Copyright © Monochrome
Design by Dzignine
piątek, 18 czerwca 2010

błyszczyki INGLOTA lipglosses, EOTD



Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować 4 błyszczyki Inglota. Pierwsze dwa na zdjęciu poniżej z tzw serii holograficznej. Zabijała mnie ciekawość, a zarazem miałam wielkie obawy gdy pierwszy raz zauważyłam je na stoisku - no coż, wyglądają nieco kontrowersyjnie :P Ale po wypróbowaniu na ręce zaczarowały mnie. Pięknie się mienią w tubce, a na ustach się zlewają w jedną całość i wizualnie je wygładzają.

Hello, today i want to present 4 lipglosses from Inglot. First one on picture below are from holographic series. Curiosity was killing me, but from the other hand i wasn't sure this glosses when i saw them on Inglot's stand - maybe, the reason is that they look a little bit controversially, especially blue one, which i don't have. But when i try them on my hand , they throw spell on me. They have a beautiful multicolored glow in the tube, but on the lips form a whole and smooth them visually.



Jestem posiadaczką dwóch odcieni - 544 > ten bardziej różowy , oraz 542 - jasno różowy.

I've two shades - 544 > more pink and 542- light pink.



542 na moich ustach daje wrażeni takiego koloru wg mnie niemowlęcego - świeżego - święcące i naturalnie - w sam raz na co dzień.

542 on my lips looks like natural and fresh baby pink - for everyday look.



544 - róż - rewelacyjny !! nie mam zwyczaju używać błyszczyków lub szminek mocno koloryzujących usta, ale ten mi wyjątkowo przypadł do gustu - po pierwsze - kolor pasuje do mojej karnacji ( raczej ciemna) nawet zimą, po drugie - forma błyszczyku fajnie nawilża usta , po minucie mam wrażenie że moje usta są napompowane i nawilżone - bez żadnej nachalności. W konsystencji nieco oleiste, ale nie sklejają ust.

544 - pink - gorgeous!!! Usually i don't use lipstick and lipglosses with strong colour, but i liked this shade very much. Primo - fuchsia pink suits to my skin colour - olive - even in winter when i'm paler, secondly - i like the moisturizing effect - after one minute i have a feeling that my lips are very inflated and moist. Consistency is oily but non sticky.


Ponadto, kolor 544 rewelacyjnie komponuje się na konturówce - tutaj na Vipera z Serii IKEABANA nr 355 :) - sprawiają wrażenie polakierowanych na wysoki połysk :)

Lipgloss no 544 is gorgeous used on lipliners - here on Vipera from Ikebana serries nr 355 - lips look like lacquered .

hot or not? HOT


Błyszczyki z serii Sleeks zachęcają fajnym opakowaniem- na pewno ciężko porównać z jakimkolwiek opakowaniem innej firmy. Same błyszczyki mają fajną niekleistą konsystencję, drażnić może lekko chemiczny zapach - niby każdy jakos tam pachnie - owocem czy kawą, czekoladą, aczkolwiek mimo mojego wiecznie zatkanego nosa, czuć chemią. Posiadam dwa kolory - 92 i 30.

92 Sleeks Cream- jest z tzw serii nude - czyli ma się zlewać z kolorem ciała - nie jest za blady, w porównaniu do niektorych moich szminek czy błyszczyków, ale niestety podejrzewam że nie będzie się nadawał na lato - efekt umarlaka ;)

Sleeks no 30 - jest raczej z natury bezbarwny z drobinkami miedziano- różowymi. Rewelacyjnie wygląda na matowych szminkach typu nude :)

Lipglosses from Sleeks series have cool packaging - i can't remember other companies with a similar packaging. Sleeks are non sticky, but i don't like a little bit this chemical smell - they should smell like chocolate, coffe or fruits, but i still feel this chemical smell - even when I have stuffy nose. I have to colours - 92 and 30.
92 Sleeks Cream - i think it looks like from the nude series - not too pale - something between beige and pink, but for summer could be too pale - the effect of Dead Man's Chest ;)

30 Sleeks - is
colorless with a lot of copper and pink sparkles - gorgeous on nude lipsticks.


hot or not? OR ;)


Below - my two test looks, and regular on from yesterday. I used:
1. eyeshadow base INGLOT
2. Inglot's eyeshadow - brown matte 378 i black AMC FR 63
3. pigments from allegro ( similar to eBay) - auction from Black Diamond - nr 66- dark brown with green interference i nr 65- beige with green interference

4. Gel liner Inglot - black 77

5. Mascara Sephora atomic volume ultra black
6. Eyeshadow pencil - Golden Rose 106
7. Wet Sand EDM lucent powder -used as eyeshadow in inner corner of eye, and on the browbone.

