproszkowany kamień ( pewno minerał)…
  • funkcja lecznicza
  • wybiela białko oka, daje efekt chłodzenia oka :)
  • bardzo trwałe (ale!)
  • tani i wydajny!

Minusy:

  • wymaga wprawnej ręki
  • może się osypywać
  • trzeba przyłożyć się do demakijażu
  • w trakcie użytkowania może tworzyć ‘maź’ w oku
  • czasami może powodować łzawienie oka
  • uwaga! niektóre z nich mogą zawierać (podobno) rtęć i ołów…brrr

 

Oto moi kandydaci, które w tej chwili posiadam..

DSC00104

  • Kandydat w złotym opakowaniu – Blue Heaven z Indii – to już moje drugie opakowanie, mimo że stare jeszcze nie jest do końca wykorzystane. Ma delikatny ziołowy zapach, sztyft, intensywny czarny kolor, trwały, początkowo dawał mi delikatny efekt chłodzenia oka i wybielenia, później już się do niego przyzwyczaiłam… minusy to tandetne opakowanie (ale co tam),  kiedy zaczyna się kończyć – nadaję się już tylko do linii wodnej oka… buuuu

Gdzie ??  allegro – zauważyłam, że wystawili jeszcze maskarę i eyeliner w płynie tej firmy.. korci żeby spróbować… :D Cena – ja płaciłam max 10 zł, nie pamiętam… teraz stoi po  5 zł (YAY!), maskara i liner w płynie stoja po 18 zł…  :) zauważyłam jeszcze jeden sztyft tej firmy na allegro – podobno wykrecany – czyli szminkowy – 6 zł

  • Kandydat w czarnym opakowaniu – Noor Kajal -  opakowanie znacznie lepsze od poprzednika, mocna czerń, piękny  migdałowo-waniliowy zapach,  podobno trwałość produktu  to 36 miesięcy,  sztyft, w 100% naturalny… minusy … zbyt tłusty,mimo pięknego zapachu, szybko się zmywa z oka, zarówno i z linii wodnej jak i z samego oka… buuuu… przy końcowym etapie problem podobny do poprzednika, ale pewno przy tłuściejszej  konsystencji można posłużyć się pędzelkiem…

Gdzie?? oczywiście allegro Cena obecnie 9 zł i to chyba się nie zmieniło.. jest jeszcze jeden na allegro w formie sztyftu niewykrecanego, jak ten mój czerwony na zdjęciu – cena 5 zł, jakość – nie wiem :)

  • Kandydat w szklanej buteleczce – Surma Al-Sherifain – uroczy malutki słoiczek, mocny ziołowy zapach, zdecydowane odczucie chłodzenia oka,  czarna czerń ;), na opakowaniu notka :' ‘ most helpful in eye troubles’, trwały! … minusy… ciężko się operuje szklanym patyczkiem, zbiera się w oku w razie ‘przedawkowania’, osypuje się i ciężko potem usunąć niechciane drobinki – chyba ze lubicie efekt pandy :D

Gdzie??  allegro :) wtedy nie miałam jeszcze PayPal’a :) Cena – jestem przekonana, że płaciłam kolo 20-30 zł, obecnie 9.99 zł, również widzę bardzo podobny po 7,5 zł – buteleczka z ciemnego szkła, trochę inna etykieta :)

  • Kandydat 4 i 5 – duo czyli sztyft i pasta o nazwie Al-Ameerah – mhh i tutaj mam problemy z plusami… nie przypadł mi totalnie do gustu… patyczkiem z pasty można sobie zrobić krzywdę – plastikowe drzazgi, szybko twardnieje, ciężko z nim pracować, oba śmierdzą, sztyft ani napigmentowany ani miękki, tłusty.. beee

Gdzie?? allegro Cena – taniocha, nie wiecej niż 5 zł ….widziałam jeszcze na allegro kohl w podobnym opakowaniu Hashmi – nie miałam okazji przetestować, nie wiem jakiej jest jakości..

dla przykładu ‘kohl’ od Guerlain to koszt ok 130-150 zł… a podobno to nie to samo … ten marketing… :)

Trwałość na demakijaż – popatrzcie w dół

DSC00107

DSC00110

I poniżej mój ulubieniec

DSC00098

DSC00101

Mój ulubieniec Moim okiem :

Nie zamieniłabym go z żadną kredką, żelowym linerem itp…  dla mnie to produkt całkowicie z innej beczki…kategorii.. jak zwał tak zwał… Swego czasu nie rozstawałam się z nim ponad pół roku, dzień w dzień – miałam fazę na ciemny makijaż oka.. był wydajny.. dodatkowo, jeszcze z 3-4 lata temu diabelnie ciężko było w zwykłych drogeriach – oprócz Ingota – dostać czarną czerń w cieniu… a mój kohl był idealny :) a tym kohlem można było wyczarować rewelacyjny Smoky… łatwo się na nim pracuje - nawet pędzelkiem, nie podrażnia. Dodatkowo na stronach anglojęzycznych przeczytałam że ta firma jest bardzo wiarygodna :) Idealny na całonocne imprezy.. a wczoraj dla przypomnienia maznęłam sobie nim oczy…wytrzymał ponad 12 h w warunkach ciężkich  - dużo pracy przed monitorem, łzawiące oczy – tylko od czasu do czasu musiałam zabrać malutką kropelkę czarnego śpiocha ;) ale to norma przy moich oczach :) super cienkiej nim nie wyczaruje  ale mimo tych wszystkich minusów – MÓJ CI ON! za tą cenę myślę, że watro pobawić się czymś egzotycznym :)

p.s. warto go utrwalić na powiekach ciemnym cieniem – np. mineralnym – jak już mamy być całkowicie eko ;)

1 komentarze:

  1. Ja mam odsypkę od koleżanki Kohla w proszku, faktycznie jest świetny, czerń nie porównywalna do kredek i super trwałość. Ale taki kohl w sztyfcie o wiele bardziej mnie kusi bo nie wpada do oka i nie osypuje się:)

    OdpowiedzUsuń