8.
Arabic Kohl in Stick on waterline - Blue Heaven

Unfortunately on picture u can’t seee green interference :(


Second look with gold-pink- purple.
1. Eyeshadow base Inglot

2. Inglot's eyeshadow - vivid pink Matte 794

3. Inglot's pigments - gold nr 30 i purple nr 33
5. Mascara Sephora atomic volume ultra black

6. Eyeshadow pencil - Golden Rose 106
7. Wet Sand EDM lucent powder -used on the browbone

8. Arabic Kohl in Stick on waterline - Blue Heaven



And the last one from yestarday:
1. eyeshadow base Inglot

2. Inglot's eyeshadow - pearl 428 - blue one and black one - AMC FR 63
3. EDM eyeshadow - Smoky Pink

4. Mascara Sephora atomic volume ultra black

5. Eyeshadow pencil - Golden Rose 106 - used in inner corner of eye

6. Wet Sand EDM lucent powder -used as highlighter on browbone

7. Arabic Kohl in Stick on waterline - Blue Heaven




czwartek, 17 czerwca 2010

INGLOT - singles - pojedyńcze, EOTD



Dzisiaj pojedyncze cienie Inglota.
Jakość taka sama jak wszystkich cieni z Inglota ( no może poza Vertigo - średnio przepadam za tą serią).

So, let's start rewiev some swatches of Inglot single eyeshadows.

Swatche bez bazy:

1. fiolet z srebrnymi drobinkami - numer się starł, ale podejrzewam że to kolor jak z mojej paletki - czyli AMC 73
2. Matte 794 - piękny żywy róż coś pomiędzy fuksją a maliną - świetna pod fioletowy cień.
3. Pearl 414 - perłowa butelkowa zieleń - długo szukałam podobnego koloru, aż wreszcie trafiłam. Teraz poszukuję bardziej ciepłego odcienia butelkowej zieleni :)

Swatches without eyeshadow base:

1. Violet (purple ?) with silver shimmer - number had
disappeared , but this is the same colour like in my palette - AMC 73
2. Matte 794 - vivid matte pink, something between fuchsia and
raspberry - i like use it under all violets and purples :)
3. Pearl 414 - pearl bottle green - i had hunt for this colour for a long time , right now i want a little warmer version of this colour :)

1. Matte 387 - średnia szarość - zakupione jak mialam ochote na matowy szary smoky :)
2. Matte 391 - matowy ciemny grafit - zakupiony z tego samego powodu jak wcześniejszy cień :)

3. bez numeru - lekko iskrzący cielisty - widać ze zdjęcia że ma najwieksze branie :) no cóż, świetny rozświetlacz pasujący do wiekszosci cieni :)


1. Matte 387 - middle gray -
I bought because I want a matte smoky eye :)
2. Matte 391 - matte deep graphite - brought for the same reason like 387 :)

3. without number - little shimmer nude - i like it very much for highlite becouse it fits most shades.

Wszystkie cienie w słoneczku :) / All eyeshadows in the sun :)

Moje oczka z wczorajszego dnia / My yesterday's EOTD :)


poniedziałek, 14 czerwca 2010

Giveaway



Giveaway w toku >> http://smootchkiss.blogspot.com/2010/06/giveaway-contest-time.html

Można dostać:

♥MAC hello kitty
Tippy blush
♥MAC hello kitty
lipgloss in Nice Kitty
♥MAC hello kitty lipstick in
Strayin'
♥MAC lipstick in Saint Germain
♥MAC lipstick in creme cup
♥MAC
dazzleglass in funtabulous
♥MAC LE
mineralize blush in improvise
♥MAC pigment in Rose
♥Your choice of 4 Collection 2000 dazzle
me's
♥Your choice of 2 Collection 2000
Eyeshadows
♥Your choice of 1 Dazzle dust from Barry M
♥Barry M nail polish in pale purple
♥ 2 pairs of false lashes, one of the pack is individual lashes
♥A bunch of samples

Zamknięcie >>
July the 4 at 00.20(English time)


Powodzenia dla chętnych :)

czwartek, 10 czerwca 2010

Paleta Freedom system


Hello,

Ponieważ mam wolny wieczór - w obecnej chwili naprawde wyjade się być wolny :)
Prezentuje kolejny punkt programu z kolekcji INGLOTa - paletka z systemu Freedom. Powiem tylko, że to bardzo fajny system, można wybierać sobie kolory, a następnie dopasować do paletki - dostępne kształty to powiedzmy że "kwadrat", kolo i prostokąt - w zależności od wybranej palety. Wszystkie są magnetyczne, a magnetyzm polega na tym, że firma INGLOT do jakiejś standardowej paletki na klej oferowanej przez jakiegoś tam producenta, dołączyła folie magnetyczną - i tak czary mary :) mamy magnetyczny hit :) ale tak na serio - świetna sprawa , szczególnie, że w Polsce ciężko kupić powszechnie taki bajer jak folia magnetyczna - i tutaj trzeba się odwołać do prawie niezawodnego allegro.pl :) Paletka jest świetna! Nie wiem jaki ma wymiar, bo nie posiadam przy sobie linijki - ale obrazowo 14-16 szerokości kciuka ( opuszka ). Zmieści tam się siedem cieni paskowych x 2 = 14 cieni, okrągłych mniej więcej 4x3 = 12, 'kwadratowych' 3x3 = 9. Waga wytłoczki cienia paskowego to 1,8 g - więc sporo - podejrzewam że reszta kształtów waży podobnie.



Matte 375 - dobrze nasycony ciepły fiolet - matowy :)

AMC 73- podobny do tego wcześniejszego, leczo dwa tony ciemniejszy i ze srebrnymi drobinkami

AMC 66 - zimy fiolet (w stronę niebieskiego) z delikatnymi drobinkami srebrnym

DS 491 - DS pewno oznacza double sparks - czyli z podwójną poświatą czy z kameleonem ;) dla mnie drobinki mają kolor złoto różowy, a sama fiolet ma zdecydowany odcień w niebieskawym odcieniu fioletu.

Matte 356 - dosyć ładny róż- ciężki do określenia gołym okiem, inspirujący i mimo ze matowy, ekscytujący i porywający.

AMC Shine 145 - bardzo ładny metaliczny brąz z drobinkami

Matte 351 - ecru :) idealny z błyskotkami i matami :)

AMC FR 63 - matowa czerń - intensywna do smoky eye. Nie jestem w stanie rozgryźć co oznacza tajemnicze FR :)

AMC Shine 143 - stalowy grafit -kolor identyczny z dobrej jakości grafitem do rysunku - coś jakby stalowoniebieski :) nie do opisania, trzeba zobaczyć live.

AMC Shine 122 - jasno szary metaliczny brat wcześniejszego z srebrnymi drobinkami :) kolejny niesamowity kolor - jak to cienie z kolekcji Shine.

Pearl 428 - niebiesko-granatowy MÓJ FAWORYT - nie mam piękniejszego niebieskiego w swojej kolekcji niż ten. Ciemny, nasycony, z połyskiem i świetnie komponuje się z moimi ciemno brązowymi oczami.


Paletka została zakupiona w promocji za 30 zł w katowickiej Silesii :) Niezły interes, tym bardziej że cena regularna pewno mieściłaby się w granicy dwukrotnie lub dwuipółkrotnie wyższej :) Paletka posiadała wkładkę z przegrodami - jak niżej z ośmioma wybranymi już cieniami przez sklep. Ale że wole mieć więcej cieni w jednej paletce, wydłubałam igłą przegródkę - przyklejona na kawałki taśmy klejącej, dokupiłam 3 fiolety w paskach :) i teraz czekam na nowe okazyjne kolory - lub w wolne miejsce przepinam okrągły brązowy cień i na wyjazdach mam kolor do regulacji brwi :) - przyjemne z pożytecznym :) Poza ty plus dla dużego lusterka w paletce :)


Poniżej swatche z pierwszego rzędu wg takiej samej kolejności.


Oraz kolejny rząd - niestety niebieski wyszedł dosyć płasko - nie widać tu tego pazura, oraz faktu jak wygląda na prawdę :/

PS do systemu FREEDOM można wybierać oprócz cieni - róże, pudry, woski do brwi :) więcej grzechów nie pamiętam ;)



INGLOT - pigmenty



INGLOT - pigmenty/pigments

PIGMENTY Świetna sprawa. Czytałam wiele opinii o sypkich pigmentach w ogóle i muszę zaryzykować stwierdzeniem, że wiele dziewczyn nie docenia tego produktu. Że niby jest bałaganiarski, że unosi sie w powietrzu... bo ja wiem, prasowańce na moje oko też sie tak zachowują :) Przede wszystkim to, co da się robić z cieniami sypkimi, nie zawsze da się zrobić z prasowańcami. Z doświadczenia wiem, że pigment po sprasowaniu nie zawsze daje taki sam efekt jak w formie sypkiej... bywa :/

Pigments - really great thing. I read a many reviews about loose eyeshadows... & i think that is underrated...it's messy, it floats in the air... sure... but pressed eyshadows can do it also. I noticed that some of the loose eyeshadows & pigments lose beauty after pressing.

No więc zaczynajmy z INGLOTem:

so let's start with INGLOT pigments:

Pigment nr 33

Niesamowity bakłażanowy fiolet z różowym delikatnym połyskiem, ani to coś pomiędzy pól-matem a perłą. Uwielbiam fiolety, a ten jest rewelacyjny, nadaje się do smoky eye, czyli przydymionego makijażu, a nałożony na intensywny różowy zmienia się w inny niesamowity fiolet, którego nie jestem teraz w stanie określić. Trzeba widzieć go live :)

Pigment no 33

awesome eggplant violet with delicate pink interference. great for smoky eyes and on the intensive pink base or eyeshadow, becomes more intense violet & it begins to live ;) u must see it live :)

Pigment nr 37

Zdecydowanie - stare złoto, ale nie takie idące w żółć. Jeden z moich ulubieńców. Otwierając słoiczek ma się wrażenie że taki ciemnozłoty brokat, po dotknięciu palcem, ma się wrażenie jednoczenie grudkowatości i miękkości , ale po rozsmarowaniu na skórze -czy pędzelkiem,pacynką czy paluszkiem - efekt równomierny, pięknie błyszczący.

Pigment no 37

old gold, but definetly no yellowish. One of my fav. In jar it give the impression that it's glittery, but after appling it gives a pure color beautifully shiny.



Pigment nr 16

Kolor - śmiem zaryzykować - metaliczny winny z różową poświatą. Tak się zastanawiam teraz , czy pamiętam jakąś nazwę metalu w tym kolorze - ale pustka w głowie :) Pigment zakupiony w promocji w Rybnickim Focus Mall przez moją siostrę, a może za namową siostry.

Pigment no 16

I think it's copper-wine with pink interference. Buyed at Focus Mall Rybnik by my sis or persuaded by my sister.


Pigment nr 78

Kolor metaliczny brązowo-miedziany ze złotawym połyskiem w słońcu - w płynnym przejściu :).

Pingment no 78

Mettalic bronze-cooper with gold interference in sun.

Pigment nr 71

W opakowaniu wygląda na niebieski przechodzący w turkus, na skórze przepiękny perłowy turkus z złoto-zieloną poświatą. Taki wakacyjny, a zarazem zimowy :)

Pigment no 71

In jar it looks like something between blue and turquoise, but on the skin it's pearl turquoise with gold-green interference. it's prefect for summer, it's perfect for winter :)

Pigment nr 29

Perłowy żółty ( jak żółtko jaja). Na skórze przybiera nieco chłodniejszy odcień niż w słoiczku. Bardzo fajny, kupiony w outlecie Fashion House w Piasecznie, w trakcie kolejnego zlotu czarownic z ex-uczelni u koleżanki W. :)

Pigment no 29

Pearl egg yolk, bot on skin it looks more colder. It's awesome, i buyed it in Fashion House Outlet in Piaseczno during another gathering of the witches of ex-college ;)

Pigment nr 30

Jasne złoto - mega efekciarski, można rewelacyjnie stopniować nasycenie koloru uzyskując bardziej lub mniej krzykliwy efekt. Rewelacyjny w połączeniu z czerniami, brązami, krzykliwym różem, zbyt płaskim pomarańczem i pewno z cala reszta kolorów.

Pigment no 30

OMG, it's soooo showy, great with all of colors. I love it :)


Brokat - lub ozdoba do ciała ( jak pisze na słoiczku) nr 56

Fajne złote drobinki, bardzo delikatne - taki pyłek. Zdecydowanie nie warto przepłacać - z tego co pamiętam kosztuje tyle co zwykły pigment. Efekt identyczny jak TKB Gold sparks!, z tą różnicą , że za INGLOTowskie drobinki zapłacimy ponad 30 zł, a za Gold sparks! z TKB o ile dobrze pamiętam 1,5 dol za 1 tsp - czyli łyżeczkę do herbaty - na oko - kolo dwóch gram, obrazowo - jak pełny słoiczek INGLOTowskich pigmentów. Nie żałuję zakupu, przy najmniej miałam możliwość porównania produktu, no i zaspokoiłam swoją ciekawość odnośnie nowego produktu.

Glitter no 56

Great, but it's too pricey. It's look like TKB Gold sparks! but u get a lot more than in inglot jar. But i'm happy that I satisfied my curiosity. :)


Wyżej, wszystkie pigmenty razem w po południowym słoneczku.

up: All pigments in afternoon sunny




Podsumowując:
+ mnóstwo wariacji kolorystycznych,
+ mocno napigmentowane,
+ duża ilość - 2 g / 0,07 US OZ,
+ mieszają się świetnie z wszystkimi innymi cieniami,
+ praktycznie bez zapachowe
+ pomyślnie przeszły test prysznicowy ( o tym później)
+ długo się utrzymują na powiece bez bazy, baza jest jedynie wskazana gdy ktoś ma tendencje to przetłuszczenia się powiek :)
- zbyt krótki (oficjalny) termin ważności - nie da rady zużyć całego słoiczka

Pictures and descriptions don't show the beauty of pigments, so I propose to test on the Inglot stand.

Summarizing:
+ a lot of colors
+ highly pigmented
+ a lot in jar - 2 g / 0,07 US OZ
+ they works with all eyeshadows
+ almost without fragrance
+ they passed shower test ( I'll explain later)
+ long resistant without base ( in case of oily eyelid i recomend eyeshadow base)
- too short expiry date - if we have a large number of jars we can't use them to the last grain/drop.


Warto pytać o promocje na stoiskach i w sklepach firmowych, z tego powodu, że nie raz można kupić fajne kolorki za połowę ceny.
Odnośnie testu prysznicowego - wyszło całkiem przypadkiem- maźnełam się po ręce w trakcie opisywania kolorów, a w miedzy czasie musiałam iść spłukać hennę. Wszystkie kolory ani drgnęły pod wpływem wody, po przetarciu palcem lekko straciły na intensywności pokazując nowe oblicze.

It's worth to ask saller for the promotion. In the Inglot stores u can buy cool stuff for half the price.

About shower test - that was accident - I had to wash the henna from my hair after swatching pigments. Water wasn't washed off the pigments, but just gently rub my finger on pigments - they slightly weathered showing a new face.

P.S. szkoda że nie mają takiej cechy jak minerały - czyli że praktycznie się nie przeterminują :(

p.s. What a pity that they, aren't like minerals - whitout expiration date :(






wtorek, 8 czerwca 2010



Witam! Witam!

Ktoś kiedyś powiedział, że jest tyle odcieni czarnego ile kolorów tęczy. Ja kocham czarny, kocham kolor :)
Zacznę od tego, że założyłam mojego Monochromka z czterech powodów:

1. PRIMO - lubię kosmetyki kolorowe

2. Jestem uzależniona od kolorów - kredki, farbki, cienie do powiek, chusty i szale - moja zguba

3. Może podszkolę się w moim angielskim - tym pisanym :) ale w późniejszych postach :)

4. Przewietrzę szuflady, poszukam skarbów o których zapomniałam :)

Hello !
someone once said that there are so many shades of black as colors of the rainbow. I love black, i love color :)
Why i'm bloggin?
1. primo - i love cosmetics
2. i'm color addict - crayons, paints, eye shadow, scarves and shawls - it's my ruin.
3. I work on my written English :P
4.I check & organize my drawers looking for treasures which I forgot :)

Na dniach wystawię posty ze swatchami poszczególnych produktów. A INGLOT?? Pierwszą kolorówkę kupiłam mając naście lat (początki liceum), to był właśnie cień INGLOTa - miłość od pierwszego użycia. INGLOT posiada całą masę kosmetyków kolorowych, lepszych i gorszych, ale każdy znajdzie coś dla siebie - są miłośniczki lakierów do paznokci, są miłośniczki cieni, są miłośniczki w ogóle i na pewno są nie-miłośniczki ;), ale jednego nie da się zarzucić - w sklepie, na stoisku INGLOTa - kolorowy zawrót głowy :) bardziej obrazowo - jak alkoholik w sklepie monopolowym :)

Pozdrawiam :)

Each of you will notice, that in the first posts I write a lot about INGLOT... in INGLOT store i get color head rush...i behave like an alcoholic in liquor store ;) INGLOT was my first color cosmetic and and it's for now ... despite the increase in prices ;